W tej jednej chwili wiatr się uciszył
i liście szumieć przestały,
ptaki zamilkły w połowie treli
a wierzby w milczeniu płakały.
Fala co z hukiem skałę rozbija
zamarła potęgą swej bieli
serce, co chwilę wcześniej kochało
pękło i już się nie sklei.
Wojciech Sobolak
Nikt nie przeprosił mnie za to, jak mnie traktował, ale wszyscy obwiniali mnie za to, jak reagowałam.

Piękny wiersz i prawdziwy.
OdpowiedzUsuńCzęsto tak jest właśnie, kiedy my zaczynamy reagować i porządkować swoje życie według własnych zasad, to okazuje się naprawdę kto pozostaje przy nas a kto odchodzi.
Wiem, ze jest to trudne, ale wiem też, że potrzebne dla nas samych...
Serdecznie pozdrawiam i przytulam...
Droga Elu!
OdpowiedzUsuńPowinnaś reagować bo ten problem z przerwami jest od dawna.
Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam:)