czwartek, 23 września 2021
Jesień już przyszła
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Według ilości poświęcanego czasu na różne zajęcia, nie licząc oczywiście codziennych obowiązków, to wymieniłabym ogród, książk...
-
Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni. Nie wychodzę ...
-
Kolejny journal na bazie fotografii zgromadzonych przez mamę. Tym razem nie korzystałam z gotowych zeszytów, ale zrobiłam okła...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Tak mi się podobała ta tabliczka, że musiałam kupić. Nawet błąd w pisowni zaakceptowałam, tzn. kupując nie zauważyłam. D...
-
Kochani, to już za chwilę, za kilka godzin, jutro po raz ostatni w tym roku i znowu kolejny rok w kalendarzu, w życiu, w histor...
-
Tak jak pisałam poprzednio, minęło półtora miesiąca, aż pojechałam kolejny raz i oczywiście znowu na tydzień. Dokończyłam nowe rabatk...



Ależ cudny łan rozchodnika, wspaniale wygląda :) Zimowity też niezwykle okazałe. U mnie też naprawdę zimno, jednak niestety nie pada, ale za to wieje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Mam wielka nadzieje, ze jesien bedzie ladna i choc troszke ciepla. Taka "polska zlota jesien". Mam nadzieje na dlugie mile spacery po parku zasypanym kolorowymi liscmi. Masz przepiekne kwiaty. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że piękna jesień jeszcze do nas wróci. Zachwycające rozchodniki, zimowity też są piękne, szkoda, że kwitną krótko
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.:)
Twoje zimowity są pięknymi okazami. U mnie też jest zimno i niesamowicie wietrznie.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)