piątek, 23 września 2022

Witam cię jesieni


Witam Cię jasnym
spojrzeniem,
wiatrem,
co właśnie na drzewie
przysiadł…
Szelestem liści,
co już od świtu
szepczą jak pięknie
może być dzisiaj.
Myśli pogodne wyślij
naprzeciw,
daj barwom opaść w otwarte
dłonie,
jeśli się uda,
zatrzymaj słońce,
ono cichutkim żarem
zapłonie…
Jeśli nadzieja zagości
ciepła,
umniejszy troski oraz
zmartwienia,
a najważniejsze
w uczuciach serca
roztaczać zaczną się
piękne marzenia…

autora nie znam

        A  ogród jeszcze kolorowy.













wtorek, 20 września 2022

Chwasty też mogą być piękne

 
            Chwasty mogą być urocze zawsze. Wszystko zależy, jak do nich podejdziemy. Ralpf Waldo Emerson powiedział, że 
"Chwast to roślina, której zalety nie zostały jeszcze odkryte."

          Spotkałam się z określeniem, że  mylin amerykański to chwast. 


        Ktoś tak mówi
ący wykarczował u siebie pięknie kwitnący krzew. Myślę, że dlatego, aby nie mieć pracy z jego cięciem, a przecież królową kwiatów, jak nie będzie się przycinało to też zostanie tylko chwastem. Modne staje się ostatnio tworzenie łąk kwietnych, a to przecież w większości nic innego jak kwitnące chwasty. Łąki kwietnej w ogrodzie nie mam, ale pozwalam tu i ówdzie rosnąć dzikim roślinom. Niektóre nawet sama sadzę. Owszem staram się panować nad ich rozprzestrzenianiem się, ale w niektórych miejscach według mnie, mają swój urok.
              To niektóre przykłady chwastów w moim ogrodzie. Nie wiem jak się zazywają te żółte kwiatki, ale kępka ich rośnie  przy starym pieńku, postawionym obok ujęcia wody do podlewania


                    Nie wiem również co to za trawa. Wyrosła sama i pozwalam jej rosnąć, bo mi się podoba.


           Te maki to już nie mój ogród. Widzę je przez okno, rosnące w ogrodzie sąsiadki. Brzydko wygladają  jak przekwitną, a ona akurat nic z tym nie robi, ale jak po przekwitnięciu się je usunie, to czemu nie.


              Złocienie, to kwiaty kupowane u ogrodnika, a przecież nasze łąkowe margarytki są równie piękne. Owszem, rosną  tam gdzie im pozwalam, a nadmiar usuwam.




              Gwiazdnica pospolita to roślina lecznicza. Może być czasem nawet uciążliwa, ale rośnie i tak, więc czasem pozwalałm aby zakwitła. Delikatne kwiatki jak gwiazdeczki na tle zieleni mają przecież swój urok

        Przymiotno białe, gatunek przywleczony z Ameryki Północnej. Łączy się go ponoć z Krzysztofem Kolumbem. Do mnie z pewnością  przywiał je wiatr. Wyrywałam je uparcie a ono rosło. W ubiegłym roku pozwoliłam zakwitnąć. I teraz ma swoje miejsce. Oczywiście nie wszędzie. Kontrola musi być.




              Jaskier łąkowy upodobał sobie miejsce obok kamienia. Mnie to nie przeszkadza, zwłaszcza, że obok rośnie bordowy berbrys, co ładnie kontrastuje.



        Bodziszki mam w ogrodzie różne, ale ten jest dziki, czyli chwast. 



                Babkę lancetowatą przeniosłam do ogrodu z pobocza polnej drogi. Chciałam zakryć trochę szpary w nieładnym betonie. Miejsce suche, ciepłe, słoneczne. Zadomowiła się już tam na dobre.


              No i nawłoć. Bez kontroli opanowuje nieużytki. Jest inwazyjna i czytałam ostatnio, że ma w sobie coś niedobrego, co szkodzi naszym rodzimym gatunkom. Często widać ją 
również w ogrodach, szczególnie wiejskich. Na jeden egzemplarz też się pokusiłam. Jak kwiaty zaczynaj brzydnć, to je ścinam, aby nie dać szans nasionom.

poniedziałek, 19 września 2022

Elżbieta II - królowa

 


            Elżbieta II – królowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej z dynastii Windsorów, panująca od 6 lutego 1952 do 8 września 2022. Jej panowanie, które trwało 70 lat i 214 dni jest najdłuższym ze wszystkich brytyjskich monarchów i najdłuższą odnotowaną w historii kobietą głową państwa. Urodziła się  21 kwietnia 1926 w Londynie jako pierwsze dziecko księcia i księżnej Yorku, późniejszego króla Jerzego VI i królowej Elżbiety. Jej ojciec wstąpił na tron w 1936 roku po abdykacji swojego brata, króla Edwarda VIII. Kształciła się prywatnie w domu , a   obowiązki publiczne zaczęła podejmować podczas II wojny światowej, służąc w Pomocniczej Służbie Terytorialnej. W listopadzie 1947 roku poślubiła Filipa Mountbattena, byłego księcia Grecji i Danii. Mieli czworo dzieci: Karola, Annę, Andrzeja i Edwarda. Kiedy w lutym 1952 roku zmarł jej ojciec, 25-letnia Elżbieta została królową siedmiu niezależnych krajów Wspólnoty: Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii, Nowej Zelandii, RPA, Pakistanu i Cejlonu ( dziś jako Sri Lanka).  Elżbieta panowała  w czasie wielkich zmian politycznych, takich jak konflikt w Irlandii Północnej, decentralizacja w Wielkiej Brytanii, dekolonizacja Afryki oraz przystąpienie Wielkiej Brytanii do Wspólnot Europejskich i wystąpienie z Unii Europejskiej. Liczba jej królestw zmieniała się w czasie, gdy terytoria uzyskiwały niepodległość, a niektóre królestwa stawały się republikami. Oprócz godności królowej Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej była również głową 14 innych państw: Antigui i Barbudy, Australii, Bahamów, Belize, Grenady, Kanady, Jamajki, Nowej Zelandii, Papui-Nowej Gwinei, Saint Kitts i Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyn, Tuvalu i Wysp Salomona, które razem z Wielką Brytanią mają status tzw. Commonwealth realm. Liczba państw, w których panowała Elżbieta II zmieniała się podczas jej panowania. Wszystkich państw, które uznawały ją za głowę państwa było 33. Do jej licznych historycznych wizyt i spotkań należą wizyty państwowe w Chinach w 1986 roku, w Rosji w 1994 roku i w Republice Irlandii w 2011 roku oraz spotkania z pięcioma papieżami.
Od 9 września 2015 królowa Elżbieta II była najdłużej panującym monarchą Wielkiej Brytanii; pobiła rekord królowej Wiktorii (63 lata, 7 miesięcy i 2 dni), której była praprawnuczką. Od 13 października 2016 była najdłużej panującą żyjącą głową państwa na świecie. Wcześniej tytuł ten przysługiwał Ramie IX , królowi Tajlandii, który rządził od 1946 do swojej śmierci w 2016. Od 12 czerwca 2022 była drugim po Ludwiku XIV najdłużej panującym monarchą na świecie, wyprzedzając króla Tajlandii, który urząd sprawował 70 lat i 126 dni. Elżbieta II zmarła w wieku 96 lat w zamku Balmoral 8 września 2022 roku, a jej następcą został jej najstarszy syn, Karol, który przyjął imię Karola III. Dzisiaj odbywa się jej pożegnanie i uroczystości pogrzebowe. Jak na taką królową przystało pełna pompa. Jest też pytanie, czy i co zmieni się w Wielkiej Brytanii wraz z jej odejściem?

piątek, 16 września 2022

Nowe miejsce na ziemi

       Zaczęło się od myśli, dokąd uciekniemy, aby się schować na wypadek nieszczęścia. Potem doszły rozważania co się stanie, gdybym została sama. Najprawdopodobniej znowu mieszkanie w bloku. Brakowałoby mi zieleni, ogrodu, natury. Tamten domek z raju nie spełniałby ewentualnych potrzeb. No i jak się coś sprzedaje, to lepiej pieniadze w coś ulokować. I w ten sposób dotarliśmy do naszego nowego miejsca na ziemi.

         Domek w lesie nad jeziorem był dosyć daleko. Dojazd w korkach, koszty paliwa coraz wyższe. Wymagał remontu. Jednak tak jak kiedyś nas  urzekło to miejsce, to teraz też znalazł się prędko chętny i nie zdażyłam się obejrzeć, a przeszedł w inne ręce. Może to i dobrze, że nie było czasu na sentymenty. Od dwóch tygodni mam nowe miejsce, zaledwie pół godziny drogi z domu, domek w którym z biedą przetrwać można i zimę, cisza spokój, szum wysokich leśnych drzew w zasięgu słuchu i wzroku. Rodzinne Ogródki Działkowe, byłam tam chyba przed piętnastu laty. Podobało mi się bardzo, tylko miałam możliwość wyboru, domek tam, czy pomoc córce w zakupie mieszkania. Wybrałam to drugie. Teraz, całkiem niespodziewanie tamto pragnienie się spełniło. Mam kolejny cel w życiu. Dostosować wszystko według moich zamysłów. Ostatnie dni wykorzystałam, aby doprowadzić go do stanu " po mojemu". Kilka worków śmieci, szorowanie,  inwentaryzowanie :-) tego co zostawili poprzednicy i można zostać na noc. 













sobota, 10 września 2022

Czy pycha i narcyzm to jest to samo?

   

            W którąś niedzielę ksiadz mówił w kazaniu na temat pychy. Pycha to postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością. Człowiek pyszny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie. Tak mówi wikipedia. Nigdy w tych kategoriach nie myślałam o swojej matce, ale ona zawsze taka była. Uznawała siebie za lepszą od wielu innych, wszystko wiedziała lepiej, zwłaszcza ode mnie, wszystkich krytykowała. Jeszcze przed miesiącem mi powiedziała, stukajc się wymownie w czoło, jesteś głupia jak cep.  Chyba nawet pogardzała innymi, według niej gorszymi. 

      Pycha to też uważanie siebie za gorszego i w związku z tym wymaganie od otoczenia wszystkiego, bo się biednej, nieszczęśliwej należy. Taka była również. Robiła z siebie cierpiętnicę i w ten sposób uzyskała swój cel. Dlaczego taka była? Czy robiła to świadomie?

        Byłam u psychologa. Pami magister powiedziała mi mniej więcej to samo co właściwie już wiedziałam. Jednak to potwierdzenie dla mojego obecnego postępowania przez osobę kompetentną dodało mi odwagi. Na podstawie opisania przeze mnie zachowań mamy określiła, że sa to zaburzenia osobowości  i narcystyczny charakter. Rozmawiałyśmy godzinę i wiem, że to dopiero początek. Jestem w punkcie, że sama sobie nie poradzę. Moja matka i pycha, to już sobie uświadomiłam, ale,  narcyzm? Może to jednak to samo. Pycha to grzech, a narcyzm to zaburzenie osobowości.

CZYM JEST NARCYZM (OSOBOWOŚĆ NARCYSTYCZNA)?

Narcyz to osoba, która jest głęboko przekonana o swojej wyjątkowości i o tym, że stworzona została do wyższych celów. W parze z tym przekonaniem najczęściej idzie również pogarda względem innych osób. Narcyz nie wykazuje empatii w stosunku do innych i skupia się wyłącznie na sobie. Jest bardzo arogancki, a przy tym bardzo łatwo go urazić i na każdą krytykę pod swoim adresem reaguje bardzo źle. Najprościej można by stwierdzić, że narcyzm to miłość własna. Oczywiście, każdy człowiek jest wrażliwy na swoim punkcie, chce się czuć dobrze z samym sobą, być podziwianym i docenianym. To zupełnie normalne zachowanie, każdy  bowiem potrzebuje miłości i aprobaty. Każdy też może być wrażliwy na krytykę i może cierpieć z tego powodu. Jednak narcyz to osoba, która skupia się wyłącznie na sobie, a miłość własna jest ważniejsza niż wszystko inne.

Narcyzm to zaburzenie, które objawia się tym, że dana osoba nim dotknięta czuje potrzebę kontaktów wyłącznie z sobą samym. Odwraca się od innych osób i świata, zwracając swoje emocje i całą swoją uwagę w wyłącznie swoim własnym kierunku. Jednocześnie nie oznacza to, że w ogóle nie potrzebuje ludzi. Narcyz nie może funkcjonować bez ludzi. Potrzebuje ich uznania i  adoracji. Sam z siebie jednak nie daje nic, albo niewiele. Z tego powodu narcyzom bardzo trudno utrzymywać zdrowe relacje z innymi ludźmi. Często też w ogóle nie są zainteresowani relacjami, w których mieliby coś od siebie dawać, a nie tylko przyjmować.

Narcyzm to kwestia bardzo złożona. Nie można jednoznacznie wskazać na czynniki, które go powodują. Wskazuje się jednak na czynniki genetyczne, wychowawcze czy środowiskowe. Istnieje też w nauce podział na narcyzm pierwotny i narcyzm rozwojowy. Narcyzm pierwotny to pojęcie, które zostało wprowadzone przez Siegmunda Freuda. W ten sposób określił stan życia, w którym żyją niemowlęta. Zgodnie z Freudem żyją one bowiem w świecie, które złożone jest tylko z „ja”. W tym ujęciu na tym etapie życia każdy człowiek był narcyzem.

Narcyz rozwojowy to coś, co rozwija się w trakcie życia. Mogą za to odpowiadać czynniki genetyczne  za tą teorią przemawia fakt, że osoby o osobowości narcystycznej często mają w rodzinie kogoś z tym samym zaburzeniem. Narcyzm może jednak rozwinąć się też podczas wychowania dziecka. Model wychowania, w którym rodzice nie tyle robią wszystko, by zaspokoić dziecięce potrzeby, co wręcz otaczają swoje dziecko kultem i stawiają na piedestale. W ten sposób dziecko wzrasta w przekonaniu o swojej wyjątkowości i w przekonaniu, że stworzone zostało do celów znacznie wyższych niż przeciętni śmiertelnicy. W ten sposób dziecko nie uczy się też wdzięczności. Jest przekonane, że wszystko mu się  należy.

Narcyzm może się też rozwinąć wtedy, gdy rodzice nie poświęcają dziecku uwagi, a dziecko wzrasta w chłodzie emocjonalnym i bez zaspokojenia potrzeby miłości.  Wtedy zwraca się ku samemu sobie, żeby tę potrzebę zaspokoić.

Narcyzm może też rozwinąć się też na skutek traumatycznych przeżyć. Wtedy psychika człowieka, który nie może sobie poradzić z własnym bólem, odwraca się od tego, co na zewnątrz, by zwrócić się do tego, co wewnątrz. Czyli odwraca się od świata, który kojarzy mu się ze złem, bólem i traumą, a zwraca w stronę samego siebie.

Co mogło spowodować tak postawę u mojej mamy? Mogę przypuszczać, że mogły to być dwie ostatnie postawy. Jej matka miała 31 lat, kiedy ja urodziła. Potem było jeszcze jedno dziecko. Była co prawda młodą kobietą, ale gospodarstwo rolne, raczej bieda, sześcioro dzieci, niezadowolenie z małżeństwa, okres wojny, może to wszystko po trochu wpływało, że nie poświęcała dzieciom należnej ilości czasu, chociaż czy wszystkie dzieci o niedosycie zainteresowania wyrastaj na takich ludzi?

Według ICD-10 narcyzm nie ma sprecyzowanych kryterium rozpoznawania. Zaliczany jest bowiem do kategorii „innych określonych zaburzeń osobowości”. Charakteryzuje go arogancja, wyniosłość,  przekonanie o własnej wyjątkowości,  przekonanie, że z racji własnej wyjątkowości większość ludzi jest niegodna kontaktów, przekonanie o swoich przywilejach, ludzie o osobowości narcystycznej są przekonane, że należy im się specjalne traktowanie ze strony wszystkich napotkanych osób, a one w ogóle nie muszą się starać,  wyolbrzymione poczucie własnej wartości, brak empatii lub bardzo ograniczona empatia,  często zazdrość , narcyz zazdrości ludziom życia i sukcesów lub uważa, że inni jemu zazdroszczą,  brak identyfikowania się z innymi ludźmi i ich potrzebami,  instrumentalne traktowanie ludzi,  są mu oni potrzebni tylko po to, by zaspokajać jego potrzeby. Inni ludzie tak naprawdę niewiele go interesują,   ich potrzeby, emocje czy problemy nie mają dla niego żadnego znaczenia. Jednocześnie jest też bardzo wrażliwy na swoim własnym punkcie i każdą krytykę lub to, co za krytykę uzna, znosi bardzo źle. Nie jest też skłonny do wybaczania ludziom, dlatego nie zapomina urazów. Może też zacząć się mścić, jeśli uzna, że dana osoba odniosła się do niego niewłaściwie i uraziła tym samym jego miłość własną.

Osobowość narcystyczna może być dość trudna do rozpoznania, bo narcyzm ma wiele różnych oblicz. Czasami taka osoba na pierwszy rzut oka może wydawać się nawet nieco lękliwa, wycofana i zależna od innych osób. Stara się pomagać innym, unika bycia w centrum zainteresowania, a przy tym są przewrażliwione na swoim punkcie i bardzo źle reagują na krytykę. Spędzają czas na próbie pomocy innym, ale nie robią tego z altruistycznych pobudek. Robią to, by zdobyć uznanie innych. 

Bywa też, że osoba narcystyczna jest arogancka, wręcz agresywna i zachowuje się tak, jakby nie potrzebowała innych osób. Faktycznie, w odczuciu narcyza tylko on jest osobą godną uwagi, a kontakty z innymi ludźmi,  o ile nie może ich wykorzystać do swoich celów,  go zwyczajnie nudzą i nie są dla niego niczym interesującym.

Narcyz potrafi być doskonałym manipulatorem, a przy tym naprawdę oczarowywać charyzmą, nierzadko próbuje sobie zjednać ludzi, których uważa za pożytecznych po to, by czerpać od nich różnorodne profity, znajdować się w centrum ich uwagi. Jednak w zamian nie daje nic dobrego od siebie, a każda próba krytyki jest odbierana niezwykle źle. Gdy nie dostaje tego, co mu się  w jego mniemaniu należy, potrafi być bardzo drażliwy, wręcz agresywny i mściwy.

Nie ma leków które leczą narcyzm, bowiem osobowość narcystyczna nie jest chorobą. To zaburzenie osobowości, coś, co dotyka najgłębszych struktur charakteru danej osoby.  Jednak nie oznacza to, że jeśli ktoś jest narcyzmem to już nim pozostanie do samego końca i nigdy  nie zmieni się na lepsze. Osoby z zaburzeniem osobowości mogą , a nawet powinny , nad sobą pracować. Tylko to pomoże im polepszyć komfort swojego życia. Pomoże też ludziom z ich najbliższego otoczenia.  W terapii zaburzeń narcystycznych najczęściej stosowana jest psychoterapia. To proces długoterminowy, tylko jak takiego narcyza zmusić do terapii, skoro on wszystkich, nawet lekarzy uważa za głupich, a sam wszystko wie najlepiej.

wtorek, 6 września 2022

Żadne kłamstwo nie popłaca


          Często  mówimy, wybieram mniejsze zło, skłamałam, żeby kogoś nie urazić, nie zrobić mu przykrości, a może nawet zrobić mu przyjemność. Żadne jednak kłamstwo, nawet to w dobrej wierze, nie popłaca. Zrobisz komuś dobrze, a sobie zaszkodzisz. Przecież to też nieuczciwe. Nieuczciwe wobec siebie. Niejednokrotnie kłamałam, że jest mi dobrze, tylko po to żeby zrobić przyjemność matce. Nie walczyłam, nie upierałam się, ulegałam i jeszcze mówiłam, że nie jest mi źle. Ona była młodą kobietą, ja wchodziłam w pełnoletność i nie chciałam jej stracić, kiedy to się zaczęło, chociaż może trwało wcześniej, ale jako dziecko tego tak nie odczuwałam. Kiedy chciałam realizować coś swojego, była chora i bezradna, kiedy z moich planów rezygnowałam, mówiła, że chce umrzeć, aby nie być ciężarem, więc kłamałam, że jest dobrze. Może tym kłamstwem utwierdzałam ją w jej postępowaniu? Mówiła też, to nic, że to, czy ich, stracisz, będą następni, ale matkę masz tylko jedną.

       

niedziela, 4 września 2022

Niedzielna melancholia

         Pod koniec lata

Wplątany w chmury wzdycha sierpień,
rozlewa karmin w dzikie wino;
w deszczowych kroplach lubi sennie
po stromych dachach się rozpłynąć.

Lecz barwy nie śpią. Mocnym pąsem
rumieńce jabłkom czas nakłada;
wiązanki z lekkich, płowych wstążek
rozwiesza w trzcinach i na trawach.

Wiatr się rozmarzył. Złotym szeptem
jesionom suknie pozadzierał.
Spójrz, jak w kałuży promień drepcze
… pocałuj szybko zaraz – teraz.

Autor: Ewa Pilipczuk 









Strofy o późnym lecie

Zobacz, ile jesieni!
Pełno jak w cebrze wina,
A to dopiero początek,
Dopiero się zaczyna.

Nazłociło się liści,
Że koszami wynosić,
A trawa jaka bujna,
Aż się prosi, by kosić.

Lato, w butelki rozlane,
Na półkach słodem się burzy.
Zaraz korki wysadzi,
Już nie wytrzyma dłużej.

A tu uwiądem narasta
Winna jabłeczna pora.
Czerwienna, trawiasta, liściasta,
W szkle pękatego gąsiora.

Na gorącym kamieniu
Jaszczurka jeszcze siedzi.
Ziele, ziele wężowe
Wije się z gibkiej miedzi.

Siano suche i miodne
Wiatrem nad łąką stoi.
Westchnie, wonią powieje
I znowu się uspokoi.

Obłoki leża w stawie,
Jak płatki w szklance wody.
Laską pluskam ostrożnie,
Aby nie zmącić pogody.

Słońce głęboko weszło
W wodę, we mnie i w ziemię,
Wiatr nam oczy przymyka.
Ciepłem przejęty drzemie.

Z kuchni aromat leśny:
Kipi we wrzątku igliwie.
Ten wywar sam wymyśliłem:
Bór wre w złocistej oliwie.

I wiersze sam wymyśliłem.
Nie wiem, czy co pomogą,
Powoli je pisze, powoli,
Z miłością, żalem, trwogą.

I ty, mój czytelniku,
Powoli, powoli czytaj
Wielkie lato umiera
I wielką jesień wita

Wypiję kwartę jesieni,
Do parku pustego wrócę,
Nad zimną, ciemną ziemię
Pod jasny księżyc się rzucę.

Julian Tuwim