Ogród żyje i to nie tylko roślinami. Wczoraj wycięłam przekwitnięte kwiatostany od czyśća wełnistego. Było mi trochę żal, bo uwijały się jeszcze na nich pszczoły, jakby chciały jeszcze ostatnie pyłki zebrać w pośpichu. Na szczęście mają obok kwiaty lawendy. Uwielbiam to ich brzęczenie, kiedy tam są. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to z dzieciństwem i wakacjami. Ostatnio jest dużo motyli wszelakich, ale to zasługa budlei i jeżówek. W stawku i wokół są żaby. Kiedy się zbliżam to słyszę tylko plum, i już wskoczyła, a właściwie wskoczyły do wody. O życiu kretów świadczą od czasu do czasu zrobione kretowiska, które likwiduję, a kret niech idzie gdzie chce. Gorsze są tunele robione przez nornice. Z tymi walczy kot. Kot goni też motyle. Pozostawił ślad w postaci rozłamanego krzaczka budlei. Niestety najgorsze są ślimaki. Dla tych jestem bezlitosna, zwłaszcza dla pomrowów. Różne miejsca próbują też opanować mrówki. Też na to nie pozwalam, bo mrowiska w ogrodzie nie chcę mieć. Chciałabym natomiast mieć jeża, ale jak go zaprosić?Są tu i ówdzie pozostawione gałęzie, rosną jakieś chwasty, ale nie wiem czy jest tam jeż. To nocne zwierzę. Mam też nadzieję, że w domku dla ptaków mieszka jakaś rodzinka, bo wczoraj po południu w jego okolicy, domek jest schowany wśród wijącego się po domku ogrodnika chmielu, słychać było wielki hałas i był duży ruch. Aby nie przestraszyć, nie podchodziłam zbyt blisko. Aha. Cykają też świerszcze. Jednego namierzyłam na Anabelce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Pojechałam tam wczoraj nie z myślą zamknięcia sezonu działkowego, ale przewietrzyć umysł, naładować serce. Była bardzo ładna p...
-
Ostatnie dwie, które otrzymałam do przeczytania były autorstwa Katarzyny Michalak. Pierwsza, którą chciałam czytać była " ...
-
Długo musiała przeleżeć na półce, aby doczekać się swojej kolejki. Pamiętam, że dostałam ją w prezencie pod choinkę od zaprzy...
-
W sobotę byłam znowu na działce. Zakręciłam wodę, posadziłam tulipany, wypiłam kawę i delektowałam się ciszą i koloram...
-
" Odmieniec" to książka z mojej półki, chociaż nie dosłownie, bo dostałam ją zupełnie przypadkowo, od kogoś, kto jej nawe...
-
Właśnie skończyłam czytać i siedzę teraz przy komputerze i brak mi słów. Jestem zdenerwowana, zła, sama nie wiem jaka. Książka...
-
Książki nie tylko czytam, ale dla swoich potrzeb piszę. Może to piszę książki jest określeniem na wyrost, ale spisałam swoje wę...









Oprócz tych namolnych i uciążliwych komarów, kleszczy, szerszeni, gzów. much są na szczęście motyle, ptaszęta, jaszczurki i inne przyjazne i współżyjące z nami żyjątka.
OdpowiedzUsuńMasz rację, tych namolnych i gryzących nie wymieniłam.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię wszrlakue żyjątka w ogrodzie, oprócz tych szkidników. U mnie są jeszcze haszczurki. Zazdroszczę żabek bo do mojego oczka jeszcze nie przybyły. Jeż kilka razy był w moim ogrodzie, ale pies nie chciał go zaakceptować i musiałam wynieść ho do lasu .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie