sobota, 27 czerwca 2026

Upalny początek lata

              Nie pamiętam takich upałów, że kiedykolwiek były, chociaż można mi zarzucić niepamięć, bo zapominam. Już minęła godzina dwudziesta, a jeszcze jest trzydzieści stopni. U nas było dzisiaj trzydzieści cztery. Jutro ma być jeszcze więcej. Aż strach bierze, jak to wszystko zbierze się na burze. Coś tego zbierania wyszło mi dużo w tym krótkim tekście, co nie oznacza, że zabiorę się do podlewania ogrodu. Nie wytrzymuję takiej temperatury i siedzę , zgodnie z zaleceniami alertowymi, w domu. Nigdy nie lubiłam upałów. Może dlatego, że jestem grudniowa, zimowa, wolę jednak chłody. Najlepiej wiosnę i jesień. Wiosna budzi nadzieję, a jesień nostalgię i daje odpoczynek. Mój ogród musi sobie jakoś radzić sam i poczekać na deszcz.
























5 komentarzy:

  1. Your flowers are very beautiful. I agree with you, this heat is terrible. I'm born in October, and I like cooler weather better than 30 degrees.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dziś było 37, jutro ma być więcej... Aż strach myśleć ile...
    Piękne kwiaty!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda takich pięknych kwiatów, żeby upaly je zniszczyly. Pozostaje nadzieja.
    Upały w domku są zdecydowanie lżejsze do przeżycia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj 'siostro', jam też grudniowa i nie znoszę upałów. Też siedzę w domu i tylko się martwię, jak sobie tam na działce roślinki dają radę. Ale nawet wieczorem czy wcześnie rano nie próbuję tam pojechać bo i wtedy prawie 30 stopni. Byle do jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj bardzo upalny ale ogród piękny! Uściski ♥️

    OdpowiedzUsuń