![]()
Od czasu moich spraw udarowych jestem pod opieką kardiologa. W międzyczasie doszły migotania, ale nie o swoim zdrowiu chciałabym dzisiaj napisać, ale o kardiologu. Mam nadzieję, że nie pozwą mnie za to do sądu, bo czytałam o takim przypadku, gdzie pani wyraziła swoją opinię o pewnym lekarzu ginekologu, bo ktoś pytał. Piszę bez nazwiska. Dotychczas wizyty wyznaczane przez lekarza były co cztery miesiące / już trzeci rok to trwa/. Przed wizytą EKG i pakiet badań krwi. Z tymi dokumentami na wizytę do lekarza. Godzina wyznaczona, ale zawsze z poślizgiem i to nawet potrafię zrozumieć, ale to co chyba jest dziwne, to fakt, że przez ten cały okres, ani raz nie było badania ciśnienia krwi, nie było osłuchania tego serca. Nie było chyba nawet pytania, jak pani się czuje. Na moją uwagę, że mam problemy ze snem, skwitowanie, " jak większość z z nas". Recepta na leki wystawiona na cztery miesiące i do widzenia. Teraz dostałam receptę na dwanaście opakowań każdego leku, bo wizyta wyznaczona na marzec 2027. Ale cóż. Lekarz z NFZ. Ciekawe czy ma też praktyki prywatne i jak wtedy zajmuje się pacjentami. Aha, i w marcu 2027 roku, po dwóch latach, mam sobie zrobić holtera EKG. Dostałam skierowanie. :-) Czy pacjenci to dla niektórych lekarzy zło konieczne?
wtorek, 21 kwietnia 2026
Lekarz specjalista czy wystawca recept
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Nie każda babcia jest seniorką, ale każda seniorka jest babcią, chyba że nie doczekała się w swoim życiu dzieci, ale c...
-
Wczoraj pracowałam trochę w ogrodzie, a w nocy, słyszałam jak padało. W sam raz na to, co przesadziłam. Z deszczu ucieszyła s...
-
Mamo, to już rok, jak zostałaś zabrana, bo przecież nie odeszłaś, bo tak bardzo tego nie chciałaś. Pomimo lat , była w Tob...
-
Dzisiaj zupełny przerywnik po poprzednich książkach kończących się śmiercią, chociaż może i niedaleko od nich, bo przecież w naszym ś...
-
W marcu było już piękne. Słonecznie, ciepło. Kusiło do prac w ogrodzie. Na święta zrobiło się brzydko. Strasznie wiało i było zimn...
-
Trzecia książka, którą otrzymałam do przeczytania. Trzecia książka, która mówi o śmierci. Różnią się jedynie czasem, a właściwie...
-
Zieleń i słońce, kwitnące na biało drzewa , żonkile i narcyzy i do tego śmigus dyngus. No i czasem takie święta bywają, ale w ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz