Znowu mam problemy z gardłem, wybuchy gorąca, jestem strasznie nerwowa. Występuje to u mnie cyklicznie. Chyba poddam się tym naświetleniom przeciw boleriozie. Może rzeczywiście ją mam. Ta cykloczność różnych objawów może też na to wskazywać. Ostatnio było dobrze, więc mówiłam, że nie poddam się tym zabiegom, ale mam już dość. Zmęczenie, ciągle problem z gardłem, wybuchy gorąca, i ta nerwowość. Wszystko mnie drażni, mogłabym strzelać.
piątek, 5 lipca 2019
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
W lipcu, kiedy Asia z rodziną była na wakacjach, ja chodziłam karmić ich koty. Na stole leżały rozpoczęte puzzle. Zaczęłam ...
-
Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klaszto...
-
Wakacje dobiegły końca. Wiejskie dzieci, moich przodków nie wiedziały co to wakacje / czytana ostatnio książka/. Ja mieszkałam ...
-
Wrzesień to już jesień, co prawda za progiem, ale jej atmosferę już się czuje. Zapanowała nostalgiczna cisza i spokój, przyroda...
-
Wczoraj zakończyłam kolejny i właściwie ostatni etap związany z dzieciństwem i młodością. To, co mnie z tym okresem łączyło, odeszł...
-
Przejeżdżałam tamtędy setki, a może nawet więcej razy. Ot, kilka domów przy drodze, jakaś boczna droga. Nawet głębiej w polu nie...
-
Któregoś wakacyjnego dnia pojechaliśmy do ZOO. Pogoda miała być niezbyt słoneczna, więc na chodzenie w sam raz. Ja byłam w oliw...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz