Po poprzedniej przeczytanej, pełnej ciepła i uczuć, książce " Smak marzeń" , ta, na początku nie zachęcała, a jednak się zaczytałam. To pierwsza z przysłanych w ładnym opakowaniu. Jest to opowieść o kobiecie, która musi odnaleźć siebie, gdzie bolesna prawda może dać wolność. Tak właściwie, to książka o wielu kobietach, które po trochu gubiły siebie, w imię miłości. Ta pokazuje, że można się odrodzić, ale prawda jest taka, że bohaterka " Po burzy" miała to ułatwione. Nie mniej książkę się dobrze czytało. To taka historia na samotny, wakacyjny wieczór. I jest jeszcze coś w mojej opinii. Dlaczego współczesne autorki muszą w swoich powieściach bluzgać? Tutaj co rusz, było niecenzuralne słowo. Czy to ma podkreślić siłę kobiet? Czy to jest sposób wysławiania się w pewnych sferach? Ja takiego zachowania nie spotkałam w swoim otoczeniu, wśród znajomych, zawodowym czy rodzinnym i to mnie raziło najbardziej.
Tego, co według mnie stanowi o wartości tej książki, to niektóre mądre myśli, których należy szukać między wersami.
---
53 książka, 244/ 22.362

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz