Kilka dni temu pisałam o przybliżaniu wiosny, no i co? Zasypało, zawiało i mamy zimę w pełni. Od wczoraj sypie. Mrozu tylko jeden stopień, ale mamy przecież dopiero luty. Kiedyś się mówiło "Luty, podkuj buty". Plan musi być wykonany, i dobrze, bo chociaż nawilży się trochę ziemia. Dla roślinek dobrze, bo tak mi nie pasuje, aby zimą podlewać zimozielone, nawet jak nie pada. Śnieg pada tak mocno, że wyszłam tylko ptakom nasypać, i nie robiłam już fotek. Posiliłam się starymi. Dzisiaj wygląda tak samo.
OdpowiedzUsuńPiękna zima wróciła
Ja się cieszę, piękna, bajeczna i przypomina mi dzieciństwo...
OdpowiedzUsuńPrzepiękna jest nasza natura :)
OdpowiedzUsuńEluniu!
OdpowiedzUsuńZaprezentowałaś przecudne zimowe krajobrazy. I chociaż nie przepadam za zimą, to jednak w tym roku i mnie oczarowała. U mnie na moment wyszło słońce i bardzo się z tego ucieszyłam. Wiatr przywiał chmury i znowu zaczęło sypać i cały czas sypie.
Serdecznie pozdrawiam:)
Ale jak pięknie jak biało jak czyściutko - już dziś z dachu kapało to do soboty mogą być roztopy :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń