Wczoraj miałam imieniny. Z rodziną i znajomymi spotkaliśmy się już w sobotę. Wczoraj dzwonili pozostali, którzy nie mogli być w sobotę i osobiście. Z drugiego końca kraju, a nawet z Czech. Pomimo, że wiem, że ta jedna, dla mnie ważna wizyta się nie wydarzy, zawsze mam cichą nadzieję, że jednak, chociaż raz, będzie niespodzianka. Wczoraj też, pomimo wszystko, się łudziłam. Niestety, nie było nawet telefonu z życzeniami. Czy moja matka naprawdę nie życzy mi niczego dobrego?
wtorek, 20 listopada 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Według ilości poświęcanego czasu na różne zajęcia, nie licząc oczywiście codziennych obowiązków, to wymieniłabym ogród, książk...
-
Książka dla dzieci, o dziewczynce obserwującej wiejski świat wokół siebie w grudniowe, adwentowe dni, w czasach dzieciństwa ...
-
Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni. Nie wychodzę ...
-
Kochani, to już za chwilę, za kilka godzin, jutro po raz ostatni w tym roku i znowu kolejny rok w kalendarzu, w życiu, w histor...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Tak mi się podobała ta tabliczka, że musiałam kupić. Nawet błąd w pisowni zaakceptowałam, tzn. kupując nie zauważyłam. D...
-
Prawdę mówiąc, spodziewałam się po tej książce czegoś innego, chociaż nie potrafię określić czego. Po przeczytaniu pierwszych stro...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz