" Przepiszę Pani kota i będziemy obserwować"
Zalecenie lekarza, czyli kot na receptę, to treść ostatniej mojej książki. Lekkiej, łatwej i przyjemnej. Czytając, chwilami musiałam się uśmiechać. Ta książka jest trochę magiczna. Tak samo jak przychodnia do której trafiają pacjenci, dla których życie stało się nieznośnie ciężkie. Nie jest to jednak zwykła poradnia psychologiczna, bo lekarstwem na egzystencjalny ból jest tutaj kot. "Zaleca się kota" to książka nie tylko o kotach, ale przede wszystkim o ludziach. To nie tylko pełna magii przychodnia, ale też obraz współczesnej Japonii i nie tylko. To obraz świata, w którym społeczeństwo osaczone jest normami, a emocjonalna otwartość jest luksusem. Bohaterowie jej książki to ludzie, którzy nie nauczyli się kontaktu z samymi sobą. Pędzą, wypełniają obowiązki, dopasowują się do oczekiwań i zapominają, kim naprawdę są. Koty, mają stać się drogowskazem prowadzącym do samoświadomości. Poprzez swoje zachowania, kapryśność, nonszalancję, ale i niezwykłą intuicję, pomagają ludziom spojrzeć na swoje życie z nowej perspektywy.
Chociaż koty przynoszą ulgę, bo leczą dusze, nie rozwiązują jednak magicznie problemów bohaterów, bo to oni sami muszą dokonać refleksji i podjąć trud zmiany. "Zaleca się kota" jest uroczą opowiastką o zwierzętach, ale też głęboko humanistycznym studium ludzkiej psychiki. To historia o tym, jak trudno jest opuścić własną strefę komfortu, nawet jeśli jest ona pełna bólu i rutyny. To opowieść o tym, że nie można uciec przed sobą, ale można nauczyć się siebie na nowo. Czasem wystarczy niewiele, mały czworonożny przyjaciel, kot.
Autorka stworzyła realistyczne opisy kotów, ich wyglądu, zachowań, drobnych gestów, że czytając widziałam naszego rudego mruczka.
Po poprzednich nieco łzawych książkach, przydała mi się taka porcja ciepła i subtelnego humoru. Bo czyż takie futerko może nie leczyć?
---
30 książka, 259/12.250



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz