Ani się zdążyliśmy obejrzeć i już trzeci dzień lutego. Kiedyś był luty, podkuj buty, a dzisiaj za oknem wiosna. No może nie jest jakoś szaleńczo ciepło, bo teraz są w plusie cztery stopnie, ale w sobotę było jedenaście. Świeci słoneczko i kusi do wyjścia do prac ogrodowych. Na razie daruję to sobie i wzięłam się za decoupage. Serduszko, które zostało już podarowane.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatni weekend spędziłam w domu sama. Szkoda, że takiego czasu mam tak mało, prawie wcale. Ani przez chwilę nie czuję się samot...
-
Wczoraj pracowałam trochę w ogrodzie, a w nocy, słyszałam jak padało. W sam raz na to, co przesadziłam. Z deszczu ucieszyła s...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Przed wielu laty, w pierwszomajowe święto było sadzenie ziemniaków, więc w Święto Flagi poszłam popracować w moim ogrodzie. Na chw...
-
Od czasu moich spraw udarowych jestem pod opieką kardiologa. W międzyczasie doszły migotania, ale nie o swoim zdrowiu chciała...
-
Mamo, to już rok, jak zostałaś zabrana, bo przecież nie odeszłaś, bo tak bardzo tego nie chciałaś. Pomimo lat , była w Tob...
-
W marcu było już piękne. Słonecznie, ciepło. Kusiło do prac w ogrodzie. Na święta zrobiło się brzydko. Strasznie wiało i było zimn...

Piękne te serducha. Co i raz sobie obiecuję, że się wezmę za decoupage, nawet serwetek cudnych zebrałam sporo i ... czas tak szybko ucieka.
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam to robić.
OdpowiedzUsuń