piątek, 10 grudnia 2021

Tradycje adwentowe - kalendarz

 

         Jednym z najbardziej lubianych i popularnych zwyczajów przedświątecznego okresu jest kalendarz adwentowy. Służy do odliczania dni od pierwszego dnia adwentu lub od 1 grudnia do Bożego Narodzenia. Pomysł powstał w XIX wieku. Tradycyjnie kalendarz adwentowy składał się z okienek otwieranych w kolejnych dniach, kryjących obrazek związany ze Świętami lub  fragmenty tekstu z Biblii. Pomysł kalendarza adwentowego powstał w Niemczech, ale  zwyczaj ten jest znany i pielęgnowany w wielu krajach na całym świecie. Jego historia   wywodzi się z protestanckich części Niemiec. Dawniej ludzie kreskami zaznaczali dni pozostałe do Bożego Narodzenia i w specjalnych woreczkach przygotowywali drobne niespodzianki dla dzieci na każdy dzień. Pierwsza wzmianka o ręcznie wykonanym kalendarzu pochodzi z książki dla dzieci autorstwa Elise Averdieck z 1851 roku. Za pierwsze drukowane kalendarze adwentowe uznaje się te pochodzące z 1902 roku z Hamburga albo te wydrukowane dopiero w 1908 roku w Monachium. Początkowo produkty te powstawały w Niemczech w ograniczonym nakładzie. I wojna światowa zahamowała proces ich popularyzowania. Zainteresowanie nimi wzrosło po 1920 roku. Zaczęto też produkować je w różnych stylach, rozmiarach i cenach. Około 1926 roku po raz pierwszy dodano do kalendarza adwentowego kawałki czekolady. Po II wojnie światowej niemiecka tradycja przeniknęła do innych krajów Europy. Przyjęła się także w Stanach Zjednoczonych. Dziś zwyczaj ten jest znany i pielęgnowany w wielu krajach na całym świecie. W Polsce kalendarze adwentowe stały się popularne dopiero w latach 90-tych XX wieku. Pamiętam jednak jak przez mgłę, że coś takiego, wtedy nie wiedziałam, że to jest adwentowy kalendarz, miały moje młodsze kuzynki. W kolorowych okienkach były czekoladki. Babcia dostawała paczki z Niemiec, ale kalendarze były tylko dla niektórych jej wnuków. Tak jak wspomniałam, dawniej kalendarz adwentowy składał się z woreczków lub był pudełkiem czy  skrzynką z okienkami otwieranymi w kolejnych dniach, kryjącymi obrazki związane ze Świętami  czy fragmenty tekstu z Biblii. Za 24 okienkiem tradycyjnie znajdowała się Święta Rodzina. Początkowo kalendarz służył głównie dobremu przygotowaniu duchowemu do Bożego Narodzenia. Później zaczął zawierać czekoladki, małe zabawki, ozdoby choinkowe lub cukierki. Współczesny komercyjny kalendarz adwentowy niewiele ma wspólnego z religijnym charakterem,  ale dalej jest to miła tradycja. Mogą być dwu lub trójwymiarowe, do postawienia lub powieszenia, z okienkami bądź drzwiczkami do otwierania lub z naklejkami do zdzierania albo obrazkami do przyklejania czy jedynie do oglądania. W internetowej sieci można znaleźć wiele pomysłów DIY  na samodzielnie wykonane kalendarze adwentowe dla dzieci i całej rodziny. Istnieją wersje nie tylko z produktami, upominkami, ale również z zadaniami czy refleksjami świątecznymi. Niezależnie od tego, jak  przeżywamy przedświąteczny czas, jedno jest pewne, kalendarz adwentowy zdecydowanie umila okres oczekiwania na Gwiazdkę. 

czwartek, 9 grudnia 2021

Tradycje adwentowe - roraty i lampiony

 

