wtorek, 7 lipca 2026

Wakacje


        W przedszkolu wakacyjna, miesięczna  przerwa, tydzień półkolonii zaliczony, rodzice w pracy, więc dobrze, gdy jest taka instytucja pod nazwą " babcia". A najlepiej gdy są dwie. W tym tygodniu wnusie są u drugiej babci, więc mam czas na ogród. Odchwaściłam ostatnio kostkę brukową i przycięłam rośliny przy niej , a nawet na niej rosnące, nadając im chciany przeze mnie kształt. Mchu w szczelinach nie usuwam.




          Dzisiaj chciałam robić dalej. Niby nie pada, nawet nie mży, ale jest takie coś w powietrzu, że będąc w ogrodzie przez chwilę, miałam mokrą koszulę i bynajmniej nie od potu. Zmusiło mnie do powrotu do domu. Przycięłam jednak tamaryszka, nadając mu trochę przestrzeni wewnątrz i tym samym więcej światła dla roślin rosnących pod nim.


           No i znowu wpadłam w zachwyt, bo czyż można przejść obojętnie, kiedy kwiaty przybrane są 
w krople deszczu, kiedy lipa, chociaż mokra to pachnie, kiedy to wszystko jest takie moje i dla mnie, w podziękowaniu za moją pracę.














             W następnym tygodniu dziewczyny przychodzą do mnie. Będzie zrywanie porzeczek, szukanie poziomek i dużo biegania, zabaw w chowanego, obserwacji przyrody, radości i śmiechu.