środa, 15 kwietnia 2026

Kościół Świętej Trójcy

             Obiecałam sobie niedawno, że muszę zobaczyć Kościół Świętej Trójcy od wewnątrz . Pisałam o nim  też niedawno
                Jest to kościół i klasztor Franciszkanów. Dawniej był znacznie większy. Teraz to co na pierwszym planie tworzy Muzeum Narodowe. To widok od strony południowej. 



             Od strony zachodniej widzimy budynki patrząc ze Skweru Daszyńskiego.


          Budynek ozdobią trzy misterne, gotyckie szczyty, po jednym nad każdą nawą. 
 To bogate zwieńczenie świątyni, oparte na ceramicznym fryzie o motywach wiciowych, przeszło gruntowną konserwację w latach 1923-1924. Na wysokiej, 26-metrowej ścianie, tuż ponad środkowym oknem widnieje wykuta w granicie data odnowy kościoła,  1686, co często mylnie traktowane jest jako rok zakończenia budowy.
         Przechodząc na stronę południową, w jej wschodniej części znajduje się budynek Prowincjałatu / taki współczesny styl/.

 a w części zachodniej galeriowy budynek kazalnicowy. Wzniesiony został w XVII wieku jako Dom Kaznodziei. Na parterze była stajnia. Jest to jedyny obiekt tego typu, który przetrwał II wojnę światową. 
Budynek  Domu Kazalnicowego, od czasu powstania do roku 1990, pozostał w stanie niezmienionym. W 1990 roku dokonano jego gruntownej renowacji i adaptacji dla potrzeb klasztoru. Wybudowano go w związku z ciągle rosnącym zapotrzebowaniem lokalowym Gimnazjum Akademickiego i usytuowano w nim mieszkania dla lektorów języka polskiego, którzy jednocześnie pełnili rolę kaznodziejów w polskim kościele Św. Anny.



           Od tej strony znajdują się też dwoje olbrzymich drzwi wejściowych.  Ich niezwykle bogata snycerska  dekoracja doskonale imituje metalowe formy okuciowe.



            Przez bramę budynku kazalnicowego weszłam do środka, jeszcze nie do kościoła, ale na dziedziniec klasztorny.



           Na wprost wejście do Kaplicy Św. Anny. Przed nią figury Świętej Klary i Świętego Franciszka. Święty Franciszek z Asyżu, założyciel zakonu franciszkanów, a święta Klara, też z Asyżu, 
włoska zakonnica, duchowa córka świętego Franciszka, współzałożycielka klarysek.
        

                Dom galeriowy widziany z dziedzińca.


           Oprócz dwojga drzwi od strony północnej, do kościoła prowadzą drzwi z dziedzińca. 
Są to zwykłe, proste wrota z XV wieku.


 Kościół w ogóle sprawia wrażenie bardzo ascetycznego, prostego. Jest to jednak ogromny.
         Jest dziś największą budowlą franciszkańską w Polsce, a zarazem drugim co do wielkości kościołem gdańskim. Jest też jednym z nielicznych gdańskich kościołów, który nie uległ, poza prezbiterium, dużym zniszczeniom podczas drugiej wojny światowej. 
         Gdański klasztor franciszkański wzniesiony został w południowej części miasta, na terenie dzielnicy zwanej Stare Przedmieście, w odległości około 300 metrów od miejskich murów obronnych. U schyłku średniowiecza składał się on z okazałego kościoła z przyległą kaplicą św. Anny oraz zabudowań klauzury umieszczonych po jego południowej stronie, otaczających wraz z krużgankami czworoboczny wirydarz / teraz Muzeum/.
          Kościół Świętej Trójcy to trójnawowa, sześcioprzęsłowa budowla halowa o długości 51 metrów, szerokości 29 metrów i wysokości 23 metrów, z charakterystycznym dla świątyń klasztornych, wydłużonym prezbiterium. Wschodnia ściana prezbiterium otrzymała ukośny przebieg, aby dostosować ją  do przebiegu ulicy Rzeźniczej, która była o wiele starsza od kościoła. Wnętrze kościoła oświetla  czternaście dużych  okien. 


              Przykryty został sklepieniem sieciowym, dźwiganym przez dziesięć ośmiobocznych filarów, natomiast prezbiterium przykryto sklepieniem sieciowo – gwiaździstym o motywie gwiazdy ośmioramiennej. 



        
Do części prezbiterialnej kościoła przechodziło się przez arkadę tęczy i lektorium, czyli przegrodę oddzielającą przestrzeń przeznaczoną dla zakonników od części, w której mogli przebywać świeccy.


           Za lektorium, w części zakonników, znajdował się chór wypełniony drewnianymi stallami, składającymi się od początku XVI wieku z 99 siedzisk ze skrajnymi ściankami zdobionymi reliefowymi ornamentami maswerkowymi i motywami roślinnymi oraz dzikimi bestiami.
          Pomimo zawieruchy wojennej, w wyniku której zaginął między innymi dawny barokowy ołtarz główny, kościół zachował szereg cennych dzieł ruchomych z XV-XVIII wieku. Na wschodniej ścianie nawy południowej wisi późnogotycki krucyfiks z około 1500 roku. W miejscu tym znajdowało się niegdyś przejście pomiędzy krużgankami klasztoru, a kościołem. Wysokość gotyckiej figury Chrystusa wynosi 250 cm. Belki krzyża pochodzą z późniejszego okresu.

               Jednym z najcenniejszych elementów wyposażenia jest wspierająca się na trzecim filarze ambona.  Jest ona najstarsza z zachowanych na Pomorzu Gdańskim. Wykonali ją w roku 1541 zakonnicy. Początkowo głosili z niej swą naukę bracia katoliccy , a w czasach późniejszych protestanci. W latach 1631-1650 ambona została poszerzona i powiększona. Kolejne odnowienia przeszła w latach 1663, 1793 i 1821. Pomimo tych licznych interwencji jej główny, sześcioboczny korpus z szerokimi gzymsami zachował swój niezwykły, gotycki klimat. Zewnętrzna część kosza ambony przedstawia kunsztownie wyrzeźbione postaci Ewangelistów. U ich stóp znajdują się atrybuty, stąd łatwo o identyfikację. Nad każdym z Ewangelistów wznosi się  koronkowy, późnogotycki baldachim. Pod korpusem dodano późniejszą, barokową dekorację. Ponad całością umieszczono w 1617 roku manierystyczny, ośmioboczny baldachim o ornamentalnie płaskorzeźbionym gzymsie, dzieło Thomasa Götzena. Szczyt baldachimu wypełniony jest ażurowymi płycinami ornamentu , postaciami aniołków i pełnoplastyczną rzeźbą Chrystusa.  Obecne schody wraz z bramką zostały wykonane w 1821 roku, albowiem poprzednie w 1812 roku zniszczyli Francuzi.
         Filar, przy którym wznosi się ambona, ozdobiono manierystyczną polichromią na przełomie XVI i XVII wieku. Tego rodzaju malarstwo, na tle ówczesnej sztuki gdańskiej należy raczej do rzadkości,  tym bardziej stanowi ono cenny zabytek.


 
        W części południowo-wschodniej kościoła usytuowane są organy. W czasie drugiej wojny światowej zostały rozebrane i wywiezione do żuławskiej wsi Lichnowy, skąd po 1945 roku powróciły, lecz nie zostały zamontowane z powodu zniszczeń instrumentu i świątyni. Ich elementy były przechowywane w skrzyniach i workach na poddaszu kościoła. Przed demontażem w czasie ostatniej wojny istniały  dwa prospekty organowe. Duży pochodził z roku 1648, a mniejszy wykonany został w latach 1703-1704 przez Tobiasa Lehmanna. W latach 1960-1961 zestawiono na tym samym miejscu tylko elementy tego ostatniego. Organy były wielokrotnie przebudowane, m.in. przez Martena Friese w latach 1616–1618, a ostatnio w 1914.  Pełna odbudowa i oddanie do użytku miały miejsce w 2018 roku. Obecnie instrument posiada 2441 piszczałek, 45 głosów oraz 5 sekcji, w tym 2 sekcje pedałowe / mała i duża/. Największa piszczałka ma wysokość 4,5 metra, a najmniejsza 5 centymetrów. W odbudowie uczestniczyło w sumie 70 osób. Renowację XVIII-wiecznego instrumentu  prowadził organmistrz  z Drezna.        
      Organy zbudowane są z drewna, metalu i skóry. 70 elementów zostało wyprodukowanych współcześnie w celu zastąpienia zniszczonych lub zaginionych części.
Organy umieszczone są na wąskim chórze, podtrzymywanym trzema wspornikami w kształcie pełnoplastycznych herm. Na podniebieniu chóru namalowane zostały cztery postacie kobiece symbolizujące pory roku.




         Od połowy XVI wieku w protestanckich świątyniach pojawiały się liczne epitafia.
Miały one pełnić między innymi rolę dydaktyczno-moralizatorską. Wypełniały przy tym  pustkę po usunięciu czczonych przez katolików obrazów i rzeźb. Sam Marcin Luter nie widział nic zdrożnego w obrazach umieszczanych w kościołach, byleby były zaopatrzone w napisy. Przy okazji, warto dodać, że epitafia dedykowano tylko najwybitniejszym i niezwykle zasłużonym osobom. Na terenie Gdańska na przestrzeni XV-XIX wieku powstało ich  120. Do dziś zachowała się połowa, z tego 8 w kościele Św. Trójcy.

 
W południowo-zachodnim narożniku kościoła znajdują się dwie bliźniacze kaplice grobowe. Powstały one w okresie późnego baroku w 1720 roku. Lewa, poświęcona została rodowi Hardersów, prawa natomiast jest kaplicą grobową rodu Offenberg.




Przed kaplicami grobowymi okratowane schody do krypt.

      W kościele znajdują się liczne, zabytkowe płyty nagrobne, które w wielu miejscach tworzą posadzkę. Stanowią tym samym  świadectwo pochówków wewnątrz świątyni. Możemy doliczyć się ich ponad 160, dalsze trzy są w kaplicy Św. Anny i osiem w prezbiterium. Miejsce pochówku wykupywane było na określony czas, potem przechodziło na własność gminy, dlatego niektóre płyty były przekuwane. Najstarszy napis nagrobny pochodzi z 1568 roku, a najnowszy z 1790.




        Po prawej stronie grobowców jest niewielki wejście na poddasze kościoła, a także przejście do kaplicy Św. Anny. Jest ono obramowane charakterystycznym ceglanym łukiem zwanym „oślim grzbietem”.


          W 1605 roku kościół został wyposażony w zegar na wieży.  Miał on trzy tarcze i bił godziny. Po trzydziestu pięciu latach zegar zmodernizowano. Posiadał  odtąd czwartą tarczę umieszczoną we wnętrzu kościoła i dodatkowo wybijał kwadranse. Kolejny zegar wykonano 
w 1702 roku. Również był  zegarem kwadransowym. Jego cztery drewniane tarcze były umieszczone na szczycie ośmiobocznej wieżyczki tuż pod gzymsem kosza nakrytego cebulastym hełmem. W 1945 roku zegar ten został  spalony. Ocalała jedna ze wskazówek oraz kuty w żelazie mechanizm zegara. 


       Zegar odbudowano  w 2006 roku.  
Kolejnymi, bardzo cennymi elementami wnętrza w kościele Św. Trójcy, są trzy duże XVII-wieczne żyrandole, zawieszone w nawie środkowej. Przy wejściu do kościoła możemy napotkać  renesansową skrzynię ofiarną z XVI wieku. Została ona wykonana z drewna, jednak pokryta jest całkowicie kutymi płaskownikami, gęsto nitowanymi. Zamykana jest na trzy potężne skoble, co pozwala przypuszczać, że aby ją otworzyć, w przeszłości potrzeba było trzech osób lub trzech instytucji z osobnymi kluczami, którzy jednocześnie, a przy tym komisyjnie wyciągali złożone datki.


         Z czasów późniejszych zachowały się również nieliczne obrazy i rzeźby. Wszystko jest niezwykłe i ciekawe, bo mówi o wielkiej historii. Przydałaby się jeszcze kolejna wizyta poświęcona zwiedzaniu tego miejsca i udział w nabożeństwie, by posłuchać tych organów.




          Franciszkański kościół św. Trójcy posiada niezwykłą historią i cenne zabytki sztuki sakralnej. Posiada też coś jeszcze. Wnętrza tej świątyni zdobi wyjątkowa szopka bożonarodzeniowa.  P
ierwszą taką inscenizację w historii zorganizował w 1222 roku w Greccio niedaleko Rzymu sam Św. Franciszek. Od tego czasu jego współbracia rozprzestrzenili szopki i żłóbki w najróżniejszych postaciach po całym świecie.
     Ta, którą możemy  obejrzeć u gdańskich franciszkanów, jest o tyle interesująca, że posiada mechanizm wprawiający w ruch figurki ludzi, zwierząt, a nawet sztuczne morze ze statkami. W ten sposób przesuwają się przed nami dzieje Polski, zawarte w postaciach świętych naszego narodu, jak również ludzie różnych stanów i zawodów. Szopka powstała około roku 1950. Jest stałym całorocznym elementem wystroju kościoła, jednak uruchamiana jest tylko w okresie Bożego Narodzenia. Próbowałam robić zdjęcia przez szybę, ale niezbyt wyszły.






     Ale to jeszcze nie koniec. Jest jeszcze kaplica Św. Anny, jednak o niej w odrębnym wpisie.

1 komentarz:

  1. It is a beautiful church you show, and the monastery courtyard is also so nice. The three Gothic gables are so beautifully made. Unfortunately, buildings like that are no longer made. With kind regards.

    OdpowiedzUsuń