Noc, trzecia godzina, a nie potrzeba latarki, by rozświetlić sobie drogę. Czy to efekt śniegu, czy latarni wokoło. Szosą jadą samochody i świecą sobie. Chociaż nie widziałam księżyca, chociaż nie widziałam gwiazd, mogłam zobaczyć wszystko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klaszto...
-
Ceramika bolesławiecka produkowana była w Bolesławcu i jego okolicach od XIV wieku, a po roku 1945 także w Niemczech. Zajmowal...
-
Tak jak pisałam poprzednio, minęło półtora miesiąca, aż pojechałam kolejny raz i oczywiście znowu na tydzień. Dokończyłam nowe rabatk...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Dzisiaj coś z cyklu satyra w krótkich majteczkach. Był kiedyś taki kącik w " Kobiecie i życiu". Nie wiem czy jest ...
-
Moja mama zawsze narzekała na swoje dzieciństwo. Mówiła : o dzieci się nie dbało. Dostały jeść i poszły się bawić z patykami, kam...
-
Wpisy na moim blogu poświęcam głównie książkom, robótkom ręcznym i oczywiście ogrodowi, temu przy domu, w którym mieszkam. Ten o...















Piękna jest ta nasza zima, chociaż troszkę nam miesza szczególnie na drodze, ale taki już jej urok.
OdpowiedzUsuńZima jest jednak pełna uroku. Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńZima mojego dzieciństwa💙🤍💜
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń