Każda nazwa skądś się bierze. Złotokap też, bo kapie złotem kwiatów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...
-
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy. Ot, kilka domów przy drodze, jakaś boczna droga. Nawet głębiej w polu nie...
-
Utrwalam je, aby wspominać kiedy będzie zima, albo kiedy nie będę miała możliwości na opiekę nad ogrodem. Dzisiejszy jest już w j...
-
Chciałam powiedzieć, przecież to dopiero wrzesień, ale zaraz sobie uświadomiłam, że już prawie wkraczamy w październik. Ogród ...
-
Według ilości poświęcanego czasu na różne zajęcia, nie licząc oczywiście codziennych obowiązków, to wymieniłabym ogród, książk...
To nasze Słowiańskie. 😎
OdpowiedzUsuńPrzepiękny jest, cóż więcej pisać... <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Agness :))
Uroczy widok mój też jest tak oblepiony kwiatem ( haha tylko ten zapach mnie lekko drażni ) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń