Była już taka piękna pogoda. Przed tygodniem było 18 stopni ciepła, a zrobiło się zimno, zaledwie 4 stopnie w południe. Wiem, to dopiero marzec, a jeszcze będzie kwiecień plecień. Niestety roboty w ogrodzie muszą poczekać. Jest zimno, a ja nie czuję się najlepiej, więc muszę dać spokój ogrodowi. Nawet krokusy pozamykały główki, tylko to co nie powinno się rozwija i panoszy. Zrobiłam sobie tylko rekonesans po ogrodzie i zobaczyłam co na mnie czeka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Ostatni dzień lipca. Jak ten czas leci. Dla mnie to lato na półmetku. Od wczoraj znowu upały po trzydzieści stopni. Nie wychodzę ...
-
Kolejny journal na bazie fotografii zgromadzonych przez mamę. Tym razem nie korzystałam z gotowych zeszytów, ale zrobiłam okła...
-
Ceramika bolesławiecka produkowana była w Bolesławcu i jego okolicach od XIV wieku, a po roku 1945 także w Niemczech. Zajmowal...
-
Tak jak pisałam poprzednio, minęło półtora miesiąca, aż pojechałam kolejny raz i oczywiście znowu na tydzień. Dokończyłam nowe rabatk...
-
Dzisiaj coś z cyklu satyra w krótkich majteczkach. Był kiedyś taki kącik w " Kobiecie i życiu". Nie wiem czy jest ...
-
Pomysł zrodził się jeszcze jak robiłam poprzedni zeszyt, wystarczyło wykonać. A zatem jak zwykle stary notesik, tym razem zaledwie...
-
Moja mama zawsze narzekała na swoje dzieciństwo. Mówiła : o dzieci się nie dbało. Dostały jeść i poszły się bawić z patykami, kam...
Elu!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna wiosna zagościła w Twoim ogrodzie.
Pozdrawiam:)
Elu, wiosna wkrada się mimo pogody zmiennej i za to ja kochamy.
OdpowiedzUsuńPrześliczne kwiatki piękna wiosna już u ciebie 😀
OdpowiedzUsuń