Ostatnio miałam trochę zastoju w czytaniu. Letnie upały, prace w ogrodzie, chyba byłam zmęczona, że wieczorem wybierałam raczej krzyżówki. A może odłożyłam książki, bo ta, którą właśnie zaczęłam czytać wydawała mi się nieciekawa.Wybrałam ją, bo zaaferowana wyzwaniem czytelniczym, szukałam książki, której autorem jest moja imienniczka , a o dziwo, nie znałam żadnej. Poszukałam ją w internecie. Rozpoczynając czytanie, wydawało mi się, że książka mnie znuży i trudno mi będzie dobrnąć do końca, a ostatecznie trudno było mi się od niej oderwać.
"Amy i Isabelle" Elizabeth Strout to jej, wydana w Polsce, debiutancka powieść.
Tytułowe bohaterki Isabelle i Any to matka i córka, a ich relacje to główny motyw książki. Są lata 60te XX wieku, małomiasteczkowa amerykańska społeczność. Isabelle, samotna matka, zamknięta w sobie, żyje pracą i córką dla której na bok odłożyła swoje marzenia. Nie miała rodziny, przyjaciół, życia towarzyskiego, jej świat kręcił się wokół Amy. Czasem marzyła o "normalnym" życiu. Amy to jej 16-letnia córka. Chodzi do szkoły, spotyka się z przyjaciółką, potajemnie pali papierosy i zaczyna przeżywać pierwsze porywy serca, a tych
dostarcza Amy jej nauczyciel matematyki. Niestety ich relacja wykracza daleko poza formalną dla nauczyciela i uczennicy. Między matką a córką narasta napięcie, a to wydarzenie powoduje, że stają się sobie wrogie. Amy dotychczas żyła pod czujnym okiem matki i nie zachowywała się jak typowa nastolatka. Kochała matkę, która wstydziła się swojego życia tak bardzo, że przez wiele lat izolowała się z Amy od reszty ludzi, dlatego dziewczyna łatwo wpadła w sidła dorosłego mężczyzny. Matka nie może zaakceptować, że jej ukochana córka już dojrzewa, jest zazdrosna o jej erotyczne doznania, ale przede wszystkim chce ustrzec Amy przed błędami, które sama popełnia w młodości. Zaczyna zmieniać swoje nastawienie, gdy przypomina sobie dawne lata młodzieńcze.
Jest to powieść wielowątkowa, w której nie tylko Isabelle i Amy mają trudne chwile i nie mogą się porozumieć. Swoje smutki i radości przeżywa cała społeczność opisywanego miasteczka i choć wydaje się, że nic się w nim nie dzieje, to tętni ono życiem i skrywa wiele tajemnic. ,,Amy i Isabelle" to opowieść o zwyczajnym życiu , które może toczyć się wszędzie, a za tą zwyczajnością kryją się ludzkie dramaty, trudne wybory, pierwsze miłości i rozczarowania. To historia o sekretach, które rozdzielają, o winie i karze, o przyjaźni, miłości, ludzkich potrzebach i codziennych tęsknotach, o rodzinie, o tym co w życiu ważne. To powieść, w której może swoje życie odnaleźć czytelnik, pobudzająca do przemyśleń. Myślę, że to książka do której się wraca. Polecam.
" Cała miłość tego świata nie mogła uchronić nikogo przed okropną prawdą:
przekazujesz to, kim jesteś."
Zupełnie nie moje gusta.
OdpowiedzUsuńTo prawda, każdy ma swoje.
OdpowiedzUsuń