poniedziałek, 13 września 2021

Nawłociami jesień się zaczyna



                          
Czesław Niemen  śpiewał wiersz Juliana Tuwima 

'Wspomnienie"

Mimozami jesień się zaczyna,

Złotawa, krucha i miła.

To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,

Która do mnie na ulicę wychodziła.

 

Od twoich listów pachniało w sieni,

Gdym wracał zdyszany ze szkoły,

A po ulicach w lekkiej jesieni

Fruwały za mną jasne anioły.

 

Mimozami zwiędłość przypomina

Nieśmiertelnik żółty - październik.

To ty, to ty moja jedyna,

Przychodziłaś wieczorem do cukierni.

 

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,

W parku płakałem szeptanymi słowy.

Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,

Od mimozy złotej - majowy.

 

Ach, czułymi, przemiłymi snami

Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,

W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,

Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...


        A owe mimozy to nic innego jak nasze nawłocie. Zatem jesień się już zaczęła, bo nawłocie kwitną w najlepsze, a nawet już przekwitają. Miniony weekend miał być ponoć pogodowo  ostatni z letnich więc pospieszyłam się, aby go zaakcentować wieńcem na drzwi z nawłoci właśnie. Aby nie było nudno dodałam jarzębinę, która też nieodmiennie kojarzy mi się z poczatkiem jesieni. Są też jesienne wrzosy.


piątek, 10 września 2021

Koronawirus po półtora roku

                To już półtora roku z haczykiem jak borykamy się z tym problemem.  Najpierw było dużo hałasu o sam covid, potem o obostrzenia, a teraz wielka swoboda. 15 marca ubiegłego roku były w Polsce 104 zachorowania. Wprowadzono stan epidemiologiczny, dyspensy  dla wiernych  od bezpośredniego uczestnicta we mszach świętych.  Czy było tak źle, czy tylko podgrzewano sytuację? Potem mieliśmy nawet ponad trzydzieści tysięcy zachorowań dziennie. Od znajomych, którzy chorowali słyszeliśmy, że to nawet mniej niż zwykła grypa, ale też, że było strasznie. Niektórzy walczyli w domu inni musieli niestety szukać pomocy w szpitalach. W końcu z naszego grona znajomych bliższych i dalszych, kilkoro się wykruszyło, właśnie chorując na cowid. Widząc, czytając, słysząc tylko należy współczuć tym, co musieli nieść pomoc chorującym, w kombinezonach niczym na księżycu. W tym roku latem trochę się zmniejszyło. Mam nadzieję, że to efekt szczepień. Szkoda, że nie wszyscy wykazują solidarność i głoszą jakieś herezje anty szczepionkowe. Zaczęliśmy przybliżać się do normalności. Imprezy, podróże itd i niestety znowu zaczyna wskaźnik iść w górę. Dzisiaj jest już ponad pięćset zachorowań i pełna " rozwiazłość". Dyspensa kościelna zniesiona, kibice na stadionach, imprezy masowe w najlepsze, a nawet w sklepach ludzie chodzą bez maseczek, ale spróbuj im zwrócić uwagę.  

niedziela, 5 września 2021

We wrześniowym słońcu

              Nostalgiczna aura jesieni snuje się już w powietrzu. Co prawda zamawiają jeszcze ostatnie dni upałów, ale na razie jest tak w sam raz, a nawet chłodno. Słońce wychyla się na chwileczkę i zaraz się chowa za chmurki. Wczoraj był super dzień do prac w ogrodzie, a dzisiaj odpoczynek. Chwila na niedzielny spacer we wrześniowym  słońcu z aparatem.














































            Wiem, zaszalałam z fotkami, ale zimą łatwiej będzie mi znaleźć wpis na blogu, niż szukać zdjęć, a w końcu po to też robię te fotki, aby wspominać, kiedy ogród będzie uśpiony.