Dotychczas nigdy nie brałam udziału w wyzwaniach. Kiedy dzisiaj weszłam na bloga Dłubanki Beaty i przeczytałam o wyzwaniu u Lidzi, pomyślałam, a dlaczego nie. Przecież też sporo czytam. co prawda do osiągnięć Beaty jestem daleko w tyle, ale może warto spróbować. Ciekawe co z tego wyjdzie? Zatem na czym polega zabawa zabawa u Lidzi najlepiej przeczytać u samej autorki pomysłu. Ja podsumowałam to co w tym roku przeczytałam według stanu na dzisiaj i co? Otóż bawię się .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Andrzej Zalewski , dziennikarz radiowej Jedynki, prowadzący audycję "Ekoradio", zainicjował w 2002 roku 0bcho...
-
Wróciłam z ogrodu. Jestem skonana, ale szczęśliwa. Teraz jest czas na piwonie. Deszcze je trochę przedwcześnie zniszczyły, ale i...
-
Starość sama w sobie nie czyni człowieka mądrzejszym. Ona jedynie wzmacnia to, co było w nim zawsze. Dobry człowiek z wiekiem staje się łago...
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Przywiozłam od mamy worek szyszek. Pewnie zbierała je w swoim ogrodzie do czegoś. Przywiozłam też dużą siatkę starych włoskich orzec...
-
Obiecałam sobie niedawno, że muszę zobaczyć Kościół Świętej Trójcy od wewnątrz . Pisałam o nim też niedawno . ...
-
Dzisiaj obchodzono w Gdańsku Święto ulicy Świętego Ducha. Jest to jedna z ulic na Głównym Mieście. Najstarsze wzmianki o ulicy ...

Ja ostatnio mało czytam ze względu na zdrowie:))ale takie wyzwania są fajne :)))Pozdrawiam serdecznie i powodzenia życzę:)))
OdpowiedzUsuńElu jest zabawa zatem bawmy się - a książki same dopasują się do wytycznych ;) haha oj zaraz sporo, w tej chwili parę więcej mi się przeczytało, ale pod koniec roku już tak pięknie może nie być ;) to czekam na twoje zbiorcze Elu :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam