Rozpoczął się czas kosaćców i irysów. Jeszcze nie wszystkie kwitną, ale to początek. Na niektórych rabatach rozrosły się i są jak rzeka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Według ilości poświęcanego czasu na różne zajęcia, nie licząc oczywiście codziennych obowiązków, to wymieniłabym ogród, książk...
-
Książka dla dzieci, o dziewczynce obserwującej wiejski świat wokół siebie w grudniowe, adwentowe dni, w czasach dzieciństwa ...
-
Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni. Nie wychodzę ...
-
Kochani, to już za chwilę, za kilka godzin, jutro po raz ostatni w tym roku i znowu kolejny rok w kalendarzu, w życiu, w histor...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Tak mi się podobała ta tabliczka, że musiałam kupić. Nawet błąd w pisowni zaakceptowałam, tzn. kupując nie zauważyłam. D...
-
Prawdę mówiąc, spodziewałam się po tej książce czegoś innego, chociaż nie potrafię określić czego. Po przeczytaniu pierwszych stro...

.jpeg)

Ależ przecudna kolekcja irysów i w takich ogromnych kępach. Cudo. U mnie już tylko są niziutkie wczesne i średnie, wysokie niestety musiałam wydać do innych ogrodów, z powodu braku miejsca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Wszystkie piękne, podziwiam ;)
OdpowiedzUsuńSuper kwiatki :).
OdpowiedzUsuńMasz prawdziwą kolekcję irysów, wszystkie są piękne, a białych jeszcze nie widziałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.:)