Już coraz bliżej do marca. Czekamy na wiosnę, ale też trochę żal, że bajeczna zima się skończy. Takiej nie było dawno. Dzieci budują domy ze śniegu, nie mówiąc o sankach, jabłuszkach itp. Poszłam przed chwilą wysypać jedzenie ptakom i z aparatem. Kto wie, kiedy będzie taka następna, trzeba więc uwiecznić tą, która jest.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Pojechałam tam wczoraj nie z myślą zamknięcia sezonu działkowego, ale przewietrzyć umysł, naładować serce. Była bardzo ładna p...
-
Ostatnie dwie, które otrzymałam do przeczytania były autorstwa Katarzyny Michalak. Pierwsza, którą chciałam czytać była " ...
-
Długo musiała przeleżeć na półce, aby doczekać się swojej kolejki. Pamiętam, że dostałam ją w prezencie pod choinkę od zaprzy...
-
W sobotę byłam znowu na działce. Zakręciłam wodę, posadziłam tulipany, wypiłam kawę i delektowałam się ciszą i koloram...
-
" Odmieniec" to książka z mojej półki, chociaż nie dosłownie, bo dostałam ją zupełnie przypadkowo, od kogoś, kto jej nawe...
-
Właśnie skończyłam czytać i siedzę teraz przy komputerze i brak mi słów. Jestem zdenerwowana, zła, sama nie wiem jaka. Książka...
-
Książki nie tylko czytam, ale dla swoich potrzeb piszę. Może to piszę książki jest określeniem na wyrost, ale spisałam swoje wę...
U mnie od kilkunastu dni zima szara, pochmurna. Brakuje mi błękitnego nieba i takich pięknych widoków jak u Ciebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Różnie to bywa z tą pogodą i zimą też. Dzisiaj było pięknie, słonecznie.
OdpowiedzUsuńDobrze, że mieliśmy (mamy) trochę prawdziwej zimy tego roku. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPrzywołała wspomnienia z dzieciństwa.
OdpowiedzUsuń