piątek, 12 grudnia 2025

Już nic, co było

         Mamo, dzisiaj składałabym Ci życzenia, ale mogę już tylko zapalić znicz i zmówić zdrowaśkę. Czy jest mi smutno? Jest mi dziwnie, że Ciebie nie ma. Nie smutno, bo Ciebie nie było dla mnie już dawno i musiałam się tym pogodzić. Ja musiałam być, bo Ty byłaś przecież matką i to był mój obowiązek. To co było przerabiałam z psychoterapeutą. Gdybyś o tym wiedziała, byłabyś oburzona, bo o tym co w domu nie mówi się nikomu. Tak mówiłaś. Kiedyś się do tego stosowałam, ale już nie teraz. Dzisiaj, po raz kolejny o tym myślałam, może dla przypomnienia sobie, że mam prawo do swojego życia, do życia na własnych zasadach. Czasem myślę i mam obawy, że to egoizm z mojej strony i dlatego przypominam sobie pewne zasady. Kiedy całe, niekrótkie życie było się innym, łatwo wrócić do tego co było, nawet jeśli to jest wbrew sobie i swojemu zdrowiu.
        Nie jest łatwo zmienić się, kiedy zawsze wyrzekało się własnych potrzeb, by czuć przynależność do kochanej osoby, matki, a potem też innych.
Chciałam ratować, brałam odpowiedzialność za zachowania i emocje  dorosłych osób,
starałam się nie sprawiać kłopotów, zadawalać, czułam się winna. Przecież to bagaż nie do udźwignięcia. Ja się ugięłam, załamałam. Teraz staram się budować na nowo.
          Niektórzy mówią, zmieniłaś się. Jesteś chłodna i ta twoja samotność.
Ale nie. Nie zmieniłam się. Po prostu w końcu odnalazłam siebie. Przestałam próbować zadowalać wszystkich. Nie czekam już, aż ktoś mnie pokocha, żebym poczuła, że istnieję.
Nie potrzebuję już aprobaty, potakiwania ani fałszywych uśmiechów. Uczę się mówić NIE.
Uczę się wybierać siebie. Odsuwać od tego, co mnie męczy, od ludzi, którzy mnie wyczerpują, od miejsc, w których czuję się obco i źle. To nie jest złość ani żal. To nie jest też starość. To spokój. Żyję w zgodzie z samą sobą. Zrozumiałam, że lepiej być samej niż w męczącym towarzystwie. I że nie ma nic cenniejszego niż spokój i pokochanie siebie.

*
Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich.
Odciąć. Zamknąć cykl.
Nie z powodu dumy, słabości czy pychy,
ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu.
Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz.
Przestań być tym, kim byłeś.
Bądź tym, kim jesteś.

~Paulo Coelho ~

6 komentarzy:

  1. Bardzo ważne jest to budowanie siebie od nowa. Bez presji, bez przymusu, bez fałszywych uśmiechów i sztucznego zainteresowania ze strony innych. Wiem, że nie jest to łatwa droga, ale warto. Warto na nowo odkrywać siebie i swój potencjał. Mam wrażenie, że zupełnie inaczej się oddycha. Coraz pełniej.
    Pozdrawiam Ciebie i myślą wspieram w tej dobrej zmianie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem spotyka nas coś, co zmienia nasze postrzeganie, postępowanie. Nie boimy się być sobą i iść własną drogą. Czasem trzeba zbudować siebie, własną wartość, swoje wnętrze od nowa, bez żadnych wskazówek, po prostu iść za głosem serca. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Elu!
    Znamy się wirtualnie już jakiś czas. Znałam Twoje problemy i to że byłaś na skinienie wielu osób. Bardzo dobrze, że końcu postawiłaś na siebie. Proszę, wytrwaj w tym postanowieniu.
    Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej późno niż wcale....W końcu nawet w przykazaniu jest: kochaj bliźniego JAK SIEBIE SAMEGO. Serdeczności ♥️

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze Twe słowa budzą u mnie bunt …. I wiele tu pytań można postawić … ja usłyszałam co było to było i już … trzeba się odciąć i pozostawić Więc po co się babrać w wybaczanie jak nic nie ma znaczenia …. Ach a może ech trudne te pytania ….a ścieżek bardzo wiele która właściwą ?
    Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądra z Ciebie Kobieta Elu, odbiłaś się od dna i wypłynęłaś na czyste, szerokie wody. Gratulacje, wiem jakie to trudne🧡

    OdpowiedzUsuń