sobota, 25 kwietnia 2026

" Dziedzictwo przemocy, Historia imperium brytyjskiego" - Caroline Elkins

       Od czasu do czasu lubię zagłębić się w tematykę bardziej poważną. Tym razem zainspirował mnie tytuł książki i ciekawość poznania historii Wielkiej Brytanii. Niestety książka trochę mnie przerosła. Czytałam i odkładałam, robiłam przerywniki na inne książki, by jednak powrócić. Jest to książka typowo historyczna, same fakty na podstawie dokumentacji historycznej, miejsca, nazwiska zdarzenia. Książka bardzo trudna, ale jednocześnie ciekawa. Po historii z lat szkolnych niewiele mi pozostało. Przez ponad pięćdziesiąt lat można zapomnieć, a może takiej się nie uczyłam? Wielka Brytania, cywilizowane państwo chciało wprowadzać "swoją cywilizację" na innych lądach i nacjach i tak w XX wieku władza imperium brytyjskiego rozciągała się na kilka kontynentów. Prawie 1/4 lądów i niemal 700 milionów ludzi pod brytyjską  flagą, a co za tym idzie  wyzysk, deportacje, kary cielesne, napaści seksualne, tortury, zabójstwa, obozy koncentracyjne, wojny, terror. Zaczęło się w XVIII wieku.  Misja cywilizacyjna,  by budować swój raj na piekle innych.
          Caroline Elkins z precyzją prezentuje fakty, które przedstawiają nową wersję historii świata. Jest to  opowieść o potędze, ambicji i krwawym rachunku.
      Autorka przeanalizowała tysiące stron dokumentów, również tych skrzętnie ukrywanych, które wiele lat czekały na odnalezienie, a faktów  jakie  zebrała i  ilość źródeł do jakich dotarła jest ogrom. Pochłonęło to jej dziesięć lat życia i wymagało pracy na czterech kontynentach. Caroline Elkins, profesor historii otrzymała za to dzieło, Nagrodę Pulitzera. 
         Tak właściwie, to według mnie, książka jest oskarżeniem brytyjskich decydentów. Według autorki, niewielu było takich, którzy sprzeciwiali się przemocy.  Taka postawa musiała być przecież odwagą, bo brytyjskie kolonie nie były sielanką.  Książka jest też dowodem,  że przemoc może kwitnąć zawoalowana również w demokratycznym ustroju, gdzie dumę z wielowiekowych przepisów prawa uzupełnia się o zaprzeczanie niegodziwościom kolonialnym. 

„Przemoc nie była tylko akuszerką imperium brytyjskiego, występowała powszechnie w strukturach i systemach brytyjskich rządów. Nie stanowiła jedynie okazjonalnego środka do celu liberalnego imperializmu; była środkiem i celem tak długo, jak długo imperium brytyjskie utrzymywało się przy życiu. Bez przemocy Wielka Brytania nie zachowałaby suwerennych roszczeń do swoich kolonii.”
---
32 książka, 902/13.472

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz