Robiłam dosyć długo, bo więcej czasu poświęcałam książkom, ale udało się skończyć jeszcze przed wiosną. Zresztą na chłodne wyjścia do ogrodu przyda się nawet wiosną. Znowu w ruch poszły różne resztki. Wiem, że na paradowanie w gości nie jest, ale do ogrodu, czy na zimne dni w domu może się przydać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Wróciłam z ogrodu. Jestem skonana, ale szczęśliwa. Teraz jest czas na piwonie. Deszcze je trochę przedwcześnie zniszczyły, ale i...
-
Andrzej Zalewski , dziennikarz radiowej Jedynki, prowadzący audycję "Ekoradio", zainicjował w 2002 roku 0bcho...
-
Starość sama w sobie nie czyni człowieka mądrzejszym. Ona jedynie wzmacnia to, co było w nim zawsze. Dobry człowiek z wiekiem staje się łago...
-
Obiecałam sobie niedawno, że muszę zobaczyć Kościół Świętej Trójcy od wewnątrz . Pisałam o nim też niedawno . ...
-
Przywiozłam od mamy worek szyszek. Pewnie zbierała je w swoim ogrodzie do czegoś. Przywiozłam też dużą siatkę starych włoskich orzec...
-
Dzisiaj obchodzono w Gdańsku Święto ulicy Świętego Ducha. Jest to jedna z ulic na Głównym Mieście. Najstarsze wzmianki o ulicy ...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
Your sweater turned out really nice. It will probably be nice and warm to wear on cool spring days.
OdpowiedzUsuńKolorowy i wiosenny:-) Śliczny.
OdpowiedzUsuńElu zrobiłaś i to szybko wspaniały sweterek niech się dobrze nosi 😀
OdpowiedzUsuńElu! Sweterek bardzo ładny, kolorowy. Podoba mi się.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Śliczny. Moja babcia też robiła sweterki... Jeden jeszcze mi po niej został...
OdpowiedzUsuńUrokliwy. Na pewno nie zmarzniesz. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie oczywiście ♥️
OdpowiedzUsuń