piątek, 6 marca 2026

Tęsknota



         Byłam dzisiaj w moim mieszkaniu. Ono wciąż na mnie czeka. Tutaj mieszkam, a tam jest mój dom. Pojechałam, żeby zobaczyć, czy nie ma czegoś w skrzynce pocztowej i chyba zatęskniłam. Skrzynka pękała w szwach, ale od reklam i ulotek. Były też rozliczenia ze Spółdzielni, PIT z ZUS-u. No i tęsknię, za tamtym spokojem, porządkiem, możliwością stawiania dekoracji, bez poczucia przykrych skojarzeń. Nie wiem czy zrobiłam dobrze, że przed dwoma już laty, wróciłam, bo ja wróciłam tylko ciałem. Bo nie wiedziałam jeszcze tak do końca czego chcę, a byłam popędzana i zostałam bez wyboru. Byłoby już wszystko "posprzątane" i byłabym wolna, a teraz znowu nie potrafię podjąć decyzji, bo ..., bo ciągle mam jakieś zasady, bo tak wypada. Uświadomiłam sobie, że te książki, jedna za drugą, teraz ogród, to moja ucieczka od prawdziwego życia. Na pocieszenie kupiłam sobie kwiatki do wazonu i idę sprzątać do ogrodu.

czwartek, 5 marca 2026

" Złodziejka listów" - Anna Rybakiewicz

        Anna Rybakiewicz w swoich książkach sięga do okresu II wojny światowej. Nie inaczej jest w tej książce. Opisuje w niej losy młodej Żydówki zakochanej w oficerze SS, poprzez pisane przez nią listy. Listy zostały znalezione już obecnie, więc w teraźniejszości toczy się drugi wątek. Ten niezbyt ciekawy. Jednak i o Żydówce można powiedzieć, że miała więcej szczęścia niż rozumu, chociaż ta " głupota " pozwoliła jej przeżyć. 
      Astrid Rosenthal  na kilka dni przed likwidacją getta w Łomży, ucieka do Warszawy. Na swojej drodze spotyka Waltera Schmidta, oficera SS. Początkowo mężczyzna jest oczarowany dziewczyną, do czasu, aż jej prawdziwa tożsamość zostaje ujawniona. Na szczęście Astrid udaje się uciec  i  znajduje schronienie w maglu prowadzonym przez Niemkę. Walter za wszelką cenę  próbuje odnaleźć Astrid. Ona z kolei zrobi wszystko, aby nie dać się złapać, gdyż wie, że skończy się to dla niej tragicznie. Nie przeczuwa jednak, czym tak naprawdę kieruje się niemiecki oficer.
---
21 książka, 492 /9.345

wtorek, 3 marca 2026

Cytaty

 Kiedy ktoś nie może manipulować tobą, manipuluje innymi, aby źle o tobie myśleli.

*

Zamartwianie się jest całkowitą stratą czasu. Nie zmienia niczego, miesza w twoim umyśle i kradnie twoje szczęście.

*

W chwili gdy zastanawiasz się, czy kogoś kochasz, przestałaś go kochać już na zawsze.

niedziela, 1 marca 2026

" Sekrety domu Bille"- Agnieszka Janiszewska

   

          Tak bardzo pasuje mi tutaj cytat z wiersza  księdza Twardowskiego "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Sekrety, tajemnice ukrywają prawdę o ludziach. Może czasem w dobrej wierze, ale szkodzą innym i nam samym. Zabraknie czasu, albo zostanie go zbyt mało, aby naprawić, aby cieszyć się wspólnie. Zrozumienie przychodzi czasem za późno, jak w tej książce Agnieszki Januszewskiej.
         Mieszkanie państwa Bille na Żoliborzu pełne było tajemnic. Dwie siostry, które się w nim wychowywały, prawd dowiedziały się zbyt późno, aby wszystko naprawić, zmienić swoje podejście do bliskich.
        Kolejne gosposie zatrudniane przez mecenasa  Bille nie potrafiły ułożyć sobie stosunków z jego córkami i schorowaną żoną, Eweliną, aż w ich progach stanęła  młoda dziewczyna, Zuzanna, która na zawsze odmienia życie wszystkich członków rodziny. Zuzanna też ma swoją tajemnicę. Wszystkie one zostają odkrywane na kolejnych kartach książki, aby znaleźć dobre zakończenie. Dorosłe już siostry, odwracają się od ojca, kiedy ten po śmierci żony, żeni się powtórnie ze swoją gosposią, widząc w Zuzannie wroga czyhającego na majątek.
       Poznane tajemnice rzucają jednak zupełnie nowe światło na całe małżeństwo Państwa Bille i prowadzą do pojednania, chociaż z żyjącymi jeszcze osobami.

" Pamięć kieruje się swoimi prawami, 
bo wie kiedy wrócić i jakie przywołać wspomnienia"
---
20 książka, 526/8.853

sobota, 28 lutego 2026

Koniec miesiąca lutego



        Wczoraj  rano, kiedy stanęłam przy łazienkowym oknie, zobaczyłam je,  nasze żurawie przyleciały.  Stały na polu, na śniegu, a za chwilę się odezwały. Nie zawiodły. Moje serce się rozradowało, bo znowu przyleciały na swoje stare śmieci i do nas.  To też dowód, że wiosna tuż, tuż. Zima się ma ku końcowi. 
         Luty,  a właściwie zima w tym roku była zaśnieżona i mroźna, jak dawniej, jak w czasach mojej młodości. Dała się tu i ówdzie we znaki, a teraz ocieplenie i następne obawy, bo raptowne roztopy to dużo wody, która nie zdąży wsiąkać w jeszcze zmarzniętą ziemię, ale też zastrzyk wody, nawilżenie dla roślin.
       Koniec lutego to nadzieja, że wkrótce obudzi się ogród. Skończy się czytanie książek, bo ogród będzie dopominał się swego, ale nagroda w postaci kwiatów i zieleni zrekompensuje wszystko. W ubiegłym roku 6 marca już było sporo wiosennych kwiatów, a w tym jeszcze zwały śniegu, ale to wszystko już za progiem.

piątek, 27 lutego 2026

" Gdańsk - Początek drogi" - Hilke Sellnick

 

         Oglądam czasem na YouTube cykl " O czym milczy historia", w którym Urszula Pawlik w bardzo ciekawy sposób mówi i różnych historiach. Chyba zawsze w związku z jakąś polecaną książką. Kilka takich książek potem czytałam. Ostatnio mówiła o historii Gdańska, a polecała książkę niemieckiej pisarki Hilke Sellnick, gdzie rzecz dzieje się w XIX wiecznym Gdańsku. Jest to powieść obyczajowa przedstawiająca atmosferę  Gdańska z tamtego okresu.
      Jest 1860 rok. Hanzeatyckie miasto handlowe i początek przemysłowych przemian, miasto pełne kontrastów, gdzie nowoczesność styka się z tradycją, a burzliwe czasy przemian społecznych i gospodarczych stają się tłem dla prywatnych dramatów i triumfów.  Ulice, zaułki, patrycjuszowskie kamienice, precyzyjnie odmalowane realia miasta i historia silnej młodej kobiety, której los splata się z losami innych bohaterek. Każda zmaga się na swój sposób z ograniczeniami tamtego okresu.  Relacje między tymi kobietami, ich wybory i zachowania, tworzą wielowarstwowy obraz świata, w którym każda z nich próbuje odnaleźć własną przestrzeń, balansując między oczekiwaniami społeczeństwa a osobistymi pragnieniami. Autorka kreśli  portrety psychologiczne bohaterek, pokazując ich siłę mimo zależności od mężczyzn i braku realnego wpływu na własny los. „Gdańsk. Początek drogi” to powieść o codzienności, przeciwnościach i determinacji. Też o miłości. Dzięki tej książce na chwilę przeniosłam się w inny czas. Już, zaraz chciałam czytać dalszy ciąg, bo są razem trzy tomy. Niestety, muszę poczekać do prawie końca marca, bo dopiero wtedy ukaże się tłumaczenie drugiej części. Przyznam, że nie mogę się doczekać.

Cytat, to inskrypcja na grobie:
" Nie zostawiłem Was. Wyprzedzam Was tylko o krok."

---
19 książka, 495/8.327

środa, 25 lutego 2026

Dzisiaj do taty


                 Tato, miałbyś dzisiaj 98 lat. Niektórzy żyją jeszcze w tym wieku. Ciebie nie ma już od 28 lat. Taka nasza kolej rzeczy. Rodzimy się i odchodzimy. Jedni wcześniej, drudzy później. Nie pamiętam, czy kiedyś wspominałam ciebie na blogu. Kiedy żyłeś, a nawet kiedy odszedłeś, nie miałam pojęcia o blogowaniu, a potem była codzienność. W minionym roku częściej wracałam myślami do naszego rodzinnego domu. Już nic przykrego nie może mnie tam spotkać, bo wszystko się wypełniło. Nikt oprócz mnie nie został już po tej stronie.

Do ojca

"Słyszę twój głos w wieczornym pacierzu wiatru
widzę pogodny spacer rąk
po włosach mojego dzieciństwa
i chodzi za mną
twoje wieczorne śpiewanie.
Dziś jak domowy ogień przychodzisz.
Czuję jak trzaska wśród płomieni czas.
Daleką gwiazdą patrzą twoje oczy
przez okno nocy
bierzesz moją łzę".

                         Wiesław Malicki