Tylko się ze mnie nie śmiejcie. Wiem, to moje uzależnienie, ale co poradzę, że to lubię. Kolejny i z pewnością nie ostatni. Tym razem tematem była jesień i tak jak zwykle: stary książkowy kalendarz, klej i różności do naklejania, trochę tuszów, farb i przyjemność tworzenia. Jeszcze będę mogła zrobić tzw. tagi - zakładki, bo mam zrobione kilka torebek - schowków.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Pojechałam tam wczoraj nie z myślą zamknięcia sezonu działkowego, ale przewietrzyć umysł, naładować serce. Była bardzo ładna p...
-
Ostatnie dwie, które otrzymałam do przeczytania były autorstwa Katarzyny Michalak. Pierwsza, którą chciałam czytać była " ...
-
Długo musiała przeleżeć na półce, aby doczekać się swojej kolejki. Pamiętam, że dostałam ją w prezencie pod choinkę od zaprzy...
-
W sobotę byłam znowu na działce. Zakręciłam wodę, posadziłam tulipany, wypiłam kawę i delektowałam się ciszą i koloram...
-
" Odmieniec" to książka z mojej półki, chociaż nie dosłownie, bo dostałam ją zupełnie przypadkowo, od kogoś, kto jej nawe...
-
Właśnie skończyłam czytać i siedzę teraz przy komputerze i brak mi słów. Jestem zdenerwowana, zła, sama nie wiem jaka. Książka...
-
Książki nie tylko czytam, ale dla swoich potrzeb piszę. Może to piszę książki jest określeniem na wyrost, ale spisałam swoje wę...


























Twój wpis czyta się jak kawałek prawdziwego, spokojnego życia – bez spiny, bez próby imponowania. Fajnie widać, że to dla Ciebie nie tylko „kolejny zeszyt”, ale coś, co daje Ci przyjemność i pozwala zatrzymać się w codziennym biegu. Sam proces – klejenie, tusze, farby, własne pomysły – jest w tym chyba równie ważny, co efekt końcowy.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, że dzielisz się tym w tak naturalny sposób, bez udawania, że jest inaczej. To przypomina, że drobne pasje, czasem uznawane za „uzależnienia”, potrafią naprawdę wypełnić dzień i dać satysfakcję. I w sumie chyba w tym tkwi cały urok – tworzyć dla siebie, w swoim tempie, bez presji.
Twój wpis sprawił, że pomyślałem o tym, jak ważne jest mieć coś takiego, co pozwala po prostu pobyć ze sobą i cieszyć się małymi rzeczami. To chyba najcenniejsze w codziennym życiu.
Bardzo, bardzo na tak! Twój zeszyt jest wspaniały!
OdpowiedzUsuń