Policzona jest każda chwila
nie możemy żadnej zmarnować
poniedziałek, 21 września 2026
"Gdańsk - Lata wolności" - Hilke Sellnick
sobota, 19 września 2026
Żuława - osada niedaleko Gdańska
Oczywiście jeśli nie będę musiała, to tą drogą nie będę więcej jeździła. Wracając starą, podjechałam jednak pod kościółek, który mnie zaintrygował. Dorobiłam sobie zaraz pewną teorię o tym miejscu, zwłaszcza, że dalej był staw, piękny starodrzew, wyglądający na dawny park. Podjechałam nawet dalej, ale przejazd był zamknięty, bo to teren prywatny. Uszanowałam, życzenie właścicieli i zakaz wjazdu. W domu jednak w ruch poszedł internet.
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy i nic o tym miejscu nie wiedziałam, a wystarczyło raz zainteresować się tylko drogą na skróty, aby dowiedzieć się ciekawej historii. Zastanawiam się też, jak wyglądałyby te miejsca, gdyby nie odebrano ich właścicielom. Czy potomkowie dbali by , restaurowali, czy zburzyli i wybudowali nowe. Jaki byłby wówczas obecny świat?
poniedziałek, 14 września 2026
Wrzesień to już jesień
To było w ubiegłym tygodniu. W tym, byłam tam również. Sadzę, przesadzam i mam nadzieję cieszyć się z efektów. Teraz nareszcie zabrałam się do pomalowania stolika i krzeseł na tarasie.
Od Asi dostałam po dziewczynach piaskownicę i robię w niej oczko wodne. Zrobiłam nawet kamienne schody dla żab.
Jeszcze muszę nasadzić więcej roślin wokół, a piaskownicę chcę wyłożyć czarną folią. Rozdzieliłam kilka żurawek i obsadziłam nimi dalej brzeg rabaty.
sobota, 12 września 2026
Kolejne zakończenie
niedziela, 6 września 2026
Puzzle
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam układać. To był obraz malarza Rocha Urbaniaka.
Nie ułożyłam oczywiście wszystkiego / 1000 szt./, zostawiłam jeszcze dla domowników, w końcu były ich, ale nabrałam takiego apetytu na układanie, że nie oparłam się. Przypomniałam sobie, że dostałam na urodziny i leżą jeszcze nietknięte, dwa razy po 1000 sztuk, obrazy Vincenta Van Gogha.
poniedziałek, 31 sierpnia 2026
Wakacje z wnusiami
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam na wsi, chociaż nie w chłopskim gospodarstwie, to też nie jeździłam nigdzie. Mama mówiła, gdzie pojedziesz na kolonie do miasta, skoro tu masz czyste powietrze. Teraz myślę, że może chodziło o finanse, a ona nie pracowała zawodowo, więc mieliśmy zapewnioną opiekę, jak przez cały rok. Moja córka już potrzebowała opieki innych, bo ja pracowałam, a wiadomo jak jest z urlopami. Spędzała więc je u dziadków, moich rodziców oraz dwa tygodnie ze mną, kiedy miałam urlop. Moje wnusie mają półkolonie, wyjazdy z rodzicami, jakiś obóz, ale to wszystko za mało. Wakacje trwają przecież dwa miesiące. Zatem instytucja babcia też organizuje pobyt. U mnie nie jest tak źle, bo babcie są dwie. Takich pobytów z nocowankami albo tylko dochodzących było kilka po kilka dni. A co robiliśmy oprócz takich domowych zabaw? Byliśmy w motylarni. Jest w Gdańsku na Długim Targu, Muzeum Żywych Motyli, gdzie kolorowe motyle, swobodnie latają wokół zwiedzających. To niezapomniana przygoda, zwłaszcza dla dzieci. Można robić zdjęcia, obserwować je z bliska i podziwiać ich delikatne skrzydła. Zdarza się, że motyl usiądzie właśnie na Tobie. Oprócz motyli były również swobodnie fruwające ptaki.
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klaszto...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Ceramika bolesławiecka produkowana była w Bolesławcu i jego okolicach od XIV wieku, a po roku 1945 także w Niemczech. Zajmowal...
-
Któregoś wakacyjnego dnia pojechaliśmy do ZOO. Pogoda miała być niezbyt słoneczna, więc na chodzenie w sam raz. Ja byłam w oliw...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...



























.jpeg)












