piątek, 1 października 2021

Mowa milczenia - Elżbieta Szybowska


               W poszukiwaniu autorek książek, moich imienniczek, zainteresowało mnie również o czym one pisały. Tak dotarłam do twórczości Elżbiety Szybowskiej. Zainteresowało mnie to podwójnie, bo w moim drzewie genealogicznym, dziadkowie ze strony matki  mojego pradziadka, nosili takie samo nazwisko. Książek autorstwa Elżbiety Szybowskiej jest kilka, a może nawet kilkanaście. Na początek wybrałam  " Mowę milczenia". Co kryje ten tytuł, najlepiej oddają dwa zdania z książki, przytoczone  na okładce. " Białorusin, który nas wywiózł do Mińska, na pożegnanie ostrzegł mnie, bym nigdy nie mówiła o swoim wykształceniu i pracy, którą wykonywałam na Wileńszczyźnie. On dobrze wiedział co mówił.". Książka opowiada o losach Jadwigi Piepiórki  od jej dzieciństwa /w 1906 roku się urodziła/ do czasów współczesnych / zmarła 2002 rok/. Opowieść toczy się na tle dziejów i historii Polski. Opowiada o trudnych wyborach związanych z pochodzeniem , zwłaszcza jeśli w grę wchodziły mieszane korzenie. Bohaterka była córką Kaszubki i syna niemieckiego osadnika, ich losy w obu wojnach światowych i po wyzwoleniu. Autorka opisuje jak spokojne życie zmieniło się w koszmar po przeżyciach wojennych i jak nie bez znaczenia są słowa , że " mowa jest srebrem, a milczenie złotem". Jadwiga miała wiele do powiedzenia, bo wiele umiała i wiele wiedziała, niestety dla dobra i bezpieczeństwa swoich dzieci musiała milczeć.   Niektóre fragmenty czytałam jak kryminał, czekając w napięciu jak się zakończy. Książka ma 443 strony. Polecam.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz