Robiłam dosyć długo, bo więcej czasu poświęcałam książkom, ale udało się skończyć jeszcze przed wiosną. Zresztą na chłodne wyjścia do ogrodu przyda się nawet wiosną. Znowu w ruch poszły różne resztki. Wiem, że na paradowanie w gości nie jest, ale do ogrodu, czy na zimne dni w domu może się przydać.
Policzona jest każda chwila
nie możemy żadnej zmarnować
środa, 11 lutego 2026
wtorek, 10 lutego 2026
" Dom nad morzem" - Santa Montefiore
I znowu, zachęcona poprzednio czytaną książka Santy Montefiore " Spotkamy się pod drzewem ombu", sięgnęłam po kolejną tej autorki. Wypożyczyłam z biblioteki " Dom nad morzem" . Tytuł brzmiał zachęcająco. Opis od wydawcy też.
Dziesięcioletnia Floriana jest zachwycona pięknem wspaniałej willi w Toskanii, stojącej nad morzem, tuż za małą wioską, w której mieszka. Lubi zaglądać do otaczającego willę ogrodu przez rozpadający się mur i wyobrażać sobie, że pewnego dnia umknie przed swoją nieciekawą, ubogą egzystencją i zamieszka w luksusie. I nieoczekiwanie jej marzenie częściowo się spełnia. Dante, syn bogatego przemysłowca, właściciela willi, zaprasza ją do siebie. Od tej chwili Floriana mocno wierzy, że jej przeznaczeniem jest życie w willi, w cudownych ogrodach, u boku Dantego. Drugi wątek to historia kobiety, która rzuca wszystko i otwiera pensjonat nad morzem. Jest też tajemnica, ale schemat powieści dość powszechny, prosty. Dla mnie mało ciekawy. Książka mnie nudziła.
---
13 książka, 607/5.961
niedziela, 8 lutego 2026
" Kim naprawdę jestem" - Agnieszka Jeż
Saga Rodziny Polakowskich Agnieszki Jeż, zachęciła mnie, aby sięgnąć po kolejną książkę tej autorki i znowu się nie zawiodłam.
Dwie kobiety połączone wspólnym losem, ale dzielą je też tajemnice, których nie mogą lub nie chcą wyjawić nikomu. Jedna ma wszystko, wspaniałego męża, ładne dzieci, dom. Druga ma marzenia i poczucie, że los obdarza niesprawiedliwie. Kiedy wybucha wojna, zburzone zostaje wszystko. Książka opisuje drogi jakie przeszły te dwie kobiety, aby spotkać się ponownie po wojnie. Jednak główną istotą książki jest proces adaptacji i zniemczenia polskich dzieci przez nazistowskie Niemcy. Czym była i jak działała instytucja Lebensborn? Kiedyś już na ten temat czytałam Sekretny dom i Matki Rzeszy. Książka jest fikcją literacką, jednak opartą na historycznych wydarzeniach. Prawdziwa jest jednak postać Romana Hrabara, adwokata, który analizując niemieckie dokumenty odkrył, że za zniknięciami polskich dzieci stała zorganizowana niemiecka akcja. Autorka stawia trudne pytanie czym jest macierzyństwo i kto jest prawdziwą matką? Co jest naprawdę dobre dla dziecka?
Dogłębna analiza różnych zachowań i reakcji dzieci adoptowanych przez niemieckie rodziny, który odzyskały po wojnie swoje rodzone matki i nie mogą się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Na ile kształtuje nas rodzina, a na ile środowisko w którym żyjemy.
W książce jest więcej pytań. Chociażby takie, czy można pokochać wroga, ile można wybaczyć przyjaciółce. Książka, którą znowu polecam.
---
12 książka, 384 /5.354
sobota, 7 lutego 2026
Gdzieś przeczytałam
Psychologia mówi, że gdy kobieta przez dłuższy czas żyje w stresie i niepewności, jej ciało uczy się funkcjonować w trybie przetrwania. Zawsze czujna, zawsze napięta, zawsze zmęczona. Ciągle czeka, aż coś pójdzie nie tak. Nawet w chwilach spokoju , jej umysł nie potrafi się rozluźnić, bo układ nerwowy zapomniał jak to jest, czuć się bezpiecznie. Wiem, że moje zmęczenie, to nie tylko wiek. Gdzieś to przeczytałam i tak się czuję. Nie potrafię tego odczarować.
Depresja to inteligencja Twojego ciała protestująca przeciwko życiu,
które nie jest i nie chce być Twoje.
Kobieta nie potrzebuje mężczyzny, który odda dla niej życie.
Potrzebuje tego, który nie będzie każdego dnia odbierał jej chęci do życia.
czwartek, 5 lutego 2026
" Saga rodziny Polakowskich" - tom 1-3 Agnieszka Jeż
Historia pokazana przez pryzmat przeżyć różnych osób jest bardziej przyswajalna. Pokazuje ją, no może nie tak szczegółowo, ale w najważniejszym zarysie, Agnieszka Jeż w sadze rodziny Polakowskich. Są to trzy książki, które mogą istnieć samodzielnie, ale lepiej czytać po kolei. Zresztą, myślę, że kto przeczyta pierwszą, bez kolejnych nie wytrzyma.
Są to następujące tytuły:1/ "Nagły świt"
2/ "Długie południe"
3/ "Nieuchronny zmierzch"
Jest to historia życia rodzin ze wschodnich terenów przedwojennej Polski. Zaczyna się przed II wojną światową, ale tego jest niewiele. Takie wprowadzenie. Gdy wybucha wojna Anna Polakowska zostaje z trójką dzieci, a jej mąż oficer wojska polskiego wyrusza na front. Czekanie na jego powrót daje Annie siłę do życia. Tam, na wschodzie nie ta nazistowska nawała była najgorsza, a Sowieci. Zaczynają się wywózki w głąb Rosji i tragizm tamtego życia. Wśród walki o przeżycie pojawiają się pierwsze miłości i zawsze marzenia o powrocie do domu. Młodzi chłopcy wstępują do wojska. Jedni pod wodzą Gen. Berlinga, drudzy trafiają do Andersa. Raczej nie wybierają, chcą walczyć o wolny kraj.
Po ogłoszeniu amnestii dla polskich obywateli przebywających w ZSSR, ziemiańska rodzina Polakowskich wraz z tysiącami Polaków trafia na słoneczne plaże Persji. Mimo upragnionego końca wojny ich udręka wciąż jednak trwa. Zosia i Ela przejmują odpowiedzialność za rodzinę, kilkuletniego brata oraz opadającą z sił matkę. Los ich ojca wciąż pozostaje nieznany. Siostry stają przed najtrudniejszym wyborem w życiu, wracać do rządzonej przez komunistów Polski czy pozostać na obczyźnie? Każda z nich idzie za głosem swojego serca, co prowadzi do rozstania się.
Ostatni tom Sagi Rodziny Polakowskich rozgrywa się na tle przemian zachodzących w powojennej Polsce, aż po początek dwudziestego pierwszego wieku.
Zosia pozostała w Anglii, ale jej życie nadal jest tragiczne. Przy życiu trzyma ją wyłącznie nadzieja, że może kiedyś znowu pojedzie do Saren. Ela dopasowuje się do rzeczywistości .
Dorosły już Krzysztof też ma swoje problemy i rozterki.
Więzami rodzeństwa i ich związków targają światopogląd, pochodzenie, ambicje. Łączy ich wspólnota krwi i przeżyć. Jak przeżyją swoje życie, to temat powieści. Bardzo ciekawa książka, a właściwie książki. Polecam.
---
9-11 książka, 272+336+336/4.970
środa, 4 lutego 2026
Nietypowy gość w ogrodzie
Wczoraj widziałam to COŚ leżącego na drugim końcu ogrodu, już przed południem. Pomyślałam kamień, ale trochę w to wątpiłam. Tyle by wystawał nad śniegiem i taki kolor? Przez okno jednak może się różnie wydawać. Potem, około czternastej, widziałam z tego samego okna z łazienki, że to COŚ leżało bliżej domu, tak, że padało na nie słońce. Czy to jakiś kot, pomyślałam, ale duży i ma inne uszy. Poszłam po aparat fotograficzny i na zbliżeniu zrobiłam zdjęcie. Kiedy dla lepszej widoczności otworzyłam okno, czujny sen został przerwany. Podniósł łepek i długo patrzył w moją stronę, wreszcie się podniósł i poszedł. Gdzie on śpi w nocy w takie mrozy, co on teraz je? Latem może łapałby nornice. Szkoda, że go przestraszyłam.
Kiedyś, już też w tym śniegu, widziałam za płotem sarnę, no i dziki, ale te są teraz wszędzie.
wtorek, 3 lutego 2026
Nadzieja - Paulo Coelho
Mój kolejny ulubiony autor, Paulo Coelho
Nadzieja - to słowo
które wstaje z nami co rano,
w ciągu dnia zostaje zranione
i umiera w nocy,
by o świcie znów się odrodzić.
Niby tak, ale nie zawsze to działa. Czasem wstaję bez nadziei na coś dobrego, a wieczorem kładę się z nadzieją, że się obudzę w spokojnym świecie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Wczoraj widziałam to COŚ leżącego na drugim końcu ogrodu, już przed południem. Pomyślałam kamień, ale trochę w to wątpiłam. Tyle ...
-
Mówią, że kocha się wnuki bardziej niż własne dzieci, że pełnia szczęścia przychodzi dopiero wtedy, gdy zostajemy dziadkami, że wnuk to najp...
-
Życie prowadzi nas krętymi drogami, zaskakuje i tak jest w " Zaułku szczęścia" . Julia posiadająca swoją historię, a ...
-
Muszę trochę o czym innym, nie tylko o książkach. Zrobiłam tą skrzyneczkę jeszcze przed świętami. Miałam nadzieję, że może wykona...
-
II wojna światowa, miejsce akcji to głównie Warszawa, a tło historycznie jest dość wyraźnie pokazane i dwie młode kobiety, żony of...
-
Kolejny efekt, jak to nazywam, zabawy. Zeszyt skrapkowy, wyklejankowy, tym razem od początku skierowany na określoną osobę. Wsz...






