Święto Trzech Króli, które było wczoraj, kończy okres Bożego Narodzenia. Dla mnie jest to koniec odpoczywania. Zabieram się do normalnej pracy. Dzisiaj wstawiłam pranie. Moja mama powiadała, że kiedyś jakaś doświadczona kobieta powiedziała jej, że w okresie od świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli nie powinno się tego robić, bo to grozi w nowym roku chorobami. Ponoć mamę takie coś spotkało i wówczas owa Pani jej to powiedziała. Mama mówiła o tym mnie, a ja chociaż uważam to za zabobon, to się do tego stosuję. Kosz z rzeczami do prania pełen jak nigdy, ale czekam do dnia po Trzech Królach. W końcu niczego nam nie zabrakło, to dlaczego mam sobie nie przedłużyć świętowania. Dzisiaj pralka już włączona. Rozpoczął się normalny roboczy dzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni. Nie wychodzę ...
-
Według ilości poświęcanego czasu na różne zajęcia, nie licząc oczywiście codziennych obowiązków, to wymieniłabym ogród, książk...
-
Kolejny journal na bazie fotografii zgromadzonych przez mamę. Tym razem nie korzystałam z gotowych zeszytów, ale zrobiłam okła...
-
Tak mi się podobała ta tabliczka, że musiałam kupić. Nawet błąd w pisowni zaakceptowałam, tzn. kupując nie zauważyłam. D...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Kochani, to już za chwilę, za kilka godzin, jutro po raz ostatni w tym roku i znowu kolejny rok w kalendarzu, w życiu, w histor...
-
Tak jak pisałam poprzednio, minęło półtora miesiąca, aż pojechałam kolejny raz i oczywiście znowu na tydzień. Dokończyłam nowe rabatk...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz