Kasetka miała chyba z sześćdziesiąt prawie lat. Dostałam ją wtedy na gwiazdkę do robótek ręcznych. Płócienko na serwetki, igiełki, mulina stanowiły jej zawartość. Potem była schowkiem na różne dziewczęce skarby, aż zastała odstawiona na bok. Jednak nie wyrzucona. No cóż ja na to poradzę, że jestem typem homika, ale dzięki temu, teraz nie muszę szukać staroci na pchlim targu. 😊 A zatem była stara, brzydka brązowa i niemodna, więc ją odnowiłam, potem postarzyłam, aby było trochę wintage i serwetką z jesiennym motywem przyozdobiłam. Serwetka była mniejsza niż powierzchnia kasetki, więc musiałam pokombinować i dorysować co nieco / góra, dół, drzewko z prawej, które musiało zatuszować coś co nie wyszło dobrze w naklejaniu/. Myślę, że z moimi malarskimi umiejętnościami też poszło mi nie najgorzej. Sama się zdziwiłam. Kropeczką jest paseczek oddzielający jesienny wzór od reszty, wykonany ze sznurka i uchwycik do otwierania. Teraz chociaż stara jest nowa, ale jak stara, tyle że inaczej niż była.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Pojechałam tam wczoraj nie z myślą zamknięcia sezonu działkowego, ale przewietrzyć umysł, naładować serce. Była bardzo ładna p...
-
Ostatnie dwie, które otrzymałam do przeczytania były autorstwa Katarzyny Michalak. Pierwsza, którą chciałam czytać była " ...
-
Długo musiała przeleżeć na półce, aby doczekać się swojej kolejki. Pamiętam, że dostałam ją w prezencie pod choinkę od zaprzy...
-
W sobotę byłam znowu na działce. Zakręciłam wodę, posadziłam tulipany, wypiłam kawę i delektowałam się ciszą i koloram...
-
" Odmieniec" to książka z mojej półki, chociaż nie dosłownie, bo dostałam ją zupełnie przypadkowo, od kogoś, kto jej nawe...
-
Właśnie skończyłam czytać i siedzę teraz przy komputerze i brak mi słów. Jestem zdenerwowana, zła, sama nie wiem jaka. Książka...
-
Książki nie tylko czytam, ale dla swoich potrzeb piszę. Może to piszę książki jest określeniem na wyrost, ale spisałam swoje wę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz