"... i tylko wieczorem, gdy nie wiem jak ułożyć ręce do snu, bo bolą w każdej pozycji, myślę sobie pozytywnie - w końcu ból to oznaka życia". Takie zdanie gdzieś przeczytałam . Wiem co oznacza taki ból nóg. Przyzwyczaiłam się, że w ten sposób odzywa się do mnie mój kręgosłup. Z bólem można żyć. Gorzej, gdy serce skacze nieprzepisowo, niemiarowo. Nawet nie boli, ale sprawia nieprzyjemne uczucie w klatce. Trzepocze się jakby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej. Lekarz rodzinny skierował na SOR, parę godzin czekania, badań, leków, kroplówek i sytuacja została zażegnana. Na szczęście to nie było to najgorsze. Tylko stres. A swoją drogą, żeby wizyty u matki były tak stresujące, to też jest chore. I to nie, że jest bardziej chora, bo według opinii lekarza, ma się całkiem dobrze, tylko że zmanipulowała, abym tak myślała.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Pojechałam tam wczoraj nie z myślą zamknięcia sezonu działkowego, ale przewietrzyć umysł, naładować serce. Była bardzo ładna p...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Właśnie skończyłam czytać i siedzę teraz przy komputerze i brak mi słów. Jestem zdenerwowana, zła, sama nie wiem jaka. Książka...
-
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy. Ot, kilka domów przy drodze, jakaś boczna droga. Nawet głębiej w polu nie...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...
-
Utrwalam je, aby wspominać kiedy będzie zima, albo kiedy nie będę miała możliwości na opiekę nad ogrodem. Dzisiejszy jest już w j...

Elu!
OdpowiedzUsuńJa to doskonale znam. Wieczorem też nie wiem jak ułożyć ręce do snu, bo bolą w każdej pozycji. Tak, tak mówi się: jak boli, to znaczy, że żyjesz.
Mam nadzieję, że u Ciebie Borys nie narobił żadnych szkód.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Brzmi jak naprawdę trudny czas. Cieszę się, że sytuacja została zażegnana. Trzymam kciuki, aby wszystko się unormowało!
OdpowiedzUsuńElu, ja dziękuję za takie oznaki życia, jak boli to co to za życie, i po co!
OdpowiedzUsuńElu jak ja to znam. Bóle kręgosłupa, rąk i stóp. I to serce, szpital. Moja nieuleczalna choroba, to cierpienie i lęk o życie. Wiesz co wówczas mówię - będę dzielnie niosła swój krzyż. Nie wiem jak długo będę dzielna. Pozdrawiam serdecznie:):)
OdpowiedzUsuń