Listopadowa zaduma to czas szczególnej refleksji nad przemijaniem, kruchością ludzkiego życia oraz pamięcią o tych, którzy odeszli, a jest ich po tamtej stronie coraz więcej z grona rodziny, znajomych. Pierwsze dwa listopadowe dni są dniami szczególnie im poświęconymi, Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny.
Znowu tłumnie, nie jak co dzień, idziemy z kwiatami, ze zniczami i stać będziemy przy grobach. Szkoda, że nie wszyscy z zadumą, ale nawet jeśli, to samo przyjście oznacza, że pamiętamy. Chcę jednak wierzyć, że w większości przypadków te dni mają wymiar duchowy w modlitwie i zadumie nad tajemnicą śmierci oraz wiecznym spoczynkiem zmarłych.
Lampion zrobiony
i świeczka się pali
Milkną westchnienia
cicho w oddali...
Nadchodzi wielkiej
zadumy czas
O tych, którzy odeszli
ale byli wśród nas.
Krótsze, listopadowe dni, opadające liście i jesienna aura sprzyjają zatrzymaniu się w codziennym pędzie i przemyśleniu własnego życia, bo przemijanie to nieodłączna część ludzkiego doświadczenia. Wszystko, co nas otacza, ludzie, uczucia, chwile, miejsca, podlega nieustannym zmianom. Często budzi to w nas nostalgię, tęsknotę, a czasem lęk przed utratą tego co kochamy. Jednak przemijanie nie musi być jedynie źródłem smutku, a może stać się okazją do dostrzeżenia piękna w ulotnych momentach.
Heraklit z Efezu mówił: „Panta rhei”– wszystko płynie, nic nie pozostaje takie samo, a buddyzm naucza, że świat jest w ciągłym ruchu, a cierpienie rodzi się z naszego przywiązania do tego, co nietrwałe. I to jest prawda.
Starożytny filozof Heraklit twierdził, że zmiana jest podstawą istnienia, a naturalną reakcją na przemijanie jest smutek. Doświadczamy go, gdy odchodzą bliscy, gdy kończy się pewien etap życia lub gdy zauważamy upływający czas w nas samych. Wszystko co nieuniknione, będzie, więc cieszmy się chwilą, która trwa.
Przemijanie
Przemijasz...
Krzykiem noworodka
Mgłą poranka
Liściem spadającym z drzewa
Stukaniem laski siwiejącego starca
Obłokiem wtopionym w nieba źrenice
Odlotem ptaków
Tam, gdzie żar leje się strugami
Przemijasz...
Nie zdążysz się zatrzymać
...życie jest już za Tobą
Zofia Soboń
***
Odnaleźć wieczną ciszę
Każdego dnia
Budujemy wiele dróg
Jedna z nich
Prowadzi zawsze tam
Gdzie muzyka
Szumiących drzew
Do snu kołysze
By pośród bliskich
Odnaleźć wieczną ciszę
Anna Barbara Lachnik

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz