Mamy już dziesiąty dzień stycznia. Czas płynie dosyć leniwie. Pogoda zmienna. Mokro, szaro, mgliście. Wczoraj była piękna, słoneczna. Wyszłam nawet na chwilę do ogrodu. Coś mnie podkusiło. Wyłożyłam kartony w miejscu, gdzie na wiosnę będę robiła nową rabatę, a właściwie poszerzała istniejącą. Miałam taki zamiar już jesienią, ale zabrakło czasu i sił. Teraz taka propozycja wyszła, o dziwo, od Jurka. Na tej rabacie, którą chcę powiększać wypieliłam kawałek, może metr na metr. Dziwne, aby w styczniu to robić, więc nie kontynuowałam, chociaż kusiło. Jeżdżę codziennie do córki, która w zaawansowanej ciąży leczy zapalenie zatok, odbieram wnusię z przedszkola, czytam i bynajmniej się nie nudzę. Czasem chciałabym nawet poczuć co to znaczy nuda, ale nie mam na nią czasu. Na razie nie ciągnie mnie do robótek. Ostatnie serduszka robione jeszcze przed świetami znalazły już swoich właścicieli.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klaszto...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...
-
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy. Ot, kilka domów przy drodze, jakaś boczna droga. Nawet głębiej w polu nie...
-
Któregoś wakacyjnego dnia pojechaliśmy do ZOO. Pogoda miała być niezbyt słoneczna, więc na chodzenie w sam raz. Ja byłam w oliw...
Ależ urocze serduszka, ale cudny decoupage.
OdpowiedzUsuńJa nie tak dawno temu, w połowie styczniu przekopałam z dziesięć metrów kwadratowych trawnika pod przyszłą grządkę truskawkową. A potem przyszedł mróz i pięknie rozkruszył bryły tak że na wiosnę tylko widłami wyczesałam darń.
Więc może to dobra metoda, skoro ziemia nie zamarzła to mozna robić.
OdpowiedzUsuń