piątek, 24 lipca 2026

Ogród wiedźmy

           Tak mi się podobała ta tabliczka, że musiałam kupić. Nawet błąd w pisowni zaakceptowałam, tzn. kupując nie zauważyłam.


        Dla niektórych jestem wiedźmą, dla innych wróżką. Z uwagi na wiek, raczej tą pierwszą. To jednak nieważne. Ważny jest ogród, bo taki miał być, trochę zaczarowanym magiczny i to nic, że chwasty. Teraz mówię, że to nie chwasty rosną, ale roślinność spontaniczna. Też gdzieś przeczytałam i mi się podobało. Ostatnio upaja zapachem lilii. 
Niektóre już przekwitły. 





              Liliowce nie pachną, ale też są piękne.


              Wczoraj zebrałam kilkanaście taczek z przekwitłych kwiatów. Głównie przywrotnik i czyściec wełnisty. Wcześniej już obcinałam szałwie i kocimiętki. , ale nie zdążyłam wszystkiego, więc teraz je skończyłam. Było też sporo innych, które już brzydko wyglądały, Dzisiaj odpoczywam, bo przecież ogród nie może być tylko do pracy, bo by jego magia zniknęła.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz