I znowu, zachęcona poprzednio czytaną książka Santy Montefiore " Spotkamy się pod drzewem ombu", sięgnęłam po kolejną tej autorki. Wypożyczyłam z biblioteki " Dom nad morzem" . Tytuł brzmiał zachęcająco. Opis od wydawcy też.
Dziesięcioletnia Floriana jest zachwycona pięknem wspaniałej willi w Toskanii, stojącej nad morzem, tuż za małą wioską, w której mieszka. Lubi zaglądać do otaczającego willę ogrodu przez rozpadający się mur i wyobrażać sobie, że pewnego dnia umknie przed swoją nieciekawą, ubogą egzystencją i zamieszka w luksusie. I nieoczekiwanie jej marzenie częściowo się spełnia. Dante, syn bogatego przemysłowca, właściciela willi, zaprasza ją do siebie. Od tej chwili Floriana mocno wierzy, że jej przeznaczeniem jest życie w willi, w cudownych ogrodach, u boku Dantego. Drugi wątek to historia kobiety, która rzuca wszystko i otwiera pensjonat nad morzem. Jest też tajemnica, ale schemat powieści dość powszechny, prosty. Dla mnie mało ciekawy. Książka mnie nudziła.
---
13 książka, 607/5.961

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz