piątek, 6 marca 2026

Tęsknota



         Byłam dzisiaj w moim mieszkaniu. Ono wciąż na mnie czeka. Tutaj mieszkam, a tam jest mój dom. Pojechałam, żeby zobaczyć, czy nie ma czegoś w skrzynce pocztowej i chyba zatęskniłam. Skrzynka pękała w szwach, ale od reklam i ulotek. Były też rozliczenia ze Spółdzielni, PIT z ZUS-u. No i tęsknię, za tamtym spokojem, porządkiem, możliwością stawiania dekoracji, bez poczucia przykrych skojarzeń. Nie wiem czy zrobiłam dobrze, że przed dwoma już laty, wróciłam, bo ja wróciłam tylko ciałem. Bo nie wiedziałam jeszcze tak do końca czego chcę, a byłam popędzana i zostałam bez wyboru. Byłoby już wszystko "posprzątane" i byłabym wolna, a teraz znowu nie potrafię podjąć decyzji, bo ..., bo ciągle mam jakieś zasady, bo tak wypada. Uświadomiłam sobie, że te książki, jedna za drugą, teraz ogród, to moja ucieczka od prawdziwego życia. Na pocieszenie kupiłam sobie kwiatki do wazonu i idę sprzątać do ogrodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz