Czy też tak macie, a może mieliście, że kupowaliście książki i ich nie czytaliście. Teraz jak kupię, to zaraz przeczytam, ale bywało, że odkładałam na stosik, a potem na półkę i zabrakło czasu, zapomniałam. Teraz odkrywam te wszystkie zapomniane i czytam je / nareszcie/ albo niektóre ponownie dla przypomnienia. Kiedyś, często kupowałam na chybił trafił, bo trudno było dostać. Potem zapisałam się do księgarni wysyłkowej Świat Książki, gdzie regulamin zobowiązywał do zakupu w określonym przedziale czasowym, albo przysyłali swoją. O ile sobie dobrze przypominam " Spotkajmy się pod drzewem ombu" dostałam w prezencie - 2002 rok wydania. To dawne dzieje. Historia opowiedziana w książce jest współczesna. Głównie lata 70-te do prawie końca XX wieku. Argentyna i jej historia oraz trochę Europy. Jest to saga rodzinna, której historia zaczyna się jednak wcześniej.
Główni bohaterzy pochodzą ze znakomitej rodziny i dorastają na ranczu na argentyńskiej pampie. Sofię Solanas kochają wszyscy, jest rozpieszczona, ale też wyjątkowo uparta i niezwykle dumna. Niestety, jej matka karze ją za własne poczucie niepewności i wyobcowania, odrzuceniem. Kiedy Sofia wdaje się w romans z kuzynem, co uważane jest za hańbę dla rodziny, rodzice z dnia na dzień, wysyłają ją do Europy. Dziewczyna czuje się zraniona i zrywa wszystkie kontakty z rodziną na ponad 20 lat. Do Argentyny wraca dopiero wtedy, gdy rodzina przeżywa trudne chwile związane z ciężką chorobą. Co ją tam czeka? Jakiej tajemnicy się tam dowie.
Jest to książka o miłości i rodzinie, ale przewijają się tam wszystkie emocje i przeżycia: złość, przyjaźń, nienawiść, przebaczenie. Dodatkowo, autorka pięknie opisuje miejsca w których dzieje się historia, zarówno w Argentynie, ale też w Wielkiej Brytanii. Nawiązania do wydarzeń historycznych tego okresu, dodają historii prawdziwości. Polecam.
" Wiedzę można posiąść, ale mądrość przychodzi wraz z doświadczeniem"
---
3 książka, 560/1.390

.jpg)





