A kiedy mnie już nie będzie,
to nic się przecież nie zmieni,
Spadnie śnieg albo deszcz
i liść pożółknie w jesieni.
A gdyby to była wiosna,
ulepi gniazdo jaskółka,
wilga zaśpiewa,
zakuka na szczęście kukułka.
Kwiaty też będą pachniały
i trawa się zazieleni,
bo kiedy mnie już nie będzie,
to nic się przecież nie zmieni.
Autora nie znam.

Jakże wymowne słowa...
OdpowiedzUsuńThe poem is a little sad, but the words is true.
OdpowiedzUsuńElu nastrój na wiersze masz 😀 ten że czas mija …. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńto skłania do pytania -jaki zostawimy po sobie ślad?
OdpowiedzUsuń