sobota, 25 grudnia 2021

Życzenia świateczne

           

Wpatrując się w betlejemski żłóbek dzielmy się radością płynacą z Jego obecności wśród nas.

Tej radości życzę Wam  z całego serca. Niech przywraca nadzieję dzisiejszemu światu, ożywia codzienność, obdarza innych poprzez uśmiech na twarzy, poprzez otwartość i życzliwość, poprzez wrażliwość na sprawy drugiego człowieka, poprzez zwykłą, najmniejsza nawet dobroć.

Niech narodzony Jezus obdarza łaskami i otacza opieką każdy dzień nadchodzacego  2022 roku.


piątek, 24 grudnia 2021

Boże Narodzenie

                                            

To właśnie tego wieczoru,

gdy wiatr zimnym śniegiem dmucha

- w serca złamane i smutne,

cicha wstępuje otucha.

To właśnie tego wieczoru,

od bardzo wielu już wieków,

pod dachem tkliwej kolędy,

Bóg się rodzi w człowieku.

Radosnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia!

środa, 22 grudnia 2021

Urodzinowe życzenia przyjmuję.


             Dzisiaj przyjmuję życzenia. Chciałabym zdrowia dla siebie i bliskich i spokoju na świecie. Z resztą poradzę sobie sama. 
To już sześćdziesiąt osiem lat.  Ale jestem stara. :-) :-)

poniedziałek, 20 grudnia 2021

Dekorowanie już czas zakończyć

              Ostatni tydzień, właściwie już niecały, bo cztery dni i wigilia. Czas pomału zacząć kończyć robienie dekoracji. Ja właściwie już zakończyłam. Oprócz tego co wcześniej pokazywałam, miałam w tym roku pęd do robienia choinek. Różnych. Pierwsza dopełniła dekorację na kominku. Wykonałam ją z włóczek nawiniętych na klej na stożku zrobionym z okładki czasopisma. Na czubku gwiazdka i kilka  czerwonych perełek tu i tam. Wypełniła zielenią  i dodała koloru całości.



                 Kolejne wykonałam na takim samym stożku , ale na biało.  Jedna z ręczników papierowych, druga z papieru z bardzo starej książki, takiego pożółkłego i koronek, tasiemek,  fragmentów firanek itd. Dodałam też trochę świecidełek, koralików, perełek. Tą białą wysoką dokupiłam. Okazuje się, że w sklepach są już przeceny niektórych świątecznych dekoracji i tak udało mi się dokupić białą choineczkę. Aniołek z masy solnej leżący z przodu to dzieło mojej córki sprzed dwudziestu chyba lat. Leżał w kartonie i teraz go wykorzystałam. Całość w tonacji biało czerwonej.







                I ostatni kącik z dekoracjami jest złoto biały. Cała złota kupiona. Obok udziergana z białej grubej włoczki, a właściwie to wykorzystany fragment rękawa naciągnięty na dużą, szeroką u dołu butelkę i owinięty złotym łańcuchem z gwiazdeczkami. No i dwie decoupadowe. Ta mała z aniołkami już ma swoje lata, a tą zewnętrzną zrobiłam wczoraj. 








                I w ten sposób mam w tym roku iście choinkowe święta. Jeszcze nie ma dużej, ale ta czeka na wnusie, które miały niedosyt przy dekorowaniu swojej i przyjdą zrobić też u babci, ale dopiero w czwartek.

               Choinki zatem są, niektóre nawet ośnieżone. Dzisiaj też śnieg dekorowł te naturalne w ogrodach, na zewnątrz. Nie wie ta pogoda jak się ustabilozować. Był śnieg, nie ma śniegu. Dzisiaj znowu jest, a co będzie na święta?

sobota, 18 grudnia 2021

Elżbieta Rodzeń - " Życie do zwrotu"

            Książka o bardzo współczesnej tematyce. Historia opowiedziana przez trzech narratorów dotyczy rodzicielstwa, wielkim pragnieniu posiadania dziecka, zapłodnienia in vitro, stosunków pomiędzy rodzicami i dziećmi, aborcji i temu podobnych zagadnień. Wszystko to przedstawione w różnych aspektach i wpływie na poszczególne osoby tychże problemów. O zrozumieniu i akceptacji oraz o braku tolerancji w tym zakresie. O niedoskonałości prawa. Nic w życiu nie jest czarno białe. Przeczytałam jednym tchem, bo warto. Polecam.

piątek, 17 grudnia 2021

Trzecia dawka przeciw covid.

 


                    Trzecia dawka, tym razem Pfizer, przyjęta. Oby skutecznie chroniła. Teraz idę robić pierniczki.

środa, 15 grudnia 2021

Magdalena Witkiewicz - "Srebrna łyżeczka"

       Jest to  opowieść o miłości, życiu, życiowych traumach i spojrzeniu na świat. Autorka podejmuje szereg trudnych problemów, ukazuje życiowe zakręty i bolesne przeżycia, tajemnice, brak szczerości,  popełniane błędy, trudne decyzje i ich konsekwencje, piękno prawdziwej, szczerej miłości, takiej jedynej na całe życie, zdradę, trudny proces wybaczenia, zaufanie, samotność, tęsknotę, trwanie w podjętej decyzji. Poprzez poznawanie  historii  Lidii, której matka zatraca się w alkoholizmie,  i jest obojętna na potrzeby jedynego dziecka, autorka przeprowadza nas przez wszystrkie te zagadnienia.  Fabuła jest prowadzona lekko, ale i dynamicznie. Niesie mądrość, inspirację i nadzieję. Zwykła codzienność i jej wszystkie odcienie. Daje do myślenia, pokazuje, że nie należy się poddawać, warto podjąć ryzyko i zawalczyć o swoje szczęście.  Każdy z nas popełnia błędy, ważne jest by umieć z nich wyciągać wnioski i walczyć o to, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Polecam, książka na dwa długie zimowe wieczory.

" Zawsze można coś zrobić. Nie ma takiej sytuacji, z której nie byłoby wyjścia - powiedziała pewnie pani Irena. - Dopóki dwie osoby żyją, zawsze można naprawić relację. Ludzie nauczyli się, że teraz wszystko wyrzuca się do śmieci zamiast naprawiać. Kiedyś naprawiano, a teraz się nikomu nie opłaca. Ale to tylko pozornie się nie opłaca."