Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oliwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2026

Katedra w Oliwie

       Ostatnio jestem w temacie gdańskiej dzielnicy Oliwa. Po raz pierwszy była ona wzmiankowana w 1186 roku. Przez wieki była wsią klasztorną opactwa cystersów. Od roku 1874 została miastem, a od 1926 jest dzielnicą Gdańska.
        Istnieją dwie hipotezy dotyczące pochodzenia nazwy. Pierwsza z nich, wysunięta niedawno przez polskich językoznawców wskazuje na Oławę, hipotetyczną i niewystępującą w żadnych źródłach słowiańską nazwę przepływającego przez Oliwę potoku. Druga wywodzi jej pochodzenie od drzewka oliwnego, biblijnego symbolu, do którego mieliby odwołać się cystersi nadając nazwę klasztorowi i miejscowości. 
        Tak właściwie, to nie wiadomo, kiedy powstała Oliwa, choć badania archeologiczne wskazują na osadnictwo na tym terenie już we wczesnej epoce żelaza, a tradycja cysterska  wspomina o istniejącej w Oliwie siedzibie książąt pomorskich.
      Pierwsza wzmianka o Oliwie dotyczy fundacji klasztoru cystersów w 1186 roku. Zakonnicy uzyskali wtedy od pomorskiego księcia Sambora I  kilka osad, w tym Oliwę, która na długie wieki stała się wsią klasztorną, a jej historia związała się bezpośrednio z historią opactwa cysterskiego. Pierwotny konwent liczył zaledwie 12 zakonników. Dlatego wzniesiono jedynie romańskie oratorium, czyli  miejsce modlitwy i celebracji mszy. Oratoria wywodzą się przypuszczalnie od kaplic wzniesionych nad grobami wczesnych męczenników, do których wierni udawali się, aby się modlić, a także z uwagi na konieczność posiadania miejsca kultu w pewnych rejonach kraju w czasach, kiedy kościoły zasadniczo były ograniczone do miast katedralnych. Powstały też  drewniane zabudowania mieszkalne. W pierwszej połowie XIII wieku oratorium zaadaptowano na prezbiterium, dobudowano kaplice, zbudowano transept i zasadniczy korpus kościoła.
       Zakon cysterski wywodzi się z ze starszej wspólnoty benedyktynów. Symbolem tej tradycji jest czarny szkaplerz, natomiast wyróżnikiem nowego nurtu stał się biały habit, stąd cystersi nazywani bywają „białymi mnichami”. Nazwa zakonu - cystersi pochodzi prawdopodobnie od łacińskiego “cis tertium lapidem” - “za trzecim kamieniem milowym” od umiejscowienia pierwszego klasztoru w Citeaux na szlaku z Chalons do Langres we Francji.        Do Oliwy cystersi sprowadzeni zostali nieprzypadkow.  W okresie w którym fundowano opactwo, był to zakon bardzo prężny i mający znaczne osiągnięcia w Europie. Szerzyli kulturę, naukę i wzorce gospodarowania, w tym wysoką kulturę agrarną, uprawiali ziemię, budowali młyny i spichlerze.  Główną zasadą cystersów było hasło „Ora et labora” - „Módl się i pracuj”. Mnisi, oprócz odprawiania liturgii,  sami się utrzymywali,  wytwarzali narzędzia, żywność i odzież, a z czasem zdobyli i utrzymali niezależność gospodarczą.               Opactwo cysterskie działało w Oliwie nieprzerwanie aż do kasaty zakonu przez rząd pruski w 1831. Do Oliwy powrócili w 1945 roku. Początkowo chcieli odzyskać dawny klasztorny kościół, który wtedy był już katedrą, ale biskup Karl Maria Splett polecił konwentowi zająć ewangelicki Kościół Pojednania w Oliwie, przemianowany na kościół Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej. Kościół ten zajmowany przez cystersów do obecnych czasów stał się w 1988 roku kościołem parafialnym. 
        Pomysł sprowadzenia cystersów do Oliwy przypisuje się Sobiesławowi, znanemu jako Subisław. Legenda mówi, że książę Sobiesław podczas polowania na jelenia oddalił się od swojej drużyny. Wtedy niespodziewanie zaatakował go odyniec. Rannego księcia znalazł pustelnik. Opatrzył go i przenocował w swojej pustelni. W nocy przyśniła się Sobiesławowi świetlista postać z gałązką oliwną w dłoni. Książę postanowił ufundować klasztor w miejscu wskazanym przez niebiańską istotę, co oznajmił swoim towarzyszom, kiedy już go znaleźli. Postanowił też przyjąć chrzest, gdyż do tej pory był poganinem. Klasztor oliwski został ufundowany dopiero przez syna Sobiesława, Sambora I w roku 1186, kiedy to przybył z Kołbacza pod Szczecinem konwent cysterski. Grupę cystersów prowadził Duńczyk Bernard Dithard, który też został pierwszym opatem. W Kołbaczu byłam  w 2018 roku Kołbacz / opis dość obszerny bo w jednym poście o całym wyjeździe/, zdjęcie poniżej.
       

       Cystersi zbudowali w Oliwie klasztor, który przez wieki rozrósł się do dzisiejszego kościoła archikatedralnego. Klasztor otrzymał cenne przywileje umożliwiające uzyskiwanie dochodów między innymi z rybołówstwa i z młynów na potoku oliwskim. W ciągu wieków powstało ponad dwadzieścia tzw. młynów, wśród których były młyny zbożowe, prochowe, olejarnie, kuźnie i inne. Otrzymał też klasztor kilka wsi. W owym czasie były to malutkie osady, a pośród nich znajdowała się Oliwa.
        Nie do końca wiadomo co się wydarzyło pod koniec XII wieku, ale około  1195  roku konwent został usunięty, a na jego miejsce przybył następny. Możliwe, że chodziło o kwestie dyscyplinarne. Nie przeszkadzało to jednak książętom pomorskim, bo oliwskie opactwo było faworyzowane przez kolejnych władców z rodu Sobiesława. Hojne nadania książąt spowodowały, że pod koniec XIII wieku do klasztoru oliwskiego należało już kilkadziesiąt folwarków.
          Klasztor miał dobre ale też złe czasy. W 1226 roku  został doszczętnie obrabowany i spalony przez Prusów pomezańskich i warmińskich, a opat Kazimierz Ethler i zakonnicy zamordowani na oczach mieszkańców miasta. Wtedy z  Kołbacza przybyli nowi zakonnicy, którzy zajęli się odbudową, ale w 1236 roku Prusowie ponownie napadli Oliwę paląc klasztor i zabijając sześciu mnichów i trzydziestu czterech ludzi ze służby opactwa. Opactwo przeżyło też napady Krzyżaków, margrabiów brandenburskich czy Szwedów. W czasie II wojny światowej zespół pocysterski ucierpiał głównie w wyniku pożarów wznieconych przez wycofujące się oddziały niemieckie. Katedra Oliwska cudem przetrwała najgorsze zniszczenia, choć  zniszczeniu od ognia uległy charakterystyczne hełmy jej wież. Do Oliwy powrócili wówczas wysiedleni w 1831 roku przez Prusaków cystersi.
       Klasztorne budowle, w tym katedra, powstawały przy udziale prostych środków i narzędzi. Cegły z palonej gliny, zaprawa murarska składająca się z wapna i białka zwierzęcego, drewniane bale pochodzące z okolicznych lasów, a do tego ręczne świdry, łopaty, kilofy, to wszystko czym dysponowali budowniczowie. Nie przeszkodziło to wznieść bardzo solidnej budowli. W ciągu wieków nieustannej rozbudowy i przebudowy, nie ma wzmianek o żadnej katastrofie budowlanej.
           Oliwska katedra to najdłuższy kościół w Polsce i jednym z najdłuższych na świecie. Główna nawa liczy aż 107 metrów długości /wewnątrz 97,6 m/. Fasada z wieżami wznosi się na wysokość 46 metrów. Powierzchnia wnętrza liczy 2200 metrów kwadratowych.
         Dach Katedry wsparty jest na drewnianej konstrukcji, wykonanej z potężnych belek drewnianych, a elementy konstrukcji połączono metodami ciesielskimi, z użyciem  kołków. Krokwie więźby dachowej są całkowicie oryginalne i w całości /z wyjątkiem konstrukcji hełmów wież/ pochodzą z 1580 roku.
         Wielokrotne przebudowy Katedry i zmiany stylów architektonicznych są szczególnie dobrze widoczne na północnej elewacji: dostrzeżemy tu ozdoby z okresu romańskiego, podwyższenia dachu, zmianę ilości okien.




         Budowę sklepień w aktualnym kształcie rozpoczęto zaraz po zakończeniu wznoszenia dachów, około 1580 roku.  Charakterystyczną, oryginalną ozdobą są pozłacane gwiazdy, niektóre na niebieskim tle.

        Charakterystyczne dla budownictwa cysterskiego sygnaturki, wieżyczki z dzwonami wzniesiono około 1600 roku. Największa, środkowa, zawiera 3 dzwony, mniejsze, posadowione na kalenicy nawy poprzecznej, po jednym. Dwa dzwony pochodzą z 1967 roku, pozostałe  zachowały się w oryginale. Dwie wieże frontowe pełnią funkcję czysto reprezentacyjną i architektoniczną. Barokowy portal pochodzi z 1688 roku. Ufundowany został przez przez opata Michała Hackiego, o czym przypomina herb opata umieszczony nad wejściem. Nad herbem znajduje marmurowa tablica wymieniająca patronów oliwskiego opactwa i kościoła oraz wspominająca konstrukcję portalu i dokonane w 1771 roku ozdobienie fasady świątyni. Nad tablicą znajduje się zrekonstruowana obecnie płaskorzeźba z wizerunkiem Matki Boskiej Oliwskiej. Nad portalem jest witrażowe okno, a jeszcze wyżej monogramy Maryi i Jezusa, kartusz z datą 1771 i barokowe hełmy, które zostały zrekonstruowane po zniszczeniach wojennych i zamontowane w 1971 roku. Na prawej wieży umieszczono tablicę upamiętniającą nadanie przez papieża Pawła VI w 1976 roku tytułu Bazyliki Mniejszej.


        Kruchta osłaniająca północne wejście powstała dopiero w 1910 roku. Wiązało się to ze zmianą funkcji kościoła z klasztornego na parafialny, aby ułatwić komunikację i wchodzenie znacznej ilości wiernych na niedzielne msze święte.


          Posadzka w Katedrze wykonana jest z wapienia olandzkiego. Zastosowanie tego właśnie materiału związane jest z rozwojem morskiej wymiany handlowej. W okresie XIV-XVII wieku, kamień ten sprowadzano ze Skandynawii jako „ładunek powrotny”. Wypełnienie ładowni ciężarem zapewniało stateczność statkom handlowym. Ogromny ciężar budowli wsparty jest na fundamentach, wykonanych z olbrzymich granitowych głazów narzutowych.
           Przeczytałam, że na poddaszu Katedry zachowały się pozostałości dźwigu. Służył on do transportu materiałów budowlanych na poddasze. Napędzany był prawdopodobnie przez zwierzęta. Ramię dźwigu wysuwane było przez małe okno w ścianie szczytowej, a przez okno poniżej wciągane były materiały.
        Do wnętrza Katedry od strony wejścia głównego prowadzą schody - różnica poziomów między powierzchnią placu, a podłogą wynosi ponad 1 metr. Jest to efekt nawarstwiania się przez stulecia osadów i gruzu, które z czasem spowodowały podniesienie terenu.
         Po przejściu przez portal, mijamy  rokokową obudowę kruchty z 2 połowy XVIII wieku.



           Znajduje się ona pod balkonem chóru, na którym znajdują się słynne organy. Budowano je przez 25 lat /1763–1788/. Ich twórcą był cysters brat Michał /Jan Wilhelm Wulff/. Posiadają 5100 piszczałek, 83 rejestry oraz unikalne, działające do dziś ruchome elementy rokokowe, takie jak anioły z dzwonkami, wirujące słońca i gwiazdy, które uruchamiają się podczas gry. Wulffowi przy budowie wielkich organów pomagało jednocześnie od 20 do 25 zakonników.  W momencie ukończenia były to największe organy w Europie, a może nawet na świecie. 







       Cały kompleks  składa się z wielkich organów w nawie głównej, mniejszych organów chórowych oraz pozytywu. Małe organy chóralne z 2003 roku, wbudowane zostały w prospekt z XVI wieku.



        Oliwskie organy najlepiej podziwiać po południu, kiedy promienie słońca przechodząc przez witraż oświetlają rzeźbione figury. Ja byłam rano, więc zdjęcia nie wyszły najlepiej, ale słuchanie muzyki jest zawsze takie samo.
              Po przejściu przez rokokową obudowę kruchty stoją otworem trzy nawy, środkowa, lewa tj. północna i nieco krótsza prawa, czyli południowa. Wszystkimi nawami dojdziemy do transeptu czyli nawy poprzecznej. Dalej znajduje się  prezbiterium i ambit czyli obejście wokół prezbiterium. Z prawej, południowej strony katedry znajdują się budynki dawnego klasztoru, obecnie Gdańskiego Seminarium Duchownego. Także znajdująca się w murach klasztornych część ogrodu klasztornego należy do Seminarium, a część pozostała do parku oliwskiego.
         Kościół zgodnie z regułą cysterską jest pomalowany na biało. Tylko żebrowane sklepienie przyozdobione jest złocistymi gwiazdkami, a wsporniki żeber kolorowymi herbami dobroczyńców kościoła. 


          Na ścianach nawy głównej umieszczono obrazy /13 dużych i 10 małych/ ze scenami z Nowego Testamentu i z życia św. Bernarda oraz portrety Apostołów, pochodzące z XVII i XVIII wieku. Niżej, na poszczególnych filarach, zawieszono w 2009 roku 14 obrazów Drogi Krzyżowej, zastępując stacje Drogi Krzyżowej z 1948 roku. 


          W podłodze nawy głównej znajdowało się kilka płyt nagrobnych. Te, które jeszcze można było ocalić przed zatarciem przeniesiono do nawy południowej.  
W trzecim przęśle, po lewej stronie nawy głównej, umieszczony jest pozytyw organowy , najmłodsza  część organów.


        Naprzeciw znajduje się  wejście  do Kaplicy Mariackiej  zwanej też Kaplicą Polską. Czytałam, że obecnie jest to kaplica Gdańskiego Seminarium Duchownego i wejść do niej można tylko  z klasztornych krużganków. Ja weszłam z nawy głównej. 
         Po spaleniu w 1577 roku przez żołnierzy gdańskich pobliskiego kościoła św. Jakuba nabożeństwa parafialne dla mieszkańców Oliwy odbywały się w tej właśnie kaplicy powiększonej o część nawy głównej kościoła klasztornego oddzielonej od przestrzeni zakonnej drewnianą kratą. W XIX wieku w kaplicy odprawiane były raz w miesiącu oddzielne msze dla Polaków, po których wygłaszane były kazania w języku polskim, stąd przyjęło się określać ją jako polską. 
        W kaplicy znajduje się ołtarz z czarnego i szarego marmuru ufundowany w 1681 roku przez przeora Oliwy Hieronima Martiniego. Figury w ołtarzu upamiętniają świętych związanych z cystersami. Obraz główny namalowany na desce w 1910 roku przedstawia Matkę Bożą z gwiaździstą koroną. Powyżej umieszczono herb Oliwy w otoczeniu liter H.M.O.P, będących inicjałami fundatora ołtarza.  Małe kwadratowe malowidło na szczycie ołtarza ilustruje natomiast cud dokonany przez biskupa krakowskiego św. Stanisława. Wskrzesza on właściciela ziemskiego Piotra, aby ten poświadczył przed królem Bolesławem Śmiałym legalne nabycie przez władze kościelne spornych terenów, co oczywiście się stało ku przerażeniu króla, którego postać wyłania się z lewej strony obrazu. Cud powiększył majątek Kościoła i uwiarygodnił świętość biskupa Stanisława. W zwieńczeniu ołtarza widnieje postać błogosławiącego Zbawiciela z kulą ziemską w lewej ręce, u stóp którego klęczą dwa anioły. W narożach po obu stronach ołtarza znajdują się relikwiarze.


           Polichromię kaplicy i cztery witraże wykonano w latach 1910-1911. Sklepienie pokryte zostało barokowymi motywami roślinnymi i owalnymi freskami ze scenami z dziejów patronki kaplicy: wcielenie, wniebowstąpienie i koronacja Marii Panny.


     Po lewej stronie kościoła, patrząc w kierunku ołtarza znajduje się nawa północna. Ma taką samą długość jak nawa główna. Oświetla ją osiem zamkniętych ostrymi łukami okien. W posadzce nawy znajduje się kilka płyt nagrobnych.


          Wzdłuż północnej ściany nawy  jest czternaście ołtarzy bocznych ustawionych w 1594 roku oraz renesansowe ławy  z XVII wieku. Także z lewej strony, pomiędzy bocznymi ołtarzami znajduje się Pieta  z 1910 roku i feretron , Matka Boska Oliwska z 1788 roku.



         
      Na tylnej ścianie znajduje się grobowiec rodziny Kosów. Kosowie to zamożna i zasłużona pomorska rodzina szlachecka, która była wielkim dobrodziejem klasztoru cystersów w Oliwie. Pierwotnie grobowiec był ustawiony w nawie głównej, ale gdy kościół klasztorny stał się parafialnym, grobowiec został ustawiony w obecnym miejscu. Rzeźby na grobowcu przedstawiają Mikołaja Kosa /zm. 1599/ wraz z małżonką Justyną z Konarskich oraz ich synów, Andrzeja i zmarłego w dzieciństwie Jana.  Całości dopełniają płyty z inskrypcjami przedstawiającymi rodzinę oraz herby rodowe Kosów i Konarskich oraz ich przodków.


         
Za pierwszym z bocznych ołtarzy  znajduje się Kaplica św. Jana Nepomucena zwana też Kaplicą Chrzcielną.


     Została ona dobudowana do nawy północnej w latach 1610-1612. Natomiast  wystrój pochodzi z 1745 roku. W głównym polu ołtarza znajduje się obramowana skręconymi kolumnami  płaskorzeźba z białego stiuku przedstawiająca św. Jana Nepomucena klęczącego przed Matką Boską z Dzieciątkiem.


           Po bokach stoją  rzeźby świętych Floriana i Wacława.




       Na piątym filarze, widać gotycki napis z 1386 roku  upamiętniający poświęcenie ołtarzy przez biskupa Stefana.


       
13 grudnia 2015 roku  z okazji Roku Miłosierdzia ogłoszonego przez papieża Franciszka otwarta została w nawie północnej Brama Miłosierdzia.



            Nawa południowa, jak już pisałam,  jest  krótsza od nawy głównej, jest też węższa od nawy północnej. Stało się tak dlatego, że posiada wspólny z krużgankiem  dach. 


         Na południowej ścianie nawy umieszczono w 1970 roku płyty nagrobne wyjęte z posadzki katedry dla zabezpieczenia przed zatarciem. Są to płyty nagrobne opatów i protektorów klasztoru żyjących w XVII i XVIII wieku.



       Z nawy południowej można przejść do dawnego klasztoru cystersów, obecnie zajmowanego przez Muzeum Archidiecezjalne i Gdańskie Seminarium Duchowne. 
           Wszystkimi trzema nawami wzdłuż kościoła można dojść do nawy poprzecznej, tzw. transeptu, znajdującej się tuż przed prezbiterium.
     Północna część transeptu oddzielona jest od reszty kościoła balustradą wyznaczającą przestrzeń sakralną. Jest to miejsce przechowywania Najświętszego Sakramentu. Tabernakulum znajduje się w ołtarzu bocznym ufundowanym przez opata Jana Grabińskiego w 1635 roku. Ołtarz przy północnej ścianie transeptu nazywany jest ołtarzem Zwiastowania lub ołtarzem św. Kazimierza.

           W południowej części transeptu znajduje się ołtarz św. Józefa ufundowany przez opata Jana Grabińskiego w 1637 roku. Na ścianie powyżej ołtarza umieszczono zegar, którego mechanizm pochodzi prawdopodobnie z końca XVI wieku, a ponad zegarem ozdobną tablicę poświęconą Trójcy Świętej. Owalną płytę z przedstawieniem Trójcy otaczają promienie oraz postacie aniołów grających na instrumentach muzycznych.



          W 1984 roku, na posadzce przed ołtarzem ustawiony został grobowiec książąt pomorskich. Sarkofag z czarnego marmuru powstał w 1615 roku w miejsce starszego, zniszczonego w roku 1577. Początkowo znajdował się w prezbiterium kościoła, ale pod koniec XIX wieku został przeniesiony do ambitu. 

            W tej części znajdują się schody , które  prowadziły do dormitorium mnichów czyli do pomieszczeń mieszkalnych klasztoru. Przy zachodniej ścianie znajduje się empora, a pod nią piękna rzeźbiona stalla z drewna dębowego wykonana w 1599 roku. Zdobią ją bogate ornamenty, herb fundatora opata Dawida Konarskiego oraz płaskorzeźby przedstawiające czterech Doktorów Kościoła.


        Vis a vis, przy ścianie wschodniej  znajduje się dawny ołtarz główny. Powstawał on stopniowo od 1588 roku. Nastawa ołtarza zbudowana została w 1605, a rok później Wolfgang Sporer pomalował go i pozłocił.

      Ołtarz został tu przeniesiony z prezbiterium by zrobić miejsce dla monumentalnego nowego ołtarza. Ten dawny powstał na samym początku XVII wieku, a jego fundatorami są opat Dawid Konarski oraz Rafał Kos, którego rodziców i braci upamiętnia grobowiec w nawie południowej.
      Na drugim z filarów przed prezbiterium znajduje się ambona z polowy XVIII wieku. Zastąpiła ona wcześniejsze kazalnice. Ambonę zdobią pozłacane kartusze przedstawiające głównie sceny z życia świętego Bernarda. Powyżej daszku akustycznego widnieje postać triumfującego Chrystusa z krzyżem. Całość wieńczy umieszczona na filarze, ponad postacią Chrystusa, rzeźba anioła trzymającego wstęgę z napisem Spiritus meus super mel dulcis /Duch mój słodszy od miodu/.


   W południowej części transeptu znajduje się wsparta na kolumnach empora zdobiona malowidłami, a na niej małe organy. Instrument ten zbudował Johann Wulf zanim przystąpił do pracy nad dużymi organami w nawie głównej. Obecnie posiadają siedemnaście rejestrów, a ponieważ są podłączone do stołu gry głównego instrumentu, można na nich grać zarówno używając własnej klawiatury jak i z pulpitu dużych organów. 

         Obok schodów do prezbiterium umieszczono epitafia wspominające dwóch opatów, Kacpra Geschkaua znajdujące się w górnej części filaru i w niższej części filaru epitafium opata Dawida Konarskiego.


          W ten sposób doszliśmy do najważniejszej części kościoła, prezbiterium, a jego główny punkt, to ołtarz główny. Ten w katedrze ufundowany został
w 1688 roku. Zbudowany został w stylu barokowym. Katedra w Oliwie wzniesiona został jako świątynia cysterska w XIII wieku. Po wielkim pożarze w 1350 roku odbudowano go w stylu gotyckim i bez większych zmian budowla przetrwała do dziś. Jednak gotyckie wyposażenie świątyni spłonęło w 1577 roku. To, które obecnie znajduje się w katedrze, powstało przede wszystkim w okresie baroku. W takim też stylu wybudowano ołtarz główny świątyni.


         Na 
wysokim  1,80 metrowym, marmurowym cokole  ustawiono półkoliście 14 siedmiometrowych kolumn z piaskowca. W środku kolumnady znajduje się obraz Andrzeja Stecha przedstawiający Maryję i św. Bernarda jako orędowników oliwskiego opactwa. Na kolumnach spoczywa belkowanie przyozdobione wielkim kartuszem z herbem opata Hackiego pośród 16 mniejszych kartuszy ozdobnych. Powyżej mieści się stiukowe przedstawienie niebios pełne figur aniołów oraz postaci Starego i Nowego Testamentu. W centrum kompozycji znajduje się witraż przedstawiający Trójcę Świętą. Jest to powojenne dzieło wykonane  w miejsce tego, zniszczonego w 1945 roku. Po lewej stronie ołtarza znajduje się tabernakulum  z 1735 roku.
           Po obu bokach, przed ołtarzem  znajdują się renesansowe stalle.  Dębowe, dwupoziomowe ławy są pozostałością po zespole ław klasztornych. Na ścianach prezbiterium znajdują się malowidła  przedstawiające fundatorów i dobroczyńców klasztoru /książąt pomorskich, królów Polski oraz Wielkiego Mistrza von Knipprode i margrabiego brandenburskiego Waldemara/. Starsze malowidła, naścienne, /wykonane w latach 1583-1587/przykryte są tablicowymi obrazami autorstwa Hermanna Hahna, który na nowo opracował portrety po 1613 roku.


    Pośrodku prezbiterium znajduje się wejście do krypty grobowej ze szczątkami  zakonników i niektórych książąt pomorskich. Obok płyty przykrywającej kryptę stoi współczesny ołtarz pełniący rolę głównego ołtarza katedry.
           Zostało jeszcze obejście wokół prezbiterium czyli ambit, zbudowane  w XIV wieku. Dawniej w ścianie pomiędzy prezbiterium a ambitem przebite były okna, ale zamurowano je w XVII wieku.
          Po wejściu do ambitu od strony południowej po lewej stronie znajduje się  nagrobek podkomorzego Jerzego Konstantego Hülsena ufundowany przez jego syna, wykonany w 1760 roku z piaskowca. Ma formę obelisku z herbem i popiersiem zmarłego, ustawionego na postumencie z marmurową tablicą. Za nagrobkiem Hülsena znajduje się częściowo odkryte romańskie przejście, zapewne pozostałość wejścia do pierwszego murowanego oratorium cystersów.


       Dalej, także na wewnętrznej ścianie, znajdują się dwa renesansowe epitafia poświęcone sekretarzowi króla Stefana Batorego oraz  pierwszemu opatowi Oliwy.



      Po prawej stronie, tj. przy ścianie zewnętrznej ambitu znajdują się liczne ławy i boczne ołtarze oraz konfesjonały ufundowane w XVII wieku. 




             W tej części ambitu znajdują się dwa siedemnastowieczne baldachimy,  mały, którego twórcą  był  brat zakonny Johann Flemming.



      i baldachim wielki. 




      Ponoć ten duży został osobiście wyhaftowany przez szwedzką królową Krystynę Wazównę, córkę Gustawa II Adolfa, żyjącą w latach 1628-1689, jako symboliczną rekompensatę za zniszczenia dokonane w Oliwie przez Szwedów. Podniebienie baldachimu przedstawia herb Oliwy oraz datę 1716, która ma być datą sprowadzenia baldachimu do Oliwy.  Historia klasztoru i kościoła to też historia  związana  z najazdami szwedzkimi.  Zabrane dobra oliwskie nigdy nie zostały klasztorowi ani Polsce zwrócone.  Baldachim został wykonany już po abdykacji królowej, kiedy przebywała w Rzymie. Ona haftowała, a jej kuzyn Karol X Gustaw najechał Polskę /potop szwedzki/.  Krystyna zmarła w roku 1689, ale baldachim dotarł do Oliwy dopiero w 1716 roku. Nie wiadomo, kto uzupełnił datę ANNO 1716, ale sprawne oko dojrzy, że haft jest inny. Królowa Krystyna była ciekawą postacią. Wychowana została na chłopca i kształcona była na łupach wojennych. Zaczytywała się w zrabowanych książkach. W politykę zagraniczną wprowadzano ją od 12 roku życia. Znała 8 języków obcych. W wieku 16 lat była już samodzielną indywidualistką, a był to czas Kopernika, Galileusza i Keplera. Królowa dosyć szybko zaczęła myśleć o abdykacji, więc stopniowo przygotowywała do objęcia tronu swojego kuzyna Karola Gustawa. Już po abdykacji finansowała naukę uzdolnionych dzieci, miała obserwatorium astronomiczne w Rzymie oraz laboratoria chemiczne w Rzymie i Hamburgu. Mimo zaangażowania w świat nauki, abdykowana królowa miała duże problemy finansowe. Nie miała dobrego mniemania o kobietach i była przeciwko instytucji małżeństwa. W Rzymie  przeszła na katolicyzm, za co w Szwecji groziła kara śmierci.
           Wracając do ambitu, dalej  po stronie zewnętrznej są schody. Pod nimi znajduje się krypta grobowa biskupów gdańskich. W krypcie umieszczono szczątki opata Adama Trebnica  oraz zmarłych biskupów gdańskich. Nad kryptą znajduje się kaplica św. Krzyża zwana też kaplicą opacką. 


         Kaplica pochodzi z drugiej połowy XIV wieku, natomiast jej wystrój z wieku XVIII. Prowadzą do niej schody, ale wejście zamknięte jest barokową kratą. Owalna kaplica przykryta jest kopułą zwieńczoną latarnią. Wnętrze kaplicy ozdobione jest barwnymi stiukami. Najważniejszy jest oczywiście ołtarz ozdobiony rzeźbami tworzącymi grupę Ukrzyżowania.
           Przy samym wyjściu z ambitu stoi tron opacki z 1730 roku.


          W posadzce umieszczone zostały, w większości już zatarte, płyty nagrobne zakonników i osób związanych z klasztorem.
        Na ścianie po wewnętrznej stronie ambitu zaintrygowały mnie odkryte znaki. Poszukałam w internecie co to takiego. Oj, jak dobrze, że istnieje taki internet. Teraz wiem, że są to tzw. zacheuszki  czyli znaki dedykacyjne umieszczane na ścianach świątyni w miejscu ich namaszczenia, dokonanego przez biskupa, w trakcie liturgii poświęcenia kościoła.  Rytuał przewidywał naznaczenie ścian świątyni w dwunastu miejscach. Na przestrzeni wieków miejsca namaszczeń oznaczano w różny sposób. Stosowano kamienne płyty z rytowanym w nich znakiem krzyża. Na podłożu nierównym lecz otynkowanym, zacheuszki malowano na tynku. Na ścianach nieotynkowanych miejsca konsekracji oznaczano drewnianymi bądź metalowymi krzyżykami, te z kolei wykonane były często w formie kutych kinkietów z miejscem na świecę. Zacheuszki malowane na tynku dość często przyjmowały identyczny motyw. Był nim zazwyczaj krzyż równoramienny wpisany w koło. Ramiona krzyża mogły wychodzić nieco poza koło lub kończyły się na jego obwodzie.   Swoją okrągłą formą oraz wypełniającym je rytem przypominają pieczęć lub znak cechowy. W trakcie remontów przeprowadzanych wewnątrz kościoła /przemalowania, wymiana tynków lub uzupełnianie ich ubytków/ znaki konsekracyjne odnawiano, przemalowywano lub na nowo wytyczano, zachowując jednak ich pierwotne usytuowanie. Podziwiając architekturę świątyń i piękno ich wyposażenia warto zwrócić uwagę na zacheuszki, jako wymowne znaki poświęcenia miejsca i przestrzeni Bogu.



            W katedrze byłam kilkakrotnie, wysłuchałam też kilka organowych koncertów, ale w niedzielę 16 sierpnia, po raz pierwszy wybrałam się tam na mszę świętą. Przez zupełny przypadek,  eucharystii przewodniczył kardynał Robert Sarah z Gwinei. Nie wiem czy tak jest zawsze, czy tylko z tej okazji, msza była po łacinie i bardzo uroczysta.
               Wtedy było w kościele dużo ludzi i o  spokojnym zwiedzaniu nie było co nawet marzyć. Pojechałam więc w zwykły codzienny dzień. Było warto.