Ciąg dalszy w kontekście, karma powraca. Zastanawiam się, co ja takiego w życiu zrobiłam, że zwaliło się na moje barki wszystko, że już nie mogę tego unieść, to jej powrót? Karmy? Kiedyś nie żałowałam kobiet, które narzekały na swój los u boku męża. Mówiłam, mogą go zmienić, ja też przecież zmieniłam / wtedy/. Musiałam jednak dojrzeć, zrozumieć. Teraz jestem jedną z nich. Związek z przemocą psychiczną, dlaczego to znoszę? Przecież nie łączą nas dzieci, wspólny dom, kredyt, a jednak czegoś żal, bo są jakieś wspomnienia, kiedy nie było tak źle i tak od jednego zdarzenia do drugiego, z nadzieją, że może to ostatni raz. Sama sobie tłumaczę że może jestem zbyt wrażliwa, że może, że może, że może... Wiem, że toksyczna osoba się nie zmienia, ale usprawiedliwiam go, że może to taka jego choroba.
środa, 23 sierpnia 2023
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Pojechałam tam wczoraj nie z myślą zamknięcia sezonu działkowego, ale przewietrzyć umysł, naładować serce. Była bardzo ładna p...
-
Ostatnie dwie, które otrzymałam do przeczytania były autorstwa Katarzyny Michalak. Pierwsza, którą chciałam czytać była " ...
-
Długo musiała przeleżeć na półce, aby doczekać się swojej kolejki. Pamiętam, że dostałam ją w prezencie pod choinkę od zaprzy...
-
W sobotę byłam znowu na działce. Zakręciłam wodę, posadziłam tulipany, wypiłam kawę i delektowałam się ciszą i koloram...
-
" Odmieniec" to książka z mojej półki, chociaż nie dosłownie, bo dostałam ją zupełnie przypadkowo, od kogoś, kto jej nawe...
-
Właśnie skończyłam czytać i siedzę teraz przy komputerze i brak mi słów. Jestem zdenerwowana, zła, sama nie wiem jaka. Książka...
-
Książki nie tylko czytam, ale dla swoich potrzeb piszę. Może to piszę książki jest określeniem na wyrost, ale spisałam swoje wę...


t.jpeg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz