czwartek, 26 marca 2026

" Szczypiorek czy szafa trzydzrzwiowa" - ks. Krzysztof Konkol

      Dzisiaj zupełny przerywnik  po poprzednich książkach kończących się śmiercią, chociaż może i niedaleko od nich, bo przecież w naszym środowisku ten ostatni moment zazwyczaj związany jest z " facetami w czerni", a ta książka / książeczka/ jest o księżach i to z przymrużeniem oka. Co więcej, to ksiądz napisał o kolegach po fachu, z ironią, lekką złośliwością, ale bardzo trafnie. Autor jest świetnym obserwatorem i ma cięty język, widzi mnóstwo wad, ale też patrzy na nie z ojcowskim zrozumieniem.
Nikt chyba do tej  pory, o księżach, katechetach, proboszczach, głoszących słowo boże, spowiednikach nie pisał w taki sposób, a tu masz, jeszcze ksiądz.
      Książeczka jest niewielkich rozmiarów, a teksty to króciutkie felietoniki o różnego rodzaju duszpasterzach ze świetnymi rysunkami Krystyny Włodkowskiej.
         Ja zazwyczaj zaczynam czytanie od tego, co na okładkach i tutaj już zaczyna się czadowo. od krótkiego życiorysu księdza napisanego przez niego samego. Książeczka powstała, jak sam autor to ujął, " z nieodpartej potrzeby wyrażenia swoich myśli". I tak trzymać.
---
290książka, 87/11.991

środa, 25 marca 2026

" Napisz mnie po swojemu" - Tillie Cole

           Trzecia książka, którą otrzymałam do przeczytania. Trzecia książka, która mówi o śmierci. Różnią się jedynie czasem, a właściwie wiekiem bohaterów. Tillie Cole pisze o dwojgu siedemnastolatków , bezskutecznie walczących z rakiem. Po nie przynoszącym oczekiwanych skutków leczeniu, dostają ostatnią szansę. Leczenie innowacyjną metodą przebiega na ranczu , które teraz jest specjalistycznym szpitalem. Autorka pokazuje jak ważne jest wsparcie bliskich w chorobie. Pacjenci starają się żyć , jak długo tylko się da, normalnością, zwyczajnym życiem. Czy wsparcie bliskich i akceptacja nieuniknionego boli mniej? 
            Po przeczytaniu książki, przeczytałam recenzje. Wszystkie mówią o wyciskaczu łez, a ja zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Czy ze mną jest coś nie tak, bo chociaż książka ważna, to ja z trudem dotarłam do końca. Nudziła mnie. W książce nie doszukałam się emocji, tylko słowa i chociaż mówiły o przykrych zdarzeniach, nie przemawiały do mojej wyobraźni. Chyba zbyt duże rozproszenie w dialogach. 
---
28 książka, 380/11.904

poniedziałek, 23 marca 2026

" Ostatni taniec" - Rafał Wicijowski


         Dzisiaj zacznę od cytatu.

" Literatura nie zawsze musi być logiczna. Ma poruszać nasze emocje,
 zmuszać do stawiania pytań. Nawet jeśli odpowiedzi nie zawsze są wygodne"

        Jeśli tak, to książka spełniła swoje zadanie. Wszystko było takie piękne. Jeszcze tydzień przed ślubem Michał zapewniał Julię o wielkiej miłości, a potem, nagle porzucił ją przed ołtarzem i to bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. To zburzyło cały świat dziewczyny, a mogło nawet popchnąć do wielkiej tragedii. Dziesięć lat próbowała się podnieść i kiedy wreszcie wydawało się, że się pozbierała i pokazała się szansa na nowe życie, Michał wrócił. Mało tego, prosił i liczył na jej powrót. Czy miał prawo? Czy miał prawo postąpić, tak jak to zrobił przed dziesięciu laty, nawet jeśli wtedy myślał, że to najlepsze rozwiązanie? Jak miała teraz postąpić Julia? Jak ja bym postąpiła?  Może taka jest właśnie miłość, a może to tylko i aż,  człowieczeństwo. W obliczu miłości, nie ma łatwych odpowiedzi.

" Logika pozwala nam zrozumieć świat, ale to emocje pozwalają nam go przeżyć"
*
" Szczęście to nie cel, do którego się dąży. To sposób podróżowania."
---
27 książka, 332/11.524

niedziela, 22 marca 2026

Dieta pudełkowa


           W życiu są różne sytuacje, złe samopoczucie, choroba, brak czasu, wygoda itp., a jeść trzeba. Ostatnio modne są tzw. diety pudełkowe. Czytam, słyszę o tym z każdej prawie strony, a że nie jestem konserwatywna, to postanowiłam spróbować. Oprócz wymienionych oszczędności czasu i pracy , dodatkowo dietetyk zbilansował kalorie dostosowane do wieku, wagi i wzrostu. Nic tylko brać. Codziennie w nocy przywożą, wieszają na płocie i wyjmuję tylko pudełka, rozgrzewam albo i nie, zależy co zaserwowali. Oczywiście wszystko ładnie opisane co to jest , ile kalorii, węglowodanów, białka, daty, numery. Wszystko ładnie i pięknie, ale niezbyt smacznie. Może wybrałam nie tą firmę, bo nie doczytałam opinii o nich. Teraz do nich dotarłam i też się pod nimi podpiszę. Codziennie tylko kasze, te same smaki, te same składniki. Nigdy więcej Hello Fit i co najmniej na jakiś czas mam dosyć diet pudełkowych. Dzisiaj, po tygodniu, na szczęście ta zabawa się kończy.

piątek, 20 marca 2026

" Kiedy żurawie odlatują na południe" - Lisa Ridzen

       Właśnie skończyłam czytać tą książkę i płaczę. Autorka to młoda kobieta, a przedstawiła aż do bólu prawdziwy obraz starości, niedołężności z nią związanej i śmierci. „Kiedy żurawie odlatują na południe” to powieść inspirowana notatkami opiekunów dziadka autorki. Opowiada o 90 letnim Bo, który walczy o godność i relacje z synem, mając za towarzysza wiernego psa Sixtena. Jego żona przebywa w ośrodku dla chorych na demencję, a  jedynymi przerywnikami w codzienności są rozmowy telefoniczne z równie wiekowym przyjacielem, który wkrótce umiera , wizytami osób z opieki społecznej, które mu pomagają w codzienności i wspominaniem przeszłości. Syn próbuje zabezpieczać jego potrzeby, w tym niestety, również podejmuje decyzję o odebraniu mu psa, którym Bo nie może się już w należyty sposób opiekować. To ciężka decyzja dla obu.

        Jest to wzruszająca historia o przemijaniu, pamięci i pożegnaniu, o życiu i o odchodzeniu. Książka aż do bólu szczera. Są sceny niezbyt przyjemne, ale takie zachowania starych ludzi czasem są, są też wywołujące uśmiech. Nie wyśmiewanie, ale szczery uśmiech, książka pełna ciepła i delikatności. Pełna zwykłego, prawdziwego życia, aż do ostatniego oddechu.
        Mocna lektura, która budzi emocje, empatię i łzy. Uznana została za Książkę Roku 2024 w Szwecji. Książka budzi refleksje. Co lepsze odejść będąc młodszym, mniej niedołężnym, czy dożyć tak sędziwego wieku, ale z tego konsekwencjami? A jednak bohaterowie książki chcą żyć dopóty to możliwe i pomimo wszystko. Moja mama miała ponad dziewięćdziesiąt dwa lata i też mówiła, ja chcę jeszcze żyć i dała temu dowód, gdy w ostatnich godzinach a właściwie minutach, chciała jeszcze aby zabrali ją do szpitala, bo tam jej pomogą. Zawsze przecież pomogli. Czy ja też tak kurczowo będę trzymała się tej ostatniej nadziei. To chyba zależy od człowieka. Mój brat, pomimo że miał tylko sześćdziesiąt sześć lat, pogodził się i zaakceptował to co się miało stać. Może dlatego, że to nie była starość , a ból wywołany chorobą.
       Myślę, że książkę powinien przeczytać każdy. Pomimo, że porusza trudny temat, łatwo się ją czyta.
---
26 książka, 368/11.192

czwartek, 19 marca 2026

Mądre przesłanie


Motyle odpoczywają , gdy pada deszcz, ponieważ niszczy ich skrzydła.
To w porządku, aby odpoczywać podczas burz życia. 
Będziesz latać ponownie, gdy się skończą.

wtorek, 17 marca 2026

" Lena" - Barbara Wysoczańska

           Lubię czytać książki Barbary Wysoczańskiej. Pisze ona powieści obyczajowo-historyczne łączące tematykę miłości, wojny i moralnych wyborów, pokazując siłę kobiet w trudnych czasach. Nie inaczej jest w przypadku " Leny".
         Tytułowa bohaterka jest malarką, która od kilku lat mieszka w Paryżu. Uciekła tam do  wuja Franciszka,  po dramatycznych przeżyciach wojennych. Franciszek jest jej jedyną rodziną pozostałą po wojennych doświadczeniach. Rzecz dzieje się w latach dwudziestych, a mowa o wojnie bolszewickiej. Kiedy Lena, po dziesięcioletnim tam pobycie,  otrzymuje wiadomość, która zmusza ją do powrotu do kraju, trudna przeszłość powraca ze zdwojoną siłą. Jakie konsekwencje będzie miał jej powrót? Czy będzie w stanie pomóc mężowi, który siedzi w więzieniu?  Powieść wciągnęła  od pierwszych stron, aby w dość nieoczekiwany sposób się zakończyć.  W powieści odnajdziemy całą paletą ludzkich emocji,  a przywołane sceny odciskają trwały ślad na duszy i skłaniającą do refleksji.  Lena to młoda dziewczyna, dla której życie dopiero się zaczynało, a tak naprawdę, w jednym momencie się skończyło. Została pozbawiona wszystkiego, rodziny, domu, poczucia bezpieczeństwa i godności. Pozostał jedynie strach. Jednocześnie jest to  powieść o uczuciu, które miało swój początek w dramatycznych okolicznościach, głęboko skrywanym przez lata i trudnym do odkrycia.  Lena udowadnia, że nie można się poddać, a przede wszystkim, że warto zaufać, otworzyć się na drugiego człowieka i przede wszystkim żyć. 
---
25 książka, 464/10.824