środa, 17 marca 2021

Ogrodowa inauguracja

                   Jeszcze nie pora na takie tulipany w ogrodzie, ale wszystkie powychodziły już z ziemi i wyglądaja słońca. Kwitną już cebulice, puszkinie, krokusy, przebiśniegi i ciemierniki. Tych przebiśniegów jest jakoś mało. Nie wiem co stało się z cebulkami, które wysadzałam jesienią. Te wszystkie kwitnace ledwo z ziemi wychodzą i  maja kwiatuszki. Myślę, że za parę dni będą już łądne, o ile na przykład, jak w ubiegłym roku, kot nie zeżre krokusów. Ja zakończyłam rekonesansy po ogrodzie i zabrałam sie już ostro do prac. Jest jej co niemiara, cięcie krzewów, traw, przekwitłych badyli pielenie, bo zielska zatrzęsienie. Ruszyłam od wczoraj. Zaczęłam od przedogródka. Jeszcze tylko róże w nim zostały do cięcia, ale na to jeszcze chyba za wcześnie. Ponoć odpowiednim czasem jest okres kwitnienia forsycji. No i jeszcze nie wiadomo do końca co przetrwało, co podmarzło, a co całkowicie wypadło. Niektóre egzemplarze wygladają nieciekawie, ale mam nadzieję, że po podcięciu ruszą. Zatem jutro znowu do pracy. Acha, wczoraj w foliowcu wysiałam rzodkiewki, sałatę , koper, marchew i turki.

3 komentarze:

  1. Cebulice Ci kwitną! U mnie tylko krokusy trochę i ciemierniki, na cebulice jeszcze poczekam. Cały czas zimnica, ogród jakby się wstrzymuje. Prace wiosenne dopiero zaczęłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cebulice to takie cebuliczki, ledwo je widać, ale mają kwiatki. Dzisiaj rano leżał śnieg i temperatura blisko zera, więc pany ogrodowe wzięły w łeb.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogoda zmienną jest ale cebulowe już ładnie wychodzą :) Ja z mężem w niedziele przycinaliśmy - róże też mi jeszcze do cięcia zostały ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń