Ostatnie zbiory. Mam jeszcze duży kosz pigwy. Zaczynam robić przetwory. Dżemy już zrobiłam. Teraz będzie pigwa marynowana. Owoce, na pół litra wody 40 ml. octu i 300 g cukru, goździki, ziele angielskie, pieprz, cynamon. Przyznam, że jeszcze tak nie robiłam, ale spróbuję. I drugi przepis też nowy pigwa do mięsa, na kilogram pigwy , pół kilograma cukru, sok z cytryny, szczypta soli, smażyć aż owoce bedą szkliste i gorące do słoików.
wtorek, 3 listopada 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klaszto...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...
-
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy. Ot, kilka domów przy drodze, jakaś boczna droga. Nawet głębiej w polu nie...
-
Ja jestem w jesieni już od początku września. To ta meteorologiczna i moja. Od dzisiaj wchodzimy w jesień astronomiczną i kalen...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz