Nie pamiętam takich upałów, że kiedykolwiek były, chociaż można mi zarzucić niepamięć, bo zapominam. Już minęła godzina dwudziesta, a jeszcze jest trzydzieści stopni. U nas było dzisiaj trzydzieści cztery. Jutro ma być jeszcze więcej. Aż strach bierze, jak to wszystko zbierze się na burze. Coś tego zbierania wyszło mi dużo w tym krótkim tekście, co nie oznacza, że zabiorę się do podlewania ogrodu. Nie wytrzymuję takiej temperatury i siedzę , zgodnie z zaleceniami alertowymi, w domu. Nigdy nie lubiłam upałów. Może dlatego, że jestem grudniowa, zimowa, wolę jednak chłody. Najlepiej wiosnę i jesień. Wiosna budzi nadzieję, a jesień nostalgię i daje odpoczynek. Mój ogród musi sobie jakoś radzić sam i poczekać na deszcz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni. Nie wychodzę ...
-
Kolejny journal na bazie fotografii zgromadzonych przez mamę. Tym razem nie korzystałam z gotowych zeszytów, ale zrobiłam okła...
-
Tak mi się podobała ta tabliczka, że musiałam kupić. Nawet błąd w pisowni zaakceptowałam, tzn. kupując nie zauważyłam. D...
-
Tak jak pisałam poprzednio, minęło półtora miesiąca, aż pojechałam kolejny raz i oczywiście znowu na tydzień. Dokończyłam nowe rabatk...
-
Pomysł zrodził się jeszcze jak robiłam poprzedni zeszyt, wystarczyło wykonać. A zatem jak zwykle stary notesik, tym razem zaledwie...
-
Dzisiaj coś z cyklu satyra w krótkich majteczkach. Był kiedyś taki kącik w " Kobiecie i życiu". Nie wiem czy jest ...
-
Moja mama zawsze narzekała na swoje dzieciństwo. Mówiła : o dzieci się nie dbało. Dostały jeść i poszły się bawić z patykami, kam...
Your flowers are very beautiful. I agree with you, this heat is terrible. I'm born in October, and I like cooler weather better than 30 degrees.
OdpowiedzUsuńU mnie dziś było 37, jutro ma być więcej... Aż strach myśleć ile...
OdpowiedzUsuńPiękne kwiaty!
Pozdrawiam serdecznie :)
Szkoda takich pięknych kwiatów, żeby upaly je zniszczyly. Pozostaje nadzieja.
OdpowiedzUsuńUpały w domku są zdecydowanie lżejsze do przeżycia.
Pozdrawiam.
Witaj 'siostro', jam też grudniowa i nie znoszę upałów. Też siedzę w domu i tylko się martwię, jak sobie tam na działce roślinki dają radę. Ale nawet wieczorem czy wcześnie rano nie próbuję tam pojechać bo i wtedy prawie 30 stopni. Byle do jesieni!
OdpowiedzUsuńOj bardzo upalny ale ogród piękny! Uściski ♥️
OdpowiedzUsuń