niedziela, 4 stycznia 2026

" Życie, którego nie wybrałam" - Kelly Rimmer


               Nie jest to książka historyczna, ale z historycznym tłem, czyli taka jak lubię. Głęboka, refleksyjna i z łezką. Dawno nie płakałam przy książce, a tutaj były momenty tak przedstawionych emocji, że oczy mi zwilgotniały.
       " Życie, którego nie wybrałam" to opowieść o życiu dwóch rodzin, żyjących w tym samym okresie, ale w różnych światach. Niemcy i Teksas  lat 30-tych do roku 1950, gdzie losy tych rodzin się krzyżują. 
       Niemka Sophie, pochodząca z bogatej rodziny, wiedzie spokojne życie  jako żona naukowca Jurgena Rhodesa, zajmującego się badaniami nad rakietami kosmicznymi. Wzorowa żona i gospodyni, zauważa jak otaczający ją świat zatruwany jest ideologią nazistowską.  Gdy wojna wybucha, Jurgen zostaje zmuszony do pracy dla nazistów, a po jej zakończeniu trafia do amerykańskiej niewoli i zostaje przewieziony do Stanów w ramach tajnej operacji Paperclip. Sophie, wraz z dwójką młodszych dzieci, w 1950 roku dołącza do niego i osiedlają się wśród innych niemieckich naukowców.
        Lizzie, mieszkanka Teksasu, również nie ma wpływu na wydarzenia, które zgotował jej los. Kryzys lat 30-tych, nawiedzające Teksas katastrofalne burze piaskowe zmuszają ją i jej brata do opuszczenia rodzinnej farmy.  Henry, szukając jakiegoś zajęcia  wstępuje do armii i walczy w Europie. To co zobaczył i przeżył  odciska na nim głębokie piętno.  Gdy okazuje się, że jego nowym sąsiadem jest niemiecki naukowiec, który być może miał związek z wojennymi cierpieniami, napięcie w nim narasta. Nie jest łatwo żyć z tajemnicami i z konsekwencjami decyzji, które się podejmowało,  nawet w sytuacji, gdy nie pozostawiono nam wyboru. Zawsze znajdzie się ktoś lub coś, że przeszłość wraca, a spirala nienawiści nakręca się do tego stopnia,  że  dochodzi do kolejnego nieszczęścia.
        Jest to opowieść o moralnych dylematach, o winie, której nie sposób odkupić, o traumie i życiowych wyborach, których konsekwencje zmieniają cały nasz świat. 
Autorka tworzy przejmującą opowieść, w której granica między dobrem, a złem, winą, a dyktowaną koniecznością nigdy nie jest wyraźna. Czytelnik zostaje zmuszony do zastanowienia się nad  podejmowanymi decyzjami i ich długofalowymi konsekwencjami. 
Wielu po wojnie twierdziło, że robili wyłączne to, co wydawało  się konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa swoim rodzinom, ale czy takie tłumaczenie jest wystarczające wobec ogromu okrucieństwa i zadawanej śmierci? Czy milcząc, nie dawali przyzwolenia i nie ponoszą współwiny? Czy nie istnieje punkt, w którym mamy moralny obowiązek stawić opór, niezależnie od ceny, która nam przyjdzie zapłacić? Bywa, że realizujemy życie, które nie jest nasze, którego byśmy nie wybrali, niestety jego konsekwencje dotykają nas. 
         Kelly Rimmer opowiada o skomplikowanych ludzkich losach, a jej bohaterowie nie są czarno-biali , tak jak nic w życiu nie jest czarno białe. Są pełni sprzeczności, ludzkich słabości i rozterek, co sprawia, że ich historia jest niezwykle wciągająca.

 „Nie zawsze najsilniejsze drzewa są w stanie przetrwać burzę. 
Czasem udaje się to tym, które potrafią ugiąć się pod naporem wiatru.” 
---
1 książka w 2026 roku, 458/458

1 komentarz:

  1. It sounds like an interesting book. I like to read about history too. Kind regards.

    OdpowiedzUsuń