poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Tworząc wspomnienia

             Kolejny journal na bazie fotografii zgromadzonych przez mamę. Tym razem nie korzystałam z gotowych zeszytów, ale zrobiłam okładkę z pudełka po słodyczach , obszyłam tkaniną i dekoracjami i wszyłam kartki z różnych papierów. Reszta jak w każdym moim journalu, klej, papiery, koronki, no i tym razem znowu zdjęcia. Z pewnością nie jest  on ostatni , bo pomysły się jeszcze roją, ale na jakiś czas dam sobie spokój.



























piątek, 31 lipca 2026

Ostatni dzień lipca

         Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni.  Nie wychodzę z domu, a o pracy w ogrodzie nawet nie myślę. Wczesnym rankiem zerwałam tylko czarną porzeczkę i zrobiłam dżemik, a po południu znowu fotkowałam. Tak wszystko się zmienia. Wczoraj kwitło, dzisiaj już po. Za miesiąc będzie tylko wspomnieniem.






































                  Jutro chyba z samego rana muszę pójść obcinać to co przekwitło.