Kolejne dni bardzo złego samopoczucia. Nic mi się nie chce. Nie jestem zdolna do życia. Nie wiem czy to stan mojego zdrowia, czy skutek uboczny lekarstw. W moim umyśle zalęgła się myśl, że teraz już tak będzie. 65 i skończyło się dobre życie bez chorób. Teraz zacznie się chodzenie po lekarzach i coraz gorzej. A miałam, mam jeszcze tyle marzeń i planów. Czy je zrealizuję?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Pierwsza w tym roku przeczytana książka, to " Sztuka słyszenia bicia serca " Jan-Philipp Sendker. Książka, która ...
-
Wczoraj widziałam to COŚ leżącego na drugim końcu ogrodu, już przed południem. Pomyślałam kamień, ale trochę w to wątpiłam. Tyle ...
-
Istnieje popularne powiedzenie: "rodzeństwo poznaje się, kiedy dzielony jest spadek". Oznacza ono, że dopiero w obliczu...
-
Życie prowadzi nas krętymi drogami, zaskakuje i tak jest w " Zaułku szczęścia" . Julia posiadająca swoją historię, a ...
-
Kolejny efekt, jak to nazywam, zabawy. Zeszyt skrapkowy, wyklejankowy, tym razem od początku skierowany na określoną osobę. Wsz...
-
Psychologia mówi, że gdy kobieta przez dłuższy czas żyje w stresie i niepewności, jej ciało uczy się funkcjonować w trybie przetrwan...

witaj
OdpowiedzUsuń