Niektórzy mówią, że to jakieś zaklęcia i czary, bo coś szpecą, liczą, zawijają, kolą szydełkiem i nie wiadomo co robią. A ja mówię, żadne czary, tylko trochę przyjemności. Dawno nic nie robiłam na szydełku, a teraz serwetka w sam raz na stoliczek po mamie. Stoliczek - szafeczka wiekiem dorównuje mnie, a robił go mój tata. Wzór na serwetce też retro.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatni weekend spędziłam w domu sama. Szkoda, że takiego czasu mam tak mało, prawie wcale. Ani przez chwilę nie czuję się samot...
-
Przed wielu laty, w pierwszomajowe święto było sadzenie ziemniaków, więc w Święto Flagi poszłam popracować w moim ogrodzie. Na chw...
-
Andrzej Zalewski , dziennikarz radiowej Jedynki, prowadzący audycję "Ekoradio", zainicjował w 2002 roku 0bcho...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Kiedy w lutym przeczytałam pierwszą część trylogii , gdzie historia toczy się w XIX wiecznym Gdańsku, chciałam zaraz czyta...
-
Od czasu moich spraw udarowych jestem pod opieką kardiologa. W międzyczasie doszły migotania, ale nie o swoim zdrowiu chciała...
-
Wnusia zawsze lubiła malować. Jeszcze nie miała trzech latek, gdy była u mnie przed przedszkolnym wiekiem, a siadała przy małej s...



Przepiękna serwetka. Takie szydełkowe cuda zawsze są i będą na czasie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Piękna serwetka! Nigdy nie miałam talentu do takich rzeczy...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
"Stoliczku! nakryj się!" I nakrył się piękną serwetką. Zazdroszczę umiejętności. Dla mnie szydełko to czarna magia;-) ale z drutami sobie radzę. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.
OdpowiedzUsuńThat's a very nice tablecloth you've crocheted. It fits nicely on the table.
OdpowiedzUsuńStoliczek drewniany wieki przetrwa - piękną serwetkę stworzyłaś Elu :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń