niedziela, 10 kwietnia 2022

Niedziela Palmowa


                 Kolejna w moim życiu i czterdziesta jakże ważna. Wtedy, czterdzieści lat temu, w czasie czytania męki pańskiej, po raz pierwszy poczułam ruchy mojego dziecka. Byłam w ciąży i ten jakże pamiętny dzień przypomina mi o tym. Nie pamiętam jaka była wówczas pogoda, bo palmowa niedziela przypadła wówczas o tydzień wcześniej niż w tym roku. Dzisiaj jest zimno, zaledwie siedem stopni ciepła i na dodatek zimny, potęgujący zimno wiatr. Wiatr wysusza i tak suchą glebę, bo z czego ma być wilgoć. Śniegu zimą mniej niż na lekarstwo, deszczem postraszyło. W ogrodzie niewiele posprzatane po jesieni, po zimie, ale co nieco kwitnie, a co nieco już przekwitło, zwłaszcza krokusy i przebiśniegi. 


         Ciemierniki kwitną ponoć już pod śniegiem. Moje zawsze dopiero wiosną. Magnolii pękają pąki. Szkoda jeśli ją zmrozi, bo kwiaty będą brzydkie.






       











            Na parapecie " obrodziły"  sadzonki kobei. Chyba trochę za wcześnie wysiałam.


                  Na progu witają kwiatki w donicy i zawieszony na drzwiach wiosenny wieniec. Już świąteczny bo z jajeczkami.



                W domu też bukiet palmowy przyniesiony z kościoła i pisanki. Na oknie koguciki i  chyba na tym poprzestanę. 




          Każdego roku robiłam jakieś nowe ozdoby decoupagowe. W tym niewiele mi się chciało. Do już intniejących / dwa małe z lewej/ zrobiłam słoiczki do kuchni i jajko na kominek.



           Wszystkim odwiedzajacym mnie na blogu, życzę radosnej niedzieli.



sobota, 9 kwietnia 2022

"Downton Abby" - film


               Sporo czasu upłynęło, od kiedy ogladałam ten film. Sporo czasu upłynęło też na jego ogladanie, sześć sezonów, 52 odcinki, ale wciągnął mnie bardzo. Obyczajowo historyczny, brytyjski serial na Netfliksie. Akcja serialu toczy się w latach 1912–1926 w  posiadłości ziemskiej Downton Abbey w Yorkshire. Posiadłość fikcyjna, ale zamek Highclere Castle, w pobliżu Hampshire, prawdziwy. Serial przedstawia życie arystokratycznej rodziny Crawleyów i ich służby. Życie w posiadłości płynie według ustalonego od lat porządku hierarchicznego, a tłem dla fabuły są wydarzenia historyczne w Wielkiej Brytanii oraz stopniowy spadek znaczenia arystokracji. "Downton Abbey" został nagrodzony licznymi nagrodami, w tym 15 Emmy i trzema Złotymi Globami.    Wydarzenia z serialu są kontynuowane w jednoczęściowym filmie kinowym  " Downton Abbey" z 2019 roku. Myślę, że każdy kto ogladał serial czeka na  "Downton Abbey: Nowa epoka ". Premiera miała być w ubiegłym roku, ale została przesunieta na 2022.

wtorek, 5 kwietnia 2022

The Crown - Korona


               Ostatnio jestem do niczego. Nic mi się nie chce, nie mam do niczego ochoty, żadne przyjemności nie kuszą, żadne moje robótki reczne, przy książce nie potrafię się skupić. Mąż mówi, ty na coś czekasz. I to chyba prawda, czekam, ale czy to czego bym chciała się zdarzy?
Czuję się chora, zmęczona, bez perspektyw. Problemy były i pewnie  będą, ale starałam się je rozwiązywać. Teraz to co sie dzieje z mamą jest poza moim zasięgiem. Na dodatek ta wojna i co jeszcze może się w związku z nią zdarzyć, dobija mnie. Do wszystkiego muszę się zmuszać, nic mnie nie cieszy. Czekam, na światełko w tunelu, na jakiś znak, że zmienia się na lepsze. Może gdyby było ciepło, poszłabym do ogrodu. Może pomogłaby ciężka fizyczna praca i jej efekty widziane w moich kwiatach.
               Ponieważ nic nowego się u mnie nie dzieje, to zwrócę dzisiaj uwagę na oglądany jakiś czas temu na Netfliksie brytyjsko-amerykański serial biograficzny, opowiadający o życiu królowej Elżbiety II. Jego tytuł to "The Crown " czyli Korona.
          Ojciec królowej Elżbiety II Jerzy VI Windsor, nigdy nie chciał być królem Wielkiej Brytanii. Nie miał charyzmy, w dzieciństwie jąkał się, był słabego zdrowia. Jego historia przedstawiona została w oscarowym filmie "Jak zostać królem".  Kiedy dopadła go poważna choroba,  imperium chyliło się ku upadkowi. Zmarł 6 lutego 1952 roku w Sandringham. Jego miejsce na tronie Wielkiej Brytanii zajęła najstarsza córka, Elżbieta II,  panująca do dnia dzisiejszego. W filmie przedstawiono 43 lata jej panowania, cztery serie. Historia jej małżeństwa, macierzyństwa i władzy.
           Pierwsza seria obejmuje wydarzenia z życia Elżbiety z lat 1947–1956.
           Druga seria obejmuje wydarzenia z życia Elżbiety z lat 1957–1964.
           Trzecia seria obejmuje wydarzenia z życia Elżbiety z lat 1964−1977.
           Czwarta seria obejmuje wydarzenia z życia Elżbiety z lat 1979−1990.

         Serial wielokrotnie nagradzany, w tym Złote Globy i  nagroda Emmy. Moim zdaniem film warty polecenia. / Powyższe zdjęcie znalazłam w internecie/.

piątek, 1 kwietnia 2022

Międzynarodowy Dzień Ptaków


             Dzisiaj jest 1 kwietnia, Prima Aprilis, jednak Międzynarodowy Dzień Ptaków, który obchodzimy nie jest żartem. Chociaż dowiedziałam się o nim dopiero w ubiegłym roku, został ustanowiony już w roku 1906  podczas ratyfikacji Konwencji z 1902 roku o ochronie ptaków pożytecznych dla rolnictwa.  Polska dołączyła do niej w roku 1932.  Dzisiaj ptaki chronione są dzięki Dyrektywie Ptasiej, która ma na celu ochronę wszystkich dzikich ptaków występujących w UE. Celem samego święta jest zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwa zagrażające ptakom na całym świecie oraz zachęcenie do pomocy w ochronie zarówno ptaków jak też  ich siedlisk. Ptaki są narażone na degradowanie środowiska, zmiany klimatyczne, wzmożone ataki kotów i szczurów rozwleczonych w wyniku działalności człowieka czy pomniejszającą się bazę żerową wskutek intensyfikacji rolnictwa czy nadmiernego budownictwa. Pomóc ptakom może każdy, wywieszając skrzynki lęgowe, sadząc owocowe krzewy i drzewa, dokarmiając zimą czy dbając o śródpolną miedzę lub oczko wodne. Dzisiejszy ptasi dzień  to także doskonała okazja, by uświadomić sobie, jak dużą rolę odgrywają w życiu człowieka. Wyłapują  szkodliwe dla człowieka owady, są ozdobą, kolorowe, pięknie śpiewające, rozćwierkane, kraczące, pohukujące, gruchające lub skrzeczące, dostarczające nam mnóstwa dobrej zabawy dzięki obserwacji ich zachowań. Początek kwietnia to czas wzmożonej aktywności ptaków. Jedne ptaki karmią swoje pisklęta, inne wysiadują jaja lub je składają. Jeszcze inne są w trakcie toków lub dopiero wracają z zimowisk na miejsca lęgowe. Obserwacje przyrodniczego zgiełku, mogą  radować każdego spacerowicza.

       Jednym z najbardziej znanych ptasich odgłosów jest śpiew kosa – melodyjne fletowe gwizdy zachwycą każdego. Uwielbiam go słuchać, gdy siada na czubku drzewa wieczorem i zaczyna swój koncert. Ponoć w swoją pieśń potrafi wplatać najróżniejsze dźwięki zasłyszane w okolicy, w tym nawet dźwięki telefonów komórkowych. 

         Warto wsłuchiwać się w ptasie trele – odgłosy przyrody są dostępne na wyciągnięcie ręki w każdym parku i lesie, stanowią cudowną terapię i odskocznię od miejskiego zgiełku.

piątek, 18 marca 2022

"Dziecko Estery" - Jean Sasson


          "Dziecko Estery" - powieść z bogatym tłem historycznym o powstawaniu państwa Izrael i wojnach toczących się w tym regionie.  Jak historia może wpłynąć na życie nie tylko narodu, ale pojedyńczych osób. To, co przedstawiła w swojej książce autorka, dla mnie trudne do zrozumienia. Jak mogli,  Żydzi, którzy doznali tylu tragedii, cierpień i zła, robić straszne rzeczy potem Arabom, Palestyńczykom. Czy Żydzi przeżyli holokaust, po to by stać się następcami nazistów? Autorka pisze, że "Holokaust to dobra rzecz dla Żydów. Bez holokaustu nie byłoby dzisiaj ojczyzny dla Żydów. Z całą pewnością bez obozów zagłady i komór gazowych ulegli europejscy Żydzi nigdy nie odważyliby się siłą utorować sobie drogę do Izraela. Holokaust zmusił ich, aby wychowali synów na wojowników." Dla mnie słowa bulwersujące. A może to tragiczna prawda? Tyle o wątku historycznym. Fabuła to losy rodziny Żydów, Palestyńczyków i Niemców. Akcja obejmuje lata 1938 - 1983. Przez całą książkę zastanawiałam się dlaczego ma tytuł "Dziecko Estery". Ostatni rozdział przyniósł odpowiedź. Książka warta przeczytania.
         
" Nie ma czegoś takiego, jak zwycięstwo w wojnie. 
Każde zwycięstwo jest podszyte pustką!"
---
14 książka, 413/5576

środa, 9 marca 2022

" Grand" - Janusz Leon Wiśniewski


               Kiedyś byłam zafascynowana twórczością J.L.Wiśniewskiego. Po około dziesięciu latach przerwy powróciłam do jego książek, niestety z wielkim rozczarowaniem. Przełknęłam koniec samotnośći, może nie był aż tak zły, ale przy " Grand" , niestety się męczyłam. Są to  historie osób z różnych stron Europy, ale powiązanych z Polską, z Sopotem, z Grandem. Historie opowiadane jakby na siłę, aby zapewnić strony w książce. Jest to powieść obyczajowa, pewnego rodzaju studium psychologiczne o uczuciach, o miłości, o pięknie i brzydocie. Książka zawiera też pewnego rodzaju historię hotelu Grand. Wszystko to opowiedziane poprzez skrajne sceny z życia różnych ludzi, jakby w świecie nie było normalności. Autor obraca się już po raz kolejny w tej samej przestrzeni, powiązania z Hamburgiem, Monachium, jakby nie było innych ciekawych miejsc na świecie. Światek uwikłany ciągle w te same konference naukowe i problemy wybranej grupy społeczeństwa. Mam wrażenie, że autor chce szokować. Zdarzenia, sceny, język, nie znalazłam ani jednego cytatu, według mnie, godnego zacytowania. Według mnie, książki, z której nie mogę zacytować żadnej godziwej myśli, nie można nazwać wartościową. Ot! Powieść obyczajowa średnich, a może nawet niskich  lotów.
---
13 książka, 316/5163