              Jednym z najbardziej charakterystycznych zwyczajów adwentowych są roraty.  Dla katolika są piękną i ważną tradycją w przygotowaniu się do Bożego Narodzenia. Roraty to nabożeństwo, które jest bardzo popularne przede wszystkim w Polsce. Chociaż, czy teraz, zwłaszcza w dobie covidu rzeczywiście tak jest, bo ilu z nas chodzi na roraty? Pamiętam z dzieciństwa, jak chodziłam z mamą, składałam do koszyczka przed ołtarzem serduszka, za każdą obecność jedno. Mam wrażenie, że teraz chodzą dzieci które zostają w jakiś sposób do tego przymuszone, na przykład przedkomunijne. Chociaż nie twierdzę, że nie ma rodzin, gdzie robi się to z własnego przekonania i chęci. Jest to znaczący wkład takich osób w duchowe przygotowania do Świat. Uczą poświecenia się, może poświęcenia czegoś, w imię wyższego celu. W końcu trzeba rano wcześniej wstać, bo roraty  to msza odprawiana przed lub o wschodzie słońca, chociaż w tym zakresie wiele się zmienia, bo od jakiegoś czasu są też roraty po południu, zwłaszcza dla dzieci.  Roraty o świcie są symbolem czuwania na przyjście Jezusa.
Roraty to msza poświęcona Najświętszej Maryi Pannie, która w szczególny sposób oczekiwała narodzin Zbawiciela. Symbolizuje ją Maryjna Świeca tzw. roratka przewiązana białą lub niebieską wstążką, zapalana podczas Mszy  Roratniej. Nazwa roraty wzięła się od pieśni śpiewanej na początku tej mszy ,  „Rorate caeli desuper”, czyli „Spuśćcie rosę niebiosa”. Zaczynają się od poniedziałku po pierwszej niedzieli adwentu. Odprawia się je codziennie oprócz niedziel. Są także w wigilię, o ile ta nie wypada  w niedzielę, ponieważ wigilia nie jest dniem świąt Bożego Narodzenia, ale jest ostatnim dniem adwentu. Charakterystyczną cechą, która odróżnia roraty od zwykłych mszy jest to, że rozpoczynają się one w ciemności rozświetlanej jedynie przez światło świec i lampiony na roraty przynoszone przez dzieci. Jaśniej robi się dopiero przy śpiewie hymnu „Chwała na wysokości Bogu”.

          Lampiony są więc kolejną tradycją adwentową. Nawiązują one do przypowieści Jezusa o roztropnych pannach, które oczekiwały na przyjście Oblubieńca z zapalonymi lampami. Kiedyś służyły też ludziom do oświetlania drogi, kiedy o zmroku zmierzali do kościoła na roraty. Lampion na roraty jest najczęściej czworobokiem, na ściankach którego znajdują się witraże przedstawiające np. symbole chrześcijańskie. Niektórzy jako lampion na roraty wykorzystują też popularne od pewnego czasu latarenki, do których można wstawić świeczkę tealight albo małą lampkę na baterie. One również są często ozdabiane na przykład popularnym decoupagem. Obecnie stanowią często ozdobę domu czy mieszkania. Ozdobą domu czy mieszkania w okresie adwentowym są również adwentowe świeczniki stawiane najczęściej w oknach. Ta popularna dziś dekoracja świąteczna ma bardzo długą tradycję. W średniowieczu siedmioramienny świecznik zapalano na kościelnym ołtarzu i oznaczał on gotowość śmiertelników na sąd ostateczny. Dziś nowoczesne świeczniki adwentowe oznaczają po prostu oczekiwanie na radosny czas Bożego Narodzenia. Do ozdabiania domów czy mieszkań wykorzystuje się najczęściej świeczniki siedmioramienne  ale też  z czteroma lub pięcioma ramionami. Najdłuższą tradycję ma jednak świecznik siedmioramienny, a każde z jego siedmiu  ramion w średniowieczu miało swoją symbolikę . W tradycji kościelnej oznaczały one króla oraz biskupa, senatora, ziemianina, rycerza, mieszczanina i kmiecia, czyli siedem stanów reprezentowanych przez średniowiecznych mieszkańców miast i wsi.  Przedstawiciel każdej z tych grup podczas mszy roratniej na jednym z ramion świecznika zapalał świecę, wypowiadając przy tym słowa „Jestem gotowy na sąd Boży”. Aby tą gotowość osiągnąć, w kościołach w czasie adwentu odbywają się rekolekce i specjalnie organizowane spowiedzi. Jest, a przede wszystki powinien być czas zadumy i refleksji. Czy aby napewno tak jest?

środa, 8 grudnia 2021

Tradycje adwentowe - wieniec adwentowy

             Pisząc o symbolach adwentowych, może powinnam od wieńca rozpocząć, bo to w końcu od niego chyba się zaczyna adwent. Pierwsza niedziela, pierwsza świeca, czyli początek, reszta jest już potem.  Wieniec adwentowy jest jednym z najważniejszych symboli, a także jedną z najładniejszych ozdób okresu adwentowego. Według tradycji powinien mieć formę okręgu i składać się z gałązek choinki, na których umieszcza się cztery świece. Światła symbolizują niedziele adwentowe i oznaczają  pokój, wiarę, miłość oraz nadzieję. Dzisiaj nie zawsze, oprócz chyba tych w kościołach, wieńce mają taką formę. Zawsze są to jednak cztery świece plus jakaś dekoracja. Ja na przykład  w tym roku nie mam zielonych gałązek.

        Okres adwentowy to także czas, kiedy przygotowuje się ozdoby bożonarodzeniowe. Dawniej tworzono  szopki i rekwizyty oraz stroje kolędników. Wtedy też przygotowywano ozdoby na choinkę. W dawnych czasach były to głównie dekoracje z papieru, bibuły, darów natury, słodyczy. Będąc dzieckiem też kleiłam z bratem łańcuchy z kolowowego papieru. Z wydmuszek robiliśmy mikołaje. Kto znał origami robił piękne ozdoby papierowe, ale te wycinane " na płasko" gwiazdki i gwiazdeczki też miały swój urok, bo były robione przez nas. Teraz choinki błyszczą od światełek. Niektórzy co rok robią choinkę "w innym kolorze". Ja mam co rok taką samą, tradycyjną, kolorową, chociaż od jakiegoś czasu ozdabiają ją głównie moje bombki decoupagowe. I jeszcze coś. W czasie mojego dzieciństwa choinkę stroiło się dopiero w wigilię. Ja też tak kiedyś robiłam. Teraz niektórzy robią to już na początku adwentu, co według mnie jest dobre w handlu, aby wywołać taką atmosferę przedświąteczną, ale w domu mi to wręcz przeszkadza. Owszem aby rozłożyć sobie prace i już w wigilię nie bałaganić robię to teraz dzień przed. Oczywiście od początku adwentu, stopniowo pojawiają się u mnie kolejne dekoracje związane ze świętami. 

wtorek, 7 grudnia 2021

Tradycje adwentowe - szara godzina

 

                Wszyscy doskonale wiemy, co to jest adwent.  Pierwsze wzmianki o obchodzeniu adwentu pochodzą z IV wieku. Cztery tygodnie, poprzedzające Boże Narodzenie, upływające pod znakiem przygotowań do świąt. Radosny okres, który ma nas skłonić do refleksji. Przygotowujemy się, przynajmniej powinniśmy, zarówno duchowo jak i praktycznie. Nasz rodzimy adwent jest bogaty we wszelakiego rodzaju zwyczaje i może jest to dobry moment, aby przyjrzeć się  dawnym oraz współczesnym tradycjom w Polsce. Czy nadal je kultywujemy? Kiedy czytam, że w jedną z nich wpisywała się tak zwana szara godzina, robi mi się cieplej na duszy. Moja wyobraźnia przenosi mnie do jakiejś izby, gdzie wokół ciepłego pieca siedzą domownicy, a babcia snuje dawne opowieści. Za oknem ciemność, nie ma przecież  latarni, może jedynie księżyc lub gwiazdy, pada śnieg, a sporo już go leży od poprzednich dni, gdzieś szczeka pies. W izbie niezbyt jasno, snują się wspomnienia, śpiewa się piękne adwentowe pieśni, może ktoś czyta książkę. Wiem, jestem sentymentalna. Może niełatwo wywołać taką atmosferę obecnie, w naszym zagonionym świecie, gdzie ulice oświetlone, że prawie igłę się znajdzie, gdzie zamiast śniegu błoto, szum samochodów, autobusów, wszystko i wszyscy pędzą dokądś, za czymś. W pomieszczeniu gra tylko telewizor skad epatują tanimi sensacjami, kłótniami.  Święta nadejdą i przeminą prawie niezauważone. Żal mi tamtej atmosfery, a może żal mi mojego dzieciństwa, dzieciństwa mojej córki, że tak prędko minęło. A przecież staramy się, aby i teraz dzieci, tu myślę o wnukach, miały dobre wspomnienia z tego czasu. Moja córka przecież razem ze swoimi córeczkami też przystraja dom, robią pierniczki, ozdoby na choinkę, codziennie czyta im na dobranoc, więc może to tylko moja tęsknota za minionym i za bliskimi, których już nie ma?              Za czasem, który wówczas wydawał się magiczny.

niedziela, 5 grudnia 2021

Mikołajki

               Mikołajki to piękny zwyczaj, zeświedczony, a jednak obchodzony z okazji dnia Świętego Mikołaja, biskupa Miry. Niektórzy może rzeczywiście nawet nie zastanawiają się skąd to święto, a niewątpliwie jest to święto.  Do XIX wieku było na ziemiach polskich dniem wolnym od pracy. Zniesiono go w  1969 roku.  Od średniowiecza w wigilię tego dnia święty Mikołaj, a raczej osoba przebrana za niego, przynosił dzieciom prezenty. Współcześnie w Polsce nocą podkłada się dzieciom drobne upominki, małe zabawki, a przede wszystkim słodycze. Kiedy ja i jeszcze moja córka była dzieckiem, były to tylko słodycze. Teraz są to inne , aczkolwiek drobne, upominki.

      Mikołaj był wielbiony w chrześcijaństwie wschodnim i zachodnim jako święty i cudotwórca od IX wieku. Przekazy mówią, że już w tym czasie 6 grudnia obchodzono w Konstantynopolu święto Mikołaja, które traktowano jako godne przygotowanie do Bożego Narodzenia. W X wieku w Mikołajki wystawiano dramaty liturgiczne dla dzieci, opowiadające historię świętego, które w późnym średniowieczu stały się niezwykle popularne w całej Europie. Część badaczy sądzi, że zwyczaj wręczania prezentów związany był początkowo z tymi przedstawieniami. Inni wskazują na XII-wieczne przekazy ze środkowej Francji, które informują, że w wigilię święta Mikołaja zakonnice roznosiły prezenty dla dzieci z biednych rodzin i zostawiały je wieczorem pod drzwiami. W paczkach znajdowały się pomarańcze i orzechy. Sobór Watykański II zarządził rewizję kultu świętych w Kościele katolickim. Powołano komisję złożoną z teologów i historyków, która miała zaproponować usunięcie świąt tych postaci, których istnienia nie sposób było udowodnić. Zakwestionowała ona historyczność Mikołaja, co wywołało ożywioną dyskusję, za i przeciw. Papież Paweł VI zdecydował się na rozwiązanie kompromisowe, że tego dnia będzie obchodzone tzw. wspomnienie dowolne. 

       Zbliżone do współczesnych zwyczaje mikołajkowe są udokumentowane w różnych źródłach od XV wieku. Święty Mikołaj  wieczorem 5 grudnia przynosił prezenty z okazji własnego święta. Jego atrybutami były siwa broda, pastorał, mitra oraz długa, czerwona szata biskupia. Gdy nie pojawiał się osobiście, dzieci starały się przekazać, że czekają na prezenty, na różne sposoby. W Holandii  wystawiały buty przy kominku. W Czechach  wieszały skarpety na ramach okiennych, a w Austrii kładły buty na parapecie. W mojej rodzinie też stawialiśmy buty na parapecie. Córka obecnie wiesza skarpety, które są dekoracją aż do świąt.  Ponoć niektórzy podkładają dzieciom prezenty pod poduszką.

             Wszystkim małym i dużym, życzę, aby dzisiejszej nocy też coś znaleźli w bucie lub skarpecie.

sobota, 4 grudnia 2021

Pierwsza sobota adwentowa

              Dzisiaj mamy pierwszą sobotę adwentową, czyli kończymy pierwszy tydzień.  W domu przybywa dekoracji świątecznych. Zrobiłam wianek na drzwi i dekorację do donicy przy wejściu. Tym razem nie jest to choinka, a ciemiernik z gałązkami i czerwone elementy dla dodania koloru, plus latarenka z żaróweczką LED . Zobaczymy jak się sprawdzi.




                Na kominku kolekcja reniferów. :-)


                 Jednego postawiłam na oknie. Widok za oknem nie mój, więc nie zasłonię, żeby było ładniej.

                Do  adwentowych świec dostawiłam aniołaka w takiej samej kolorystyce. 


          Mikołaje będą od poniedziałku, ale zimowy skrzat może być już dzisiaj.



         I bombka zrobiona w tym tygodniu. Kula to opakowanie od lalki  LOL. Wnusia lalkę odpakowała, a kula była niepotrzebna. Więc recykling. Do środka przekładka, a nawet dwie. Jedna z zimowym widoczkim widzianym przez okno z drugiej przekładki, a z przodu dzieci i mikołaj. Widok nocny nieco, bo szkło kuli jest niebieskie. Zdjęcie trudne do zrobienia przez to zaciemnione szkło.





            Na kuchennej półce decoupagowane słoiczki na zimowe herbatki.


         I bileciki do prezentów dla Mikołaja. Też recyklingowe. W tym roku mam coś z tymi starymi papierami pożółkłymi od starości, więc do bilecików też je wykorzystałam. Zdjęcia bilecików z dwu stron.



środa, 1 grudnia 2021

Bombki dla sąsiadki

                  Mam sasiadkę za płotem, z którą wymieniamy się poradami dotyczącymi ogrodu, kulinarnymi czy robótkowymi. Czasem sadzonkami kwiatków, nowym dżemem do spróbowania, owocami do posmakowania, czasopismami do czytania, a potem utylizacji. Kiedyś dostałam od niej piękny komplet świec zdobionych na złoto. W sam raz na świąteczny stół. Ja próbując się odwdzięczyć zrobiłam bombki.