W kalendarzu jeszcze zima, a w przyrodzie... No właśnie, czy to wiosna? Znamy też takie określenie jak przedwiośnie. Mówi wszystko, bo to przed wiosną, na styku zimy i wiosny. Przedwiośnie to jedna z dwóch uzupełniających pór roku w przyrodzie w strefie klimatu umiarkowanego. Drugą jest przedzimie. Za przedwiośnie przyjmuje się okres roku na styku zimy i wiosny, w którym średnie temperatury powietrza wahają się pomiędzy 0 a 5 °C , z tendencją wzrostową. My mamy już nawet wyższe. Opad atmosferyczny jest umiarkowany, zazwyczaj ciekły, a jeśli stały, zamarznięty, to zanikający. Na razie nie pada, ale jest chyba dosyć wilgoci po roztopach śniegu. Dzień wyraźnie staje się dłuższy.
Podstawowe pory roku klimatu umiarkowanego, wiosna, lato, jesień, zima, są zarówno porami klimatycznymi, jak i astronomicznymi. Pory uzupełniające swoich astronomicznych odpowiedników nie mają. Są one powiązane jedynie z klimatem, i mają własny, charakterystyczny wpływ na przyrodę. Generalnie przedwiośnie jest okresem dodatnich temperatur powietrza, podczas gdy ziemia dopiero rozmarza. Jest to okres wschodów pierwszych roślin zielonych oraz budzenia się soków w roślinach wieloletnich. Dla roślin rocznych i dwuletnich niebezpieczne są wtedy przymrozki , gdy za dnia jest ciepło, a w nocy przychodzi temperatura poniżej zera. Jest to również okres niebezpieczny dla roślin o zdrewniałych pniach, gdyż z powodu różnicy temperatur zaczynają przedwcześnie krążyć soki w ich częściach nadziemnych przy ciągle jeszcze zamarzniętej części podziemnej. Zawsze się tego boimy. Niestety w tym roku i zima narobiła trochę szkód.
To zaranie wiosny jest okresem budzenia się wegetacji ze spoczynku zimowego i początkiem prac polowych w rolnictwie, w ogrodach. Zakwitają pierwsze drzewa, krzewy oraz byliny, te których kwiaty rozwijają się przed rozwojem liści, a więc: leszczyny, wierzba iwa, olsza czarna, osika, wiąz pospolity, dereń właściwy, cis pospolity, z bylin przylaszczka pospolita, podbiał pospolity, zawilec gajowy, kaczeńce, śnieżyczka przebiśnieg, krokusy i inne. W marcu pszczoły w ciepły dzień dokonują pierwszego wiosennego oblotu. Pierwszym wiosennym motylem jest Rusałka wierzbowiec.
Przed dwoma tygodniami pisałam, że przyleciały nasze żurawie. Słychać lecące klucze gęsi. Budzi się też mój ogród. Co prawda leżą jeszcze resztki śniegu.
Dzisiaj już kwiatków jest więcej.
Przyleciała też pierwsza, pracowita pszczółka. Wczoraj widziałam biedronkę.
A ja wróciłam właśnie z ogrodu. Wychodzę codziennie na godzinkę sprzątać i jestem styrana jak wół, ale jutro pójdę znowu. I to co niepokoi, to cały ogród , trawa, rabaty są podziurawione. Dziury wielkości pięści. Ciekawe co pożarły i co jeszcze poniszczą, bo myślę, że to nornice
I wspomnienie. Wszyscy się chyba uczyliśmy tego wiersza Władysława Broniewskiego.
Pierwiosnek
Jeszcze w polu tyle śniegu,
jeszcze strumyk lodem ścięty,
a pierwiosnek już na brzegu
wyrósł śliczny, uśmiechnięty.
Witaj, witaj, kwiatku biały,
główkę jasną zwróć do słonka,
już bociany przyleciały,
w niebie słychać śpiew skowronka.
Stare wierzby nachyliły
miękkie bazie ponad kwiatkiem:
„Gdzie jest wiosna? Powiedz, miły,
czyś nie widział jej przypadkiem?”
Lecz on widać milczeć wolał.
O czym myślał – któż to zgadnie?
Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
szepnął cicho: " Jak tu ładnie" .
















