Zapomniałam już o świętach, o Nowym Roku. Wszystko jest przecież po staremu. Dat nigdzie nie piszę, więc nie muszę myśleć i zmiane. Wczoraj i dzisiaj byłam u Asi. Badania, lekarz, USG, apteka. Zbliża sie termin porodu, a ona ciągle ma kaszel, katar, ból głowy. W USG płuc wyszedł jakiś naciek poinfekcyjny. Będzie musiała to chyba diagnozować dalej. RTG teraz jest niemożliwy, leczenie ograniczone. Modlę się, aby to wszystko ustało, nie było groźne, aby szczęśliwie urodziła i mogła opiekować się córeczką. Aby Zośka urodziła się zdrowa. Pomogłam jej ogarnąć dom, wstawiłam i wywiesiłam pranie, zmywarka itd. Jeszcze pojadę po Olę, potem ją odbierze tata. Jakiś kiepski ten początek roku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Wróciłam z ogrodu. Jestem skonana, ale szczęśliwa. Teraz jest czas na piwonie. Deszcze je trochę przedwcześnie zniszczyły, ale i...
-
Starość sama w sobie nie czyni człowieka mądrzejszym. Ona jedynie wzmacnia to, co było w nim zawsze. Dobry człowiek z wiekiem staje się łago...
-
Andrzej Zalewski , dziennikarz radiowej Jedynki, prowadzący audycję "Ekoradio", zainicjował w 2002 roku 0bcho...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Przywiozłam od mamy worek szyszek. Pewnie zbierała je w swoim ogrodzie do czegoś. Przywiozłam też dużą siatkę starych włoskich orzec...
-
Dzisiaj obchodzono w Gdańsku Święto ulicy Świętego Ducha. Jest to jedna z ulic na Głównym Mieście. Najstarsze wzmianki o ulicy ...
-
Obiecałam sobie niedawno, że muszę zobaczyć Kościół Świętej Trójcy od wewnątrz . Pisałam o nim też niedawno . ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